” Ale ta piękna noc była moja i nie chciałem jej od siebie odpędzać, skoro z taką nadzieją mnie otaczała. „

„Dorastamy, stajemy się mężczyznami, głowy otacza nam wianuszek włosów i wreszcie odnajdujemy spokój. Jak to jednak jest z owymi kobietami, z dziewczętami, wokół których błądziliśmy niegdyś tęsknie jak w labiryncie, jak jest z tymi, które ofiarowały nam pierwszy poranny blask miłości? Co czują, gdy od nich odchodzimy? I co czują, kiedy pod koniec obfitującego we wzniosłe marzenia okresu młodości mówią ostatniemu z nas „tak” i oddają mu swoją rękę? My, mężczyźni, mamy setki zajęć, tworzymy, badamy, pracujemy, piastujemy różne urzędy, wykonujemy różne zawody, mamy mnóstwo małych radości i drobne przywary – co jednak mają one, kobiety, które żyją tylko miłością i tylko na miłość mogą mieć nadzieję? Jakże często się zdarza, że ostatni z nas potrafi dać im zaledwie cząstkę tego, co wcześniej obiecywali, co przyrzekali w wierszach i kłamstewkach pierwsi, młodzieńczy i nieśmiali, ale odważni wielbiciele!

Wichura natarła na mnie z hałasem i cisnęła mi w twarz krople deszczu oraz stwardniałe, zwiędłe liście. Przedzierając się do przodu, porzuciłem skargi i zostawiłem za sobą nierozwiązane zagadki. Myślałem o tym, czego niegdyś my wszyscy, kiedy byliśmy chłopcami, śmiałymi, zuchwałymi chłopcami, oczekiwaliśmy od życia, traktując to jako swoje słuszne prawo. I jak rozpaczliwie mało z tego się urzeczywistniło. A mimo to życie jest dobre, piękne i co dzień swoimi świętymi siłami porusza nasze serca. Może także te biedne kobiety mają podobne doświadczenia z miłością. Opowiada się im o baśniowych lasach i rozświetlonych księżycem ogrodach, a później znajdują surowy kawałek ziemi, gdzie zamiast róż rośnie trochę zielska. Układają sobie z niego bukiet i stawiają go na oknie, kiedy zaś wieczorem ciemność gasi kolory, a z oddali przybywa rozśpiewany wiatr, pieszczą ten swój bukiet i uśmiechają się, jakby to były róże i jakby pole na dworze było baśniowym ogrodem.

(…)”

Herman Hesse „Księga obrazów” (fragment)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s