niedzielna herbata

Zielona herbata o smaku ananasowym jest całkiem niezła. Popijam ją, czytając notki na blogach, recenzje różne, kopiąc się jednocześnie w tyłek za mój powolny tryb pisania, zastanawiam się po co wałkowane są ciągle te same tematy, mój kawałek blogowego świata chyba całkiem odstaje od tych wszystkich popularnych poruszanych kwestii… Niespecjalnie mnie interesują, wolę poczytać książki.

Kupiłam sobie nową książkę Pamuka, w której na samym początku pisze on tak:

„Kiedy czytamy powieść, niezwykłość przedstawionego w niej świata pochłania nas czasem tak mocno, że – niczym we śnie- zapominamy gdzie jesteśmy, i widzimy samych siebie w roli uczestników fikcyjnych zdarzeń wśród powieściowych postaci, których losy śledzimy.  W takich chwilach odnosimy wrażenie, że odkrywany przez nas fikcyjny świat jest bardziej realny od rzeczywistego.”

Już widzę, że będzie to wyborna lektura. Jedynie 170 stron ale jak napisane jest na okładce to będzie książka „dla każdego, komu nieobca jest przyjemność płynąca z lektury”. Czy zatem nie lepiej przenieść się do innego świata? zamiast dywagować o rzeczach, które są i będą?

Kupiłam sobie też „Cudowne dzieci” Roy’a Jacobsena”. Podoba mi się ogromnie szata graficzna tych książek, w których treść zaczyna się już na okładce.. Niezwykły pomysł. Dotarła do mnie również książka „Obce dziecko” Alana Hollinghursta. Nieporęczny dość format i gdzieś krytykowana za przekład, niemniej jednak ciekawi mnie ten „fascynujący świat angielskich wyższych sfer”.

Z nabytków to wszystko. Wczoraj pozbierałam kasztanów, mam bukiet kolorowych liści, jesienne herbaty z cynamonem, zapas muzyki i książek na wieczory. Musi wystarczyć.  Miłej jesiennej niedzieli :-)

ps. na tytuły w/w można kliknąć.

Reklamy

10 uwag do wpisu “niedzielna herbata

  1. O smaku ananasowym? Hm, brzmi… intrygująco. A tam, czytaj, czytaj. Na pisanie przyjdzie odpowiednia pora. Ważne, żeby nie było to przymusem, ale o tym wiesz ; )
    Bukiet kolorowych liści masz – to może jakieś zdjęcie i na bloga w nagłówku?

    Obce dziecko czytam właśnie. Przekład przekładem – nie znam oryginału, więc nie porównam. Ale format – tak, nieporęczny to doskonałe określenie ; )

    Przyjemnego popołudnia, Mary.

  2. a tak, ananasowa, specyficzny ma smak ale niezła jest.:)))
    Co do zdjęcia , raczej nie chcę zmieniać tego co mam, już się przyzwyczaiłam do tych mgieł i gór… :))
    przyjemnego popołudnia i Tobie:)

  3. Właśnie mnie też ciekawi i wczoraj już zaczęłam „Obce dziecko”. Po pierwsze, czemu ludzie narzekają na przekład – czytali oryginał? Po drugie, sama czasem w czasie czytania zastanawiam się jakby to brzmiało w oryginale i chyba niezwykle smacznie i może za następną książkę autora zabiorę się już w jego języku ;). Książkę jak na razie polecam. Nic się nie dzieje, ale to o niuanse chodzi :).

  4. Ananasowość herbaty mnie z lekka przeraża; może kiedyś. :)

    Też tak mam. Z pisaniem. Wolę poczytać. Albo pobyć. Kiedyś miałam inaczej, ale kiedyś nie chce wrócić. ;)

  5. Wiesz, to była raptem jedna recenzja gdzies w jakiejs gazecie, nie pamiętam :D Być może czytali oryginał a być może tylko się mądrzą , nie wiem. Mnie to mało interesuje bo w oryginale nie czytam. Ważne żeby było to napisane dobrze stylistycznie i gramatycznie.
    Narazie odłożyłam ją bo trochę mnie ten format irytuje. Poza tym czytam teraz cos innego. „Obce dziecko” musi poczekać. Pozdrawiacm

  6. kulturalnie
    dzięki. żeby to jeszcze była szansa na jakis urlop, to wtedy więcej czasu na czytanie by było, bo tak po pracy często wieczorem już nie mam siły.

    dracaena
    Czemuż ananasowatosć cie przeraża?? Mnie by przerażała imbirowatosć (bo nie znoszę)
    :)) mam podobnie jak Ty, nie spinam się na 5 notek dziennie czy tygodniowo. Jest co jest i jest mi dobrze.

  7. Bardzo podoba mi się ten cytat. Faktycznie zawsze tak miałam, gdy czytałam książki…
    Pozdrówka ;)
    Sol

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s