„Nigdy nie przeczytałem swojej książki” A. Stasiuk

Tak mi się nasunęło przy okazji dzisiejszego Święta, patriotyzmu itp (nie wiem czy z sensem czy nie). Fragment wywiadu z Andrzejem Stasiukiem do Playboya w 2004 :

„Co najbardziej lubisz w Polsce, gdy wracasz z zagranicznych wojaży?

Zależy, skąd wracam. Kiedy przyjeżdżam z Niemiec, to kocham ten polski burdel, tę rozjebkę. Gdy natomiast wracam z Albanii, to lubię polski porządek (śmiech). A gdy jestem w Mołdawii albo na Ukrainie, to jestem szczęśliwy, że Stalin nie poszedł dalej i zostawił nas w spokoju. Tak naprawdę mieliśmy farta. Polska to szczęśliwy i piękny kraj po wizycie w Mołdawii.

A czy jest coś, co cię irytuje w Polsce?

Opowiem anegdotę. Przyjechała do nas pisarka – Dubravka Ugresić. Jeździła po Polsce, bardzo jej się tu podobało, a pod koniec wizyty zapytaliśmy się jej: „Dubravko, co ci się w Polsce najbardziej podobało?” Odpowiedziała: „To wszystko, co mnie tak strasznie wkurza w Chorwacji” (śmiech). Gdyby mnie coś bardzo wkurzało w Polsce, to bym wyjechał. Po co się męczyć?”

A z kolei w wywiadzie dla Neewsweeka z tego roku powiedział tak:

„Newsweek: W jaki sposób pana jako pisarza inspiruje polska wiejskość?
Andrzej Stasiuk:
Jestem polską hybrydą wiejsko-miejską, jestem Polakiem, można rzec, idealnym. I z pewną perwersyjną przyjemnością gubię słomę z butów podczas spacerów Nowym Światem. Na ogół jest tak, że jak ktoś ma mocną tożsamość, to się wstydzi własnych wstydliwych uczynków, a nie miejsca narodzin, pochodzenia. Ja nie mam z tym kłopotów. Czuję coś w rodzaju dumy i wdzięczności. Moją wyobraźnię i wrażliwość kształtowała mazowiecka i podlaska wiocha. Byłem chłopcem z miasta, jednak jeździłem często do dziadków i to mnie kształtowało równie mocno jak moja Praga, mój Grochów. Czerpię z tego siłę. Z wiejskiego pejzażu, krajobrazu ludzkiego, obyczajowości.

Pamiętam zapachy. Na przykład zapach krów u wodopoju, kiedy ich woń mieszała się z wonią rzeki. Zapach wnętrza stodoły w letni dzień: suchy, pylisty. W stodołach krytych strzechą dołączał się do tego chłód i lekka zbutwiałość. Zapach drzewnego dymu: sosnowy, olchowy, topolowy, wiklinowy. Nieskończoność zapachów, kosmos. Zmysłowość świata. To jest moja ojczyzna. To płynie w mojej krwi. Wiocha z całą jej cudownością i całym jej przeklętym dziedzictwem. Wieś, której niedługo nie będzie, ale miałem szczęście i się jeszcze załapałem.”

Tyle. Wywiady w calości: tu i tu

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “„Nigdy nie przeczytałem swojej książki” A. Stasiuk

  1. i za to go lubię :)) tak samo dobrze pisze o zagranicach, jak o polskiej rozjebce :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s