nooo..

Zmęczona jestem okropnie. Nastrój też taki sobie, dlatego tylko ‚ulubiony’ przez wielu ‚stosik’ z allegro i innych promocji. Nawet zdjęcia krzywo mi wyszły… jak wiele rzeczy ostatnio zresztą. Miną nadrabiam, no bo co.. :)

  

(pod Llosą książka Artura Hajzera „Atak rozpaczy” – bo ucięło nazwisko, a nie chce mi się przerabiać – góry oczywiście).

update

Tak sobie próbowałam zaplanować czytanie, na przykład kilka wybranych tytułów w miesiącu – bo inaczej nie mogę się ogarnąć – nie wyszło. Planowanie nie jest moją domeną, tym bardziej, że z reguły wpada po drodze coś innego. Jakoś to moje czytanie kuleje ostatnio.Chciałabym, aby ten blog bardziej ożył, ale jak widać, nie umiem odczarować tej mojej niemocy, braku skupienia, zmęczenia. Czytam oczywiście ale bardzo powoli, bardzo niemrawo…. źle mi z tym. I chociaż nowe książki cieszą, to nie idzie mi to wszystko…

Reklamy

18 uwag do wpisu “nooo..

  1. Nosz kurczęta, najbledsze, wszyscy dostali już Murakamiego, tylko nie ja. chamstwo w państwie!
    też mi się nic, kurde, nie chce. tylko spać, ale to też tak średnio. Ruszyłam dzisiaj czterema literami i trochę ogarnęłam dom, ale i tak zaraz będzie brudno. Trudno się mówi, przywykłam ;)

    Polubienie

  2. Bardzo lubie podgladac cudze nabytki :D, to mnie zawsze inspiruje i skutkuje pustkami w portfelu:)
    Bardzo jestem ciekawa Fossum i Murakamiego:)

    Polubienie

  3. Przeczytaj szybko książkę Kolskiego… :) Bardzo jestem jej ciekawa, ale nie tak bardzo żeby nabyć w ciemno. A Murakami u mnie już zniknięty, tzn, przeczytany i powiem tak: całkiem, całkiem ;)

    Polubienie

  4. :) oj czytaj szybko.. tiaaa żebym to miała siły i w ogole. Przeczytanie kilku stron ostatnio jest dla mnie problemem, gdzies odeszla ta cala chęć, sama nie wiem nawet czy chęć, jak to nazwać.. za dużo bym chciała chyba i dlatego kiepsko mi idzie..

    Polubienie

  5. „Cholonek” :) Genialna opowieść, genialna. Polecam zobaczyć też w teatrze. Spektakl był rejestrowany przez TVP Kultura, więc można się załapać na powtórkę w telewizorze. A książka świetna, cała się nadaje do cytowania. Do kompletu jeszcze bym sugerowała „Piątą stronę świata” Kutza, jeśli nie czytałaś. I „Czarny ogród” Szejnert…

    Polubienie

  6. Jesteś najzwyczajniej w świecie zmęczona czytaniem. To się zdarza. Daj sobie na razie odpocząć (np. tydzień). Przecież czytanie ma być przyjemnością, a nie obowiązkiem. ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s