„Palenie” Marcin Świetlicki

Pytam: dlaczego niepalący wsiadają bez skrupułów do przedziałów dla palących? Czemu chcą dominować? Czemu są wiecznie urażeni?

Mój mały przyjacielu, papierosie. Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek. Niszczmy się nawzajem, czule zobowiązani.

Pytam: dlaczego niepalący nie doceniają naszej samotności, naszej niemądrej odwagi, naszego żaru, popiołu?

za dużo ostatnio palę ;)

a już jutro nowy magazyn Książki (kupię ze względu na opowiadanie Stasiuka)

Reklamy

12 uwag do wpisu “„Palenie” Marcin Świetlicki

  1. Ja palę, bo lubię. Są takie miejsca w Łodzi, gdzie można wypić piwo lub kawę, zjeść i zapalić papierosa, bez przejmowania się niepalącymi – dla nich też jest miejsce, ale gdzieś z tyłu, za szklanymi drzwiami.

    Polubienie

  2. Byłam niedawno na koncercie Świetlickiego w Białymstoku. Koncert odbywał się w galerii sztuki współczesnej, i zastanawiałam się, jak on sobie poradzi z niepaleniem w trakcie koncertu. I wiesz, co? Miał załatwione pozwolenie od straży pożarnej! Jarał na maksa, odpalając jedną fajkę od drugiej prawie. Wyobrażasz sobie, jak to działało na tę część publiczności, której też chciało się zapalić?

    Polubienie

  3. No wyobrażam sobie że mogło być ciężko :))) Jakos nigdy nie zdarzyło mi się być na koncercie Świetlickiego – nie wiedzieć czemu…hmm chyba u mnie nie grali, albo nie wiedziałam o tym. Ale uwielbiam teksty Świetlickiego.

    Polubienie

  4. Ja też :) Byłam w sumie na jego koncertach 2 razy – raz mając lat 18, a drugi o 18 lat więcej ;) I jeden i drugi był świetny, choć pierwszy w zadymionej sali knajpy, a drugi w galerii sztuki. Co ciekawe i do jednego i do drugiego miejsca Świetlicki pasował.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s