piątek

Niezmiennie zadziwiają mnie ceny książek. Pomijam już fakt, że są cholernie drogie. Mój móżdżek chyba nie potrafi „rozkminić” jak to się dzieje, że np. za dwie zakupione dzisiaj w księgarni Dedalus (tak, powiem głośno nazwę, bo to chyba moja ulubiona księgarnia) książki zapłaciłam w sumie 25 zł, zamiast po cenie z okładki zapłacić ~70 zł. Niepojęte. Oby tak było z wszystkimi tytułami, jakie sobie wymarzę.

DSCF0028

Olle Lonnaeus to autor szwedzkich kryminałów, który pisze bardzo fajnie, muszę przyznać, przeczytałam jego „Pokutę” (niebawem coś więcej napiszę, bo wreszcie mam trochę większy luz psychiczny i wena wraca :)) i powiem szczerze, że ogromnie przypadł mi do gustu. Mam też jego następną książkę „Wielkie serce Mike’a Larssona” a teraz nowa „Jedyna prawda”, której akcja ma miejsce znów w mrocznej Szwecji, gdzie „surowy i zimowy krajobraz, pełen osobliwych postaci, gdzie napięcie aż kipi pod powierzchnią”.

Z drugiej książki też się bardzo cieszę, bo to jakby druga część, choć zupełnie inna, książki o której pisałam tutaj: „Córka polarnika. Zapiski z krańca świata”. Tym razem Kari Herbert opisuje historię siedmiu kobiet – żon polarników, które „były dla swoich mężów niczym latarnie morskie”. Jak pisze na okładce, autorka przedstawia ich „życie i dokonania którymi wyprzedziły czasy w jakich żyły”. Sama autorka spędziła swe dzieciństwo w Arktyce, więc dobrze zna tamtejsze realia, prozę tamtejszego życia. Bardzo długo na tą książkę polowałam. Udało mi się ją kupić za 14 zł, zamiast 39.90 zł :) Czasem warto być cierpliwym :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.