„Zwykle trudno opowiedzieć o tym, o czym naprawdę chce się opowiedzieć..”

„Ciasnota umysłowa, brak wyobraźni i nietolerancja są jak pasożyty. Zmieniają właściciela, zmieniają kształt i żyją wiecznie.”  H.  Murakami

Cytat wg mnie mocno prawdziwy, a autor : Haruki Murakami dzisiaj kończy 64 lata. Jestem w trakcie lektury jego opowiadań pt. „Zniknięcie słonia”. Nie podchodzą mi tak jak powieści, ale może dlatego, że to debiutanckie opowiadania. Wbrew powszechnym opiniom, że banalne i proste jego pisanie, ja lubię ten jego styl, ten świat nieco nierealny połączony z realnym, te opisy codziennych czynności i drobiazgowe/smutne często przemyślenia pisane prostym językiem, lubię mówiące koty, ptaka nakręcacza nakręcającego sprężynę świata, przenosiny/przenikanie w czasie, dwa księżyce na niebie,  zbiory płyt jazzowych i książek w mieszkaniach bohaterów, ich samotność, poszukiwanie miłości, sensu, siebie. Jedną książkę mniej, drugą bardziej, ale generalnie lubię i już.

Natomiast te opowiadania, które czytam, wydają mi się (póki co) jakieś niepełne, nieskończone. Ale… jeszcze nie przeczytałam całego zbioru. Narazie,  jedno zapadło mi mocniej w pamięć: o kobiecie która przez wiele wiele nocy i dni nie mogła spać, a z dnia na dzień zyskiwała coraz więcej energii (a przecież  powinno być wręcz odwrotnie). Pewnej nocy, jakiś straszny majak senny/ widziadło, a może nawet duch (śmierć?), który wręcz sparaliżował ją ze strachu, odebrał jej sen. Dziwne, tajemnicze, niespokojne opowiadanie.

Zastanowiłam się, jakby to było nie móc spać. Nie jedną, czy dwie noce, ale cały tydzień, miesiąc…. Trochę nie do ogarnięcia. Czy tak samo jak bohaterka zaczęłabym uważać, że zyskałam więcej czasu na czytanie książek, że „poszerzyłam zakres swojego życia”, że stało się ono bardziej intensywne, a ja przez to stałam się piękniejsza? czy może (jak ona) podejrzewałabym, że umarłam? że śmierć to takie wieczne przebudzenie….? i co dalej, skoro nawet nikt nie zauważył, że umarłam? Ciekawe opowiadanie.

„Wkrótce przyszedł sen i zamknął za mną ciężką, ołowianą bramę – po drugiej stronie snów nie było” (Norwegian Wood)

Wszystkiego dobrego panie Murakami. Może jeszcze uda się Panu coś napisać?

Reklamy

9 uwag do wpisu “„Zwykle trudno opowiedzieć o tym, o czym naprawdę chce się opowiedzieć..”

  1. porta celeste :) no ja bym chciała, żeby dalej pisał, a najlepiej żeby napisał jeszcze jaką grubasną powiesć. Mimo że z ostatniego „1Q84” który był w 3 tomach zrobiłabym góra dwa, to jednak ciekawa jestem co by wymyslił ;)

  2. Też lubię pisanie Murakamiego:)
    Zasypiałabyś nad książkami. Lepiej się zdrzemnąć, a potem z przyjemnością zanurzyć w lekturze. Choć wiem, że perspektywa wydłużenia aktywności jest kusząca:)

  3. kulturalnie: :)) no racja, perspektywa wydłużenia aktywnosci jest bardzo kusząca, Bez snu wytrzymałam kiedys dwie doby i …. hmmmm zombie. Nie wyobrażam sobie w ogóle nie spać. A pani z opowiadania czytała Annę Kareninę… w czasie tego ‚bezsnu’ przeczytała ją kilka razy , co rusz rozumiejąc więcej, wyłapując więcej szczegółów, Niesamowite, bardzo mi sie to podobało…

  4. Luiza. No tak,moze mi się pomyliło:-) Trochę głupieję z tymi opowiadaniami,i nie bardzo kojarzę które są debiutem, które czym innym, zdecydowanie jednak wolę powiesci w wykonaniu HM.

  5. Wszystkiego NAJ dla autora.
    Ja muszę przyznać, że jego dziełek na razie nie czytałam, ale planuję to od pewnego czasu, bo sporo blogerów jego książki poleca. Mam wrażenie, że przypadną mi do gustu.
    Pozdrawiam
    Sol/Monique

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s