‚Ponure piękno i niezatarty lęk’

W jednym z wywiadów przeprowadzonych przez p. D. Wodecką, Andrzej Stasiuk mówi tak:

„Na tej pana półce przy biurku nie ma żadnej beletrystyki. 

– Ale nie straciłem namiętności do czytania. Rzeczywiście, teraz to głównie historia i eseistyka. Kiedyś czytałem książki, żeby w nich być, a teraz to interesowny jestem i chcę się czegoś dowiedzieć. O Wschodzie, o Rosji. Zamienię to w swoją prozę, która już wymyka się fabule i przemienia… No właśnie, nie wiem w co. Staje się jakąś hybrydą, moim wynalazkiem stylistycznym. Czymś pomiędzy moją autobiografią, wiejsko-podlasko-mazowiecką historią mojej rodziny, historią komunizmu i geografią Wschodu. Taką hybrydyczną książką, którą lubię, bo łatwiej w wielości form zawrzeć świat niż w prozie fabularnej. 

To już się pan książkami nie wzrusza? 

– Proszę mnie nie przekreślać. Prowadzimy przecież z Moniką wydawnictwo i staramy się wydawać tylko takie książki, które nas oboje przejmują. Tam leży Colin Thubron, reporter właściwie, ale i prawdziwy pisarz. Wydajemy jesienią jego książkę o Syberii. Czułem takie drżenie przy wizjach, które on miewa, patrząc na krajobraz, patrząc na Rosję, że mówiłem Monice: oto mój brat bliźniak, za przeproszeniem, się objawił. Ktoś, kto pisze tak, jak ja widzę. No, momentami naprawdę jedzie Stasiukiem.”

I właśnie do tego zmierzam. Zaczęłam czytać Thubrona właśnie. Dokładnie ten sam tytuł, o którym Stasiuk wspomina. Jestem oczarowana. Słowem, przekazaniem treści, emocjami, historiami ludzkimi.

A zaczyna się tak:

„Człowiek w kajdanach zawsze przemierzał te pola lodowe. Być może gdzieś dalej sunie stado reniferów albo myśliwy rzuca cień na śniegu. Ale nic więcej. Syberia: zajmuje jedną dwunastą powierzchni lądu na Ziemi, a mimo to nie zostawia żadnych pewniejszych śladów w umyśle. Ponure piękno i niezatarty lęk„.

Ja myślę, że skoro od pierwszych stron Thubron mnie oczarował, to ta właśnie, widziana jego oczami Syberia pozostanie w moim umyśle na dłużej. Słowa Stasiuka z okładki „Po Syberii” chyba również się potwierdzą. I jeśli tak się faktycznie stanie, to dobrym zakupem były też jego dwie inne książki.

Advertisements

4 uwagi do wpisu “‚Ponure piękno i niezatarty lęk’

  1. :)) Ojj, chyba w takim razie na zawsze zostałam przekonana. Od ponad pół roku mam ochotę na „Utracone serce Azji”. Nie kupiłam. Bo Azja mnie nie interesuje, bo to, bo tamto. Ale co spojrzę na ten tytuł to coś mi się w środku rusza. A skoro i Ty i p. Stasiuk tak się o Thubronie wypowiadacie, to chyba wreszcie się w nią zaopatrzę…

  2. To dobra rekomendacja do sięgnięcie po Thurbona. Choć ja przeważnie czytam książki, by w nich być, a nie by dowiedzieć się czegoś..

  3. Gia, Tommy
    no wg mnie warto, ale ja to generalnie lubię takie książki. Reportaze, podróżnicze.. więc co by nie wyszło to i tak przeczytam…. A szzególnie ostatnio jakoś bardzo kręci mnie własnie tamten rejon …
    „Utracone serce Azji” też mam i „Cien jedwabnego szlaku” i już się ciesze na ich lekturę.

  4. „Ponure piękno i niezatarty lęk“ – z taką frazą to nawet jeśli wkracza się w wieczór zimny i kulawy, nie można biadolić. Dobra rzecz takie słowo. Choć bynajmniej niekrzepiące. Pozdrawiam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s