[…..]

Image

ARTUR HAJZER

Nie mogę o tym nie napisać.. Muszę, chociaż smutek mnie ogarnia wielki, bo bardzo ceniłam i lubiłam tego człowieka. Sympatyczny, odpowiedzialny, ciepły, odważny – to wszystko bije z jego twarzy. Himalaista, twórca projektu Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015, zginął na stokach Gaszerbrum I 7-go lipca.

Cóż, nawet doświadczeni ludzie popełniają proste błędy…. kolejna wielka strata dla polskiego himalaizmu.

Zdobyte szczyty ośmiotysięczne?  Proszę bardzo…

  • Manaslu – nową drogą – 1986 (z Jerzym Kukuczką)
  • Annapurna – pierwsze wejście zimowe – 3 lutego 1987
  • Sziszapangma – nową drogą – 1987 (z Wandą Rutkiewicz)
  • Annapurna Wschodnia (8010 m) – nową drogą – 1988
  • Dhaulagiri – 11 maja 2008
  • Nanga Parbat – 23 czerwca 2010
  • Makalu – 30 września 2011

Na półce mam „Atak rozpaczy”:

„Spora liczba wypraw, przeżyć, przygód, doświadczeń i zrębów mojej górskiej filozofii ciągle czeka na opisanie i przypomnienie i wydaje mi się, że wraz z upływem czasu szanse na ich opisanie rosną, bo i pióro jakby lepsze i dystans zdrowszy” (A. Hajzer)

[….] ech…

5 komentarzy do “[…..]

  1. Kasiek

    Jak tylko usłyszałam o tej tragedii pomyślałam o Tobie, Ty jesteś dla mnie twarzą literatury górskiej w blogsferze.
    Przytulam :*

    Po książkę mam nadzieję sięgnę! Żeby pamięć przetrwała.

    Polubienie

  2. Beatrix

    Czytałam o nim w internecie, wiedziałam, że napiszesz o śmierci Artura Hajzera. Nie interesuję się sportem właściwie żadnym, ale odkąd Cię poznałam to czytam wszystkie wzmianki o himalaistach. Bardzo szkoda, że zginął…
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  3. Mary Autor wpisu

    Isabell – ja tez…

    Beatrix – ano.. musialam napisac.. teraz czytałam o wyprawie syna Berbeki, wyruszyli w poszukiwaniu zwłok Macieja Berbeki.. i utkneli na ~7000 m … sa wyczerpani.. nie moge o tym czytac..

    Polubienie

  4. Mary Autor wpisu

    Kasiek, dzięki za miłe słowa… i sorry ze odpowiadam teraz ale dziwnie jakoś Twój koment wlazł mi do spamu.. dopiero dzisiaj zauważyłam, rzadko tam zaglądam, jak i na bloga ostatnio…
    Ksiązka Hajzera jest ponoć dość chaotyczna, ale generalnie warto. Sama spróbuję jak trochę ochłonę, bo teraz po tych ostatnich tragediach jakoś nie mogę czytać o wspinaczkach… Pozdrawiam :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.