„No to jadę…”

„No więc jadę, Redaktorze, by się wystawić na działanie przestrzeni. Oraz nasłuchiwać odgłosów kilkunastoletniego auta. Szczerze mówiąc, guzik mnie obchodzą fakty. Prędzej czy później i tak się znajdą, ale przecież nie one są celem. Tak naprawdę jedziesz przeciw faktom, jedziesz po to, by dać szansę wyobraźni. Zbadać jak działa umysł zanurzony w innym świecie. Żeby rozbić namiot na bezludnym płaskowyżu, rozpalić ogień z wyschniętego bydlęcego gówna i pytać: co ja tu kurwa robię? Nie znam większych podróżniczych pokus”.

Fragment felietonu Andrzeja Stasiuka z najnowszego numeru „Kontynentów”.

Ucieszyłam się niezmiernie widząc w nim zapowiedź nowej książki „Wschód”.

Andrzej Stasiuk jak mówi pojechał „żeby pojeździć i potem napisać o tym jeżdżeniu książkę”. 

Bo: „Podróż jest jak życie. Udajesz Estończyka źle mówiącego po rosyjsku, a w podwójnym dnie jakiejś puszki albo flaszki masz schowane 500 dolarów i martwisz się, by ci ich nie podjebali. Ale czasem, rzadko, w nudzie, uciążliwości i skrajnym banale pokonywania przestrzeni zdarzają się olśnienia. Jak chociażby wtedy, gdy jedzie się autobusem przez Tuwę. I czternaście zdań przypomina traktat mistyczny”.

Czekam zatem na powrót pisarza ze Wschodu i na wrzesień, kiedy nastąpi premiera.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„No to jadę…”

  1. Wobec tego czekamy razem :)
    Nareszcie ten Wschód! No, ileż można było czekać na Stasiukową książkę stamtąd! :)

    Polubienie

  2. Jabłuszko jeszcze troszkę sobie poczekamy, w końcu do września jeszcze nieco zostało… ale ważne że jest na co czekać :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s