„Śnieg przykryje śnieg” Levi Henriksen

2,195,205,,henriksen_3d 42 i ostatnia w tym roku, przeczytana i opisana przeze mnie książka. 

Książki Henrikssena nasuwają mi skojarzenia z wielkimi amerykańskimi pisarzami, jak William Faulkner i Cormac McCarthy – Christer Mijaset” – tak napisane jest na okładce. I dalej, że wspaniały prezent dla czytelnika, że intrygująca, sugestywna itp…

No i miałam mały problem. Nie wiem czy to wina tłumaczenia, czy to specyficzny sposób pisania samego autora, czy może tego, że to egzemplarz recenzyjny (zapewne przed korektą), ale na początku mi się źle czytało. Ale sama fabuła książki jest interesująca i właściwie po kilkudziesięciu stronach poszło już łatwiej. Początkowo myślałam, że to będzie kolejny ze skandynawskich kryminałów. Okazało się, że właściwie to powieść obyczajowa. Bardzo norweska – z wieloma odniesieniami do typowo norweskiej kultury (religia, święta Bożego Narodzenia, cytaty z piosenek, poezji itp, dialekty, itp.)

Troszkę o fabule? 

Miasteczko Kongsvinger oraz wioska Skogli w Norwegii, mroźnej i zimnej, to miejsca akcji. Dan Kaspersen wychodzi z więzienia po dwóch latach. Trafił tam przez wredne zeznania swojego kumpla Kristiana. Przemycali swego czasu haszysz, ale to nie Dan był mózgiem całej operacji, był tylko pomocnikiem, niemniej jednak wrobiono go w „szefowanie”. Wychodzi z pudła i wraca w dawne strony na pogrzeb swojego młodszego brata – Jakoba. Mówi się, że Jakob popełnił samobójstwo, jednak według Dana to niemożliwe. Dlaczego miałby to zrobić? Wspomnienia dzieciństwa oraz zdawkowe informacje od mieszkańców i policji sprawiają, że Dan dowiaduje się więcej o życiu Jakoba. Chce je poznać, był bardzo związany ze zmarłym bratem, ogromnie przeżywa jego śmierć, nie potrafi jej zrozumieć. Cały czas dręczy go poczucie jakiegoś sekretu… a być może nawet obwinia się o śmierć brata? Zupełnie jednak nie wie dlaczego ma takie odczucia. W jego wspomnieniach brat był zawsze kimś lepszym, kimś kto miał lepszy kontakt z ojcem – kaznodzieją, kimś kto zawsze wiedział więcej, był mądrzejszy i bardziej rozgarnięty. Nawet wuj Dana, przebywający w domu starców, to potwierdza:

„Gdy ty i twój brat byliście mali, nigdy nie zachowywałeś się jak dzieciak, tylko jak młody stary. Ciągle taki jesteś. Jakob stąpał twardo po ziemi, może zbyt twardo, ale zostawił po sobie ślad, a ty nie zostawiłeś po sobie żadnego śladu, w każdym razie takiego, który by cokolwiek znaczył”.

Dan zawsze był doroślejszy ale bardziej impulsywny, porywczy, i też nieco pogubiony, niestały, powierzchowny. Czas spędzony w więzieniu zabrał mu spory kawałek życia. Po pogrzebie brata zdecyduje się sprzedać jego gospodarstwo, bo sam nie wie, czy będzie chciał je zatrzymać i w nim zostać. Właściwie już zaczął pozbywać się osobistych rzeczy brata. Ale spotka Monę. Dziewczynę, która znała jego brata, można powiedzieć, że nawet przyjaźniła się z nim, a teraz wzbudzi w Danie pożądanie i namiętność, a może nawet miłość? Tyle, że policja ciągle będzie deptać Danowi po piętach posądzając go o to i owo, a tajemnica domniemanego samobójstwa brata, ciążyć.

Jednak właściwie głównym tematem powieści są rozterki i uczucia Dana. Wiążą się one z żalem za utraconym bezpowrotnie fragmentem życia, tęsknotą za dzieciństwem i za bratem. Uczucia jakie teraz ‚siedzą’ w Danie, buzują. To jednoczesne przeżywanie żałoby i pragnienie bliskości – wszystko to jest niezwykle silne. Wydaje się, że w ciągu kilku dni wyzwoliła się w mężczyźnie potrzeba stabilizacji. Czułość z jaką traktuje Monę i jej małe dziecko, to również coś dla niego nowego. 

Ważne dla Dana stanie się również nowo odkryte poczucie przynależności. „Chodziło o to, by móc siedzieć we własnej kuchni i oglądać cały księżyc, zamiast włóczyć się po świecie i dostrzegać tylko fragmenty jego tarczy przez zakurzone okna pociągu lub odbite w kałużach tworzących się pod rynsztokiem”. Wszystko to jest czasem wręcz wzruszające.

Czy mężczyzna znajdzie swoje miejsce na ziemi? Czy zagadka śmierci brata zostanie rozwiązana? 

Książka ma premierę 14 stycznia. Jest specyficzna, ale nie mogę powiedzieć, że żałuję lektury. Nie. To w sumie dobra lektura na zakończenie roku. Po to, by zapamiętać co w życiu jest ważne i czego należy w nim szukać. I na pewno nie jest to kwestia, by się skupiać tak bardzo jak autor, (i bohater), na samochodzie marki volvo amazon ;)

„Śnieg przykryje śnieg” Levi Henriksen, wyd. Smak Słowa 2015

Reklamy

6 uwag do wpisu “„Śnieg przykryje śnieg” Levi Henriksen

  1. Każda recenzja tej książki jest inna – niektóre są całkiem skrajne. Chyba muszę sama zweryfikować:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s