nowe na nowy rok

DSCF0034Na początek nowego roku trzy genialne cegły, które nabyłam (30-50% rabatu) w ostatnich dniach. Poważnie zaczynam obawiać się o swoje mieszkanie (które z 7go piętra może nagle znaleźć się kilka pięter niżej, ze względu na tonaż ;) ) i o swój portfel, ale z racji tego, że rzuciłam (już na dobre, mam nadzieję) parę miesięcy temu, po kilkunastu latach, palenie, to mogę zaoszczędzoną kasę wydawać na inne przyjemności ;)  – (przyszło mi to o dziwo bardzo łatwo, bez wspomagaczy, wystaczy mieć motywację i porządnie przestraszyć się u lekarza stanem zdrowia, które niestety potem dość ciężko jest odbudować, a biorąc pod uwagę ostatnie hece z NFZ i fakt, że moja przychodnia jest aktualnie zamknięta, a wszystkie moje dotychczasowe badania pod kluczem, to już w ogóle trzeba mieć zdrowie, żeby chorować… i kasę).

No to siups. Niech się dobrze dzieje w Nowym Roku. Lekturowo dobrze zaczęłam, bo od „Dotyku” Zentnera (wrażenia niebawem), kilka zapowiedzi noworocznych też już wypatrzyłam i zacieram ręce, wreszcie przyszła zima i trochę śniegu spadło.. Póki co, dobrze jest, czego i Wam życzę :)

Reklamy

8 uwag do wpisu “nowe na nowy rok

  1. Też czytam Dotyk akurat :D Gratulacje z powodu rzucenia bo dawno temu też tak z chwili na chwilę rzuciłam i trzyma, powodzenia :) Faktycznie trzeba mieć zdrowie na NFZ, czekam już 11 miesiąc na pewien istotny zabieg :D Może w tym roku!

  2. Znasz powiedzenie: Jaki początek roku… :) Ale to dobrze, dobra makulatura jest odrobinę zdrowsza od dobrego dymka. Pod koniec roku pojawiło się u mnie trochę cegłówek, więc w tym roku czytam to co zgromadziłem, a że to cegły na 700-1000 stron to się nie spodziewam aby w tym roku przeczytać więcej jak kilka książek. Wzajemności Merka, niech Ci się dobrze czyta w Nowym Roku :)

  3. Zastanawiałam się nad tą Mary Poppins, bo jakoś mnie ten cykl w dzieciństwie ominął, ale zamówiłam sobie ostatnio w Muzeum Wsi Kieleckiej kilka książek o wsi kieleckiej (z tego powodu moja rodzina uważa, że upadłam na głowę), więc nic innego już w tym miesiącu nie kupię. Ale w tym roku jest jeszcze jedenaście miesięcy, których nie wydałam dotąd ani złotówki;).

  4. Lubie takie promocje :D
    Będę czekać na recenzje „Dotyku”, bo Olga już mocno zaszczepiła chęć przeczytania tej książki, teraz trzeba utrwalić ;)
    Gratuluje rzucenia palenia :) Ja tez już dwa lata bez dymka, wiec wiem, jakie to trudne do zrealizowania.

  5. Seso :) gratuluję że się trzymasz. I mam nadzieję że w końcu sprawa z NFZ się przysieszy..

    tommy :) o nieeee.. nie przekonam się do czytnika, nie ma opcji :)))) ale Tobie gratuluję zakupu mimo iż mnie to nie kręci. Pozdrawiam

    krzysztof :) dziękuję i wzajemnie, Takie cegły są najfajniejsze, choć mało wygodne żeby je brać do łóżka. Też mam parę takich ;)

    elenoir
    :) jak sama zauważyłaś, jest jeszcze do końca roku 11 miesiecy wiec wszystko przed Tobą, a o wsi kieleckiej lektura też może być ciekawa :) :D Udanej :)

    Lolanta, książkę „Dotyk” już przeczytałam, ale nie mam kiedy się zebrać i napisać coś o niej – powiem jeno że fantastycznie się ją czyta zimą, dlatego że i tam zima piękna i mroźna jest i tłem i bohaterką poniekąd. Szkoda że u nas za oknem taka zima pierdołowata ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s