„Kobieta, która płacze” Zoe Valdes

the-yellow-shirt-dora-maar-1939

Tak widział Dorę Maar – Picasso.

Picasso – artysta, geniusz, świr, zboczeniec, emocjonalny wampir – można by długo opisywać go tego typu epitetami. Tak przynajmniej ukazany jest w  książce autorstwa kubańskiej pisarki Zoe Valdes „Kobieta, która płacze” w podtytule „Dora Maar – muza, kochanka i ofiara”.

zoe-valdes-kobieta-ktora-placze-wydawnictwo-muza-2015-01-22Kim była Dora Maar? Sławną fotograficzką doby surrealizmu, znaną ze zdjęć, które udokumentowały pracę Picassa nad dziełem „Guernica” (ale które też były powodem wściekłości Picassa, bo ukazywały jego błędy i wahania podczas pracy). Oczywiście fotografowała również inne rzeczy, ludzi, ale nigdy właściwie o tym nie mówiono. Pozostała znana w epoce bardziej jako kochanka Picassa. Słowa jakie padły kiedyś z jej ust: „Je n’ai pas été la maîtresse de Picasso, il était seulement mon maître” są dość symboliczne. To gra słów: „Nie byłam kochanką Picasa, on był tylko moim mistrzem”. Słowo „maitre” po francusku, to nie tylko „mistrz” – ale też „pan” czy „właściciel”.

Dora w tej książce jawi się jako kobieta, która płacze łzami, jakich nie widać, a które doprowadzają Picassa do ekstazy. Zawsze, gdy on, wielki geniusz, wyobraża sobie Dorę płaczącą, ma erekcję. Kocha właściwie nie wiadomo, czy Dorę, czy swoje wyobrażenie o niej.  Powiecie: co to za miłość, skoro Picasso miewał częste romanse, brał udział w orgiach uprawiając seks z mężczyznami i kobietami (a zarazem przyjaciółmi, czy przyjaciółkami Dory). To okrutnie skomplikowana miłość, uzależnienie ale i wzajemnie krzywdzenie się. 

Dora, na pozór silna i gotowa zdobywać świat, nigdy nie ukazująca słabości, zachwycająca Picassa swoim blaskiem i tym, ze przy nim niezłomnie trwa – czasem bywa krucha i delikatna, zmęczona i brzydka, sponiewierana i stłamszona. Czy i wtedy podoba się artyście? Otóż nie. Wówczas jej blask niknie. Ona musi być wieczną boginią, niewzruszoną królową. Zresztą, jaka by nie była.. Picasso zawsze jej powie „jesteś brzydka”.

Zastanawiam się, czy faktycznie można aż tak oddać się całym swym jestestwem mężczyźnie, który właściwie cały czas rani, wysysa wręcz krew (a zdarzało się, że Picasso kazał Dorze zranić się nożem, a potem malował jej własną krwią, bądź też jej krwią menstruacyjną), obraża, poniewiera, lekceważy… Jak można być taką idiotką? pomyślałam, ale potem swierdziłam, że może takie ofiarne poddanie się, w tamtych czasach, było nieco właśnie surrealistyczne. A może ja po prostu nie znam się na takiej miłości?

Surralistyczna rzeczywistość, artyści tacy jak Man Ray, Max Jakob, Paul Eluard i jego kochanka Nusch, Bernard Minoret, James Lord, Georges Bataille – to tylko kilka postaci z tego środowiska. Może ten surrealizm w sztuce i kulturze przesiąknął tak mocno do ludzkich trzewi, że właściwie człowiek nie wiedział co czyni? Sama nie wiem. Trochę nie pojmuję takiej destrukcyjnej miłości.

„A Picasso zagarnął ją dla siebie całkowicie, zdołał odseparować od świata, wymagał od niej, by pracowała wyłącznie i jedynie przy nim, ręka w rękę, czoło w czoło, zjednoczeni, zszyci”.

Upodabniali się do siebie niczym kameleony. Kiedy jedno było agresywne, również drugie takim się stawało, gdy łagodnieli to obydwoje, „niczym glina wylana z formy, przybierali cechy osobowości kochanka”. Coś nieprawdopodobnego. Byli jakby jednością, ale jednocześnie kompletnie od siebie różni.

„Kochał Cię tak bardzo, że mógł ci to wyznać, jedynie krzywdząc Cię” – powiedział kiedyś Dorze, wspomniany wcześniej James. Być może to taki rodzaj miłości, która spełnia się tylko, kiedy jedno kocha do bólu, a drugie ten ból sprawia? A Picasso dla Dory był wszystkim, nawet dzieckiem, którego nigdy nie miała, „jej sobowtórem, jej brzuchem, jej seksem, jej porodem; był jej pożądaniem, jej rozkoszą i jej dojmującym cierpieniem. Był jej jedynym sensem i jej śmiercią”.

W książce Zoe Valdes ukazany jest jako diabeł wcielony, mężczyna dość pokraczny choć umięśniony, o nieposkromionej żądzy i fantazjach. Tyran i słodki kochanek. Szaleniec. 

„Dziesięć najlepszych lat swojego życia poświęciła Pablowi Picassowi, równie dobrze mogła je wrzucić do morza, żeby zatonęły w głebinach. Po nim nie potrafiła już żyć.”

Wspomnieni wcześniej Bernard i James – para kochanków – oni też kochali Dorę. Miłością dziwną i skomplikowaną. Nie jako kobietę, nie jako obiekt seksualny, ale dlatego, że to dzieki niej, mogli kochać Picassa. Ona była niczym „kabelek” łączący, niczym spoiwo, niczym taśma lub też furtka dla adoracji tego genialnego malarza. Gdyby Dora przestała kochać Picassa, oni również by już nie mogli. Taka zależność.

„Dora przedstawiała sobą wszystko: biseksualność, homoseksualność, winę, karę, paranoję, samobiczowanie, arogancję, małostkowość, tępotę kochanki; ale przede wszystkim tajemnicę bycia wielką artystką, z wybitną inteligencją, inteligencją zduszonych myśli”.

Dlaczego wylądowała w szpitalu psychiatrycznym? Dlaczego odbyta podróż do Wenecji ze wspomnianymi wcześniej Bernardem i Jamesem tak bardzo zmieniła jej życie? Sprawiła, że Dora zamknęła się w sobie i we własnym domu hołubiąc pamiątki po swoim mężczyźnie?

„Życie jest zbiorem zbiegów okoliczności, a literatura wykorzystuje je do maksimum i przekształca w ciągi przecinających się zdarzeń. Na koniec wrzuca je w jezioro pełne wspomnień. Tylko wówczas, gdy je wyłowimy, oczyścimy i wypolerujemy do połysku, zmienia się w jedno jedyne wydarzenie o nadzwyczajnym znaczeniu nadanym przez dwa słowa”.  I taka właśnie idea przyświecała Zoe Valdes, by wskrzesić Dorę ze wspomnień bliskich jej ludzi, z listów i opisów, oraz zrozumieć co tak bardzo ją zmieniło w tej Wenecji, że postanowiła wycofać się ze świata.

Picasso i Dora Maar by Man Ray

Picasso i Dora Maar by Man Ray

Czy autorce się to udało? Premiera książki 18 lutego.

Zoe Valdes „Kobieta, która płacze”, wyd. Muza, 2015.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “„Kobieta, która płacze” Zoe Valdes

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s