marcowy stosik

Początek marca zaczął się recenzją „Dwóch braci” (wcześniejsza notka) bardzo dobrej zresztą, a i ona na samym spodzie stosu, który powstał zaledwie w ciągu paru dni, bo mi się paczki skumulowały. Oczywiście wszystko to Aros.pl (bo tam najtaniej, co tu dużo gadać), Ravelo – outlet i wyprzedaż Matrasu. Wymieniam nazwy bez zbędnego pitolenia, bo jedynie tam wg mnie warto kupować, upolować można niezłe perełki a w Arosie zawsze mają najkorzystniejsze rabaty na nowości i nie tylko.

DSCN0210

Na poniższym zdjęciu trzy cegły duńskiego autora, wszystko przez to, że ostatnio na TVP Kultura obejrzałam film „Pele Zwycięzca” (<-klik – bardzo dobry), potem okazało się, że jest książka, a film został nakręcony na podstawie 1go tomu (faktycznie są dwa). No i wyobraźcie sobie, że za te wszystkie cudne, stare trzy tomiszcza zapłaciłam w sumie 9 zł.

No to miłej lektury sobie życzę ;)

DSCN0207

Advertisements

22 uwagi do wpisu “marcowy stosik

  1. To ci dopiero stosisko! :D Nigdy nie słyszałam o Nexo. Mam nadzieje, ze podzielisz się wrażeniami z lektur?

  2. Lolanta, oczywiście, film również polecam, choć to dośc trudny obraz, wzruszający i dość ciężki… ciekawa jestem książki, bo ja zupełnie nie znam też tego autora, w ogóle duńscy pisarze to dla mnie czarna dziura… :)

  3. A ja odkryłam niedawno jeszcze tańszy sklep, niż aros.pl. Przyznam, że nie sądziłam, że to możliwe:) Zamówienie składam po raz pierwszy, więc nie ma pojęcia, jak się sprawdzą: czytałam, że nie są tacy szybcy jak aros. Ale teraz zamówiłam 8 książek i w nieprzeczytane.pl za te pozycje chcą 218 a w arosie 239! 21 złoty jestem do przodu! Radość nieziemska:) Z Twojego cudnego stosiku mam w koszyku nieprzeczytane.pl „Za murem”.

  4. Aneta, dziękuję za namiar :) sprawdzę ;) chociaż może nie teraz, bo teraz nie mam kasy :) ale nie znałam tego miejsca… :)

  5. I znowu przylepiłam się do ekranu z ekscytacji na Twój cudowny zestaw książkowy! <3 Sama mam w planach zapolować na "Najgorszego człowieka na świecie" i na "Wiadomość" chyba też (sądzę, że Mamie sprezentuję) :D

  6. Bombeletta – ja sama się ślinię do monitora, kocham ten mój stos :)) i najchętniej to bym rzuciła wszystko i czytała bez przerwy.. ale niestety sporo innych rzeczy na głowie i ciągle z tym czasem problem :)

  7. Ooo, Waters bardzo chcę, obiecująco jest gruba. Żeby mi ktoś jeszcze polecił gdzie tanio kupować nowości angielskie byłoby fajnie ;) Ja jednak najczęściej kupuję na allegro, no i mi się opłaca bonito bo mam możliwość odbioru za darmo.

  8. Duński autor! Poczułam się, jakbyś zamieściła tę informację specjalnie dla mnie :D. Niedługo zrobię spis wszystkich duńskich pisarzy wydanych po polsku jakich udało mi się znaleźć :). A stos piękny, sama się ostatnio nad „Za murem” zastanawiałam, ale nie jestem przekonana co do stylu Thubrona.

  9. „Londyn podziemny” intrygujący – podobała mi się ta wycieczka po nieznanych miejscach metropolii. Pozostaje jeszcze przeczytać „Londyn” tegoż autora :)
    Nowa Waters zapowiada solidną literacką ucztę – co za gruby tom !
    Gratuluję zakupów i życzę wspaniałych chwil z książkami :)

  10. Dominika :) a dziękuję

    Seso
    Oj tak Waters jest grubaśna, bardzo ją lubię, więc pewnie będzie jedną z pierwszych do czytania. Co do angielskich ksiażek to nie mam pojęcia, musiałabyś zapytać może u Padmy (miastoksiazek) ona chyba sporo kupuje..

    Gia :) a ja Thubrona bardzo lubię :) Co do duńskich.. pacz pani jak trafiłam. Ja to jestem kompletnie zielona jesli chodzi o duńskich autorów, Andersen i wsioo… a tu taki Nexo, klasyka jakaś mi się trafiła i zakręciła w głowie

    Anonim :) sprawdzę

    Tommy – dziękuję :) „Londyn” też mam.. ;) kiedyś przeczytam ;)

  11. Ackroyd jest świetny – „Londyn” czyta się jak magazyn rozrywkowy, a to grubaśne tomiszcze opisujące tysiące lat historii miasta. Tę ‚podziemną’ książkę też mam i właśnie jestem bardzo zirytowana, bo pojęcia nie miałam, że przełożyli ją na polski, wydałam na nią funty w Anglii, a teraz patrzę, że u nas można ją kupić za raptem 23 zyle…
    A do „Najgorszego człowieka na świecie” podchodziłam jak pies do jeża. Przyjaciel mnie wreszcie przekonał, bo jemu się ta książka bardzo podobała – no i kurcze, dobre to jest. Zaskakująco dobre i mocne.

  12. portaceleste – Londyn mam również :) a Halber też przede mną.. teraz nie moge czasu wolnego znalezc poki co.. już mnie to wkurza

  13. Tenże przyjaciel wgrał mi ebooka w telefon :) Co prawda zawsze się wzbraniałam przed czytaniem książek online, ale to nie takie złe… i teraz już nie mogę usprawiedliwiać się brakiem wolnego czasu :)

  14. :) porta celeste – to fakt, ja nie mam takowego sprzętu, tzn, mój telefon jest jednym wielkim starym lumpem, który mi służy wyłącznie do dzwonienia i smsowania, także ebook w telefonie u mnie byłby koszmarem ;) i opcją nie do osiągnięcia nawet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s