krótko

Długa przerwa nastąpiła, ale żyję. Sprawy zawodowe wymagały ode mnie ostatnio obecności w wielu różnych miejscach Polski i zagranicą. Na szczęście już wróciłam do żywych. Dobrze, że samoloty (również z niemiecką załogą) wylądowały szczęśliwie (a lądowały 4 razy) i nie miały za sterami żadnego świra, jak niejaki Lubitz. Aż mi gorąco, jak se pomyślę.

Książek przybywa (ale to już u mnie norma), patrzę z przerażeniem na brak miejsca, ale nadal nie zamierzam kupować czytnika. Nie bo nie :)

Spłynęła do mnie piękna „Dziewczyna z kamienia” Izabeli Cywińskiej, bardzo przyjemna powieść Justina Go „Wyścig z czasem” (którą właśnie czytam). Czekam też na paczkę z Arosa, gdzie zakupiłam 9 książek i chyba już całkiem zwariuję, bo narawdę nie wiem, gdzie je położę … ale nic to. Odwieczny problem. Zawsze był i zawsze będzie. Po co zatem się powtarzać? Aaaa i wreszcie ukazała się trzecia część trylogii Petera Maya „Jezioro tajemnic”, którą oczywiście zakupiłam od razu!

W tak zwanym międzyczasie zmarł Terry Pratchett, spotkał się zapewne z Panem Śmierć i uściskali się mocno. Żal, że odchodzą tacy ludzie. Muszę sobie skompletować kiedyś „Świat Dysku”, bo nawet nie czytałam całego, jeno kilka części… a i te, które miałam na własność gdzieś się po ludziach porozłaziły i nie wróciły. Szkoda.

No i tak. Święta niedługo, tzn właściwie nieco dłuższy weekend, bo jakoś nie przepadam i nie pojmuję. Będę powoli się ogarniać i może co nieco skrobnę, wypadałoby wreszcie – ale trzeba mi więcej czasu na czytanie. A tego ciągle deficyt… może nie tyle czasu, co skupienia i siły, bo zmęczenie mnie dopadło ogromne. Jedyne na co mnie stać wieczorem, to legnięcie na łóżku pod kocem i zapodanie jakiegoś filmu…. cała trylogia z Hobbitem już za mną, Oscarowy „Interstellar” również (całkiem fajny) poza tym kilka thrillerów, bo komedie i romanse niekoniecznie idą w parze z moim ostatnim nastrojem.

Reklamy

9 uwag do wpisu “krótko

  1. Tommy, dzięki za polecankę, mimo iż tematyka stricte wojenna to przeczytam jak wpadnie mi w ręce.. Skoro tak zachęcasz u siebie i te 6/6 :) Aros mnie doprowadzi kiedyś do bankructwa.. ;) Dziękuję za życzenia. A Maya jakoś narazie odwlekam .. bo kurcze żal mi że nie ma nic więcej.. i że to już będzie koniec… a on tak genialnie pisze..

  2. „Czekam też na paczkę z Arosa, gdzie zakupiłam 9 książek i chyba już całkiem zwariuję, bo naprawdę nie wiem, gdzie je położę” – haha, moglabym powiedzieć dokładnie to samo

  3. Oj, też mam takie dni, że po przyjściu z pracy (co następuje 19-20), do niczego się nie nadaję i tylko po to by „nie zmarnować” czasu, zamiast iść rozsądnie spać, włączam jakiś film, bo mój mózg do niczego się nie nadaje. Czasami lepiej mi się relaksuje przy książce, ale nie zawsze.
    Jakaś taka w dobrym humorze wróciłaś z tych wojaży :). Oby tak dalej :). Stosik z Arosa pokażesz? ;)

  4. Z czytnikami też tak mam, kindelek leży i mchem porasta, a stosy i stosiki książek w całym mieszkaniu rosną. Już chyba tylko w łazience nie mam żadnych książek „na stałe”, choć przechodnio bywają, o czasopismach nie wspominając ;) Koniecznie muszę sprawdzić wreszcie tego Arosa. Pozdrawiam :)

  5. Gia :) oczywiście że pokażę, już za chwilkę :) A co do czasu po pracy to właściwie mam bardzo podobnie… :) W dobrym humorze? nadrabiam miną, bo zmęczenie nieludzkie…
    :)

  6. rosemary :) hahahaha, to coś podobnie jak i u mnie.. w łazience jeszcze mi się nie zdarzyło, bo zapewne bym zniszczyła, zalała albo co.. ale kuchnia.. norma ) pozdrawiam również :) a Arosa polecam bardzo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s