„Koronkowa robota” Pierre Lemaitre

koronkowa-robota-b-iext28849012 Premiera książki w księgarniach nastąpi 20 maja, ale na Warszawskich Targach Książki można już było nabyć trzecią część trylogii o komisarzu Camille’u Verhoevenie. Można było nawet załapać się na autograf bezpośrednio od francuskiego pisarza, który był jednym z najbardziej obleganych gości Targów. Autografu nie zdobyłam, bo kolejka po tenże mnie przeraziła, ale książkę przeczytałam w pociągu i jestem pod ogromnym wrażeniem., bo to jeden z lepszych kryminałów, jakie udało mi się przeczytać.

Przyznaję, że na początku, czytając o zbrodni jaką popełniono, byłam przerażona…. zamykałam oczy, próbując odepchnąć od siebie okrucieństwo i jego opis, przed jakim postawił mnie autor. Ogrom zła, tortur i przede wszystkim bestialstwa, a także totalnie „porypanej” psychiki poszukiwanego mordercy mnie zniesmaczyły, odrzuciły i nie wiedziałąm, czy chcę w to brnąć dalej, a ponieważ nie znam wcześniejszych książek Lemaitre’a, ciężko było mi cokolwiek przypuszczać. Tak skonstruować zbrodnię mogą tylko geniusze, a posunąć się do takiego bestialstwa jedynie ci najbardziej „porąbani”. Fascynacja takimi osobowościami nie jest raczej normalna, ale jednak w jakiś sposób człowiek pragnie pojąć i zrozumieć ich zachowanie. Tak więc stwierdziłam, że wchodzę w to.

I nagle pojawiła się postać Verhoevena, mężczyzny wzrostu 145 cm, który jest komisarzem, niezwykle wnikliwym i mądrym, kochającym (ale też poniekąd zaniedbującym) swą żonę Irene, która niebawem urodzi jego dziecko – to spowodowało, że już całkiem „przepadłam”. Niezmiernie inteligentny człowiek, a jego przypadłość bycia karłem, wcale nie umniejsza szacunku, jakim darzą go ludzie.

W szczegóły historii nie będę się wdawać, bo mogłabym zdradzić zbyt wiele… powiem jedynie, że to wszystko jest bardzo przemyślane, zarówno przez autora jak i mordercę. Dla miłośników literatury kryminalnej to będzie dobra lektura (nie tylko dlatego, że jest to kryminał sam w sobie, ale dlatego, że pojawią się w nim tytuły innych kryminałów – dlaczego i po co?)

A finał? cóż… niecierpliwie czekam na część czwartą, bo zupełnie nie wiem co autor teraz wymyśli. Bo „fuzja sztuki i świata” zapowiadana przez mordercę, jakby się dokonała… a i zamysł autora, by nieco z czytelnika „zakpić” również się powiódł. I niech to brzmi tajemniczo.

Zamówiłam dwie wcześniejsze części z Verhoevenem: „Alex” i „Ofiara”. Warto. Nie tylko skandynawskimi kryminałami żyje rynek. Teraz vive la France! 

„Nie ma dziś w europejskiej literaturze lepszych kryminałów niż te, które pisze Pierre Lemaitre Podziwiam go, a jednocześnie szlag mnie trafia, że nie ja je wymyśliłem” – Zygmunt Miłoszewski

„Koronkowa robota” Pierre Lemaitre, wyd. Muza 2015

Update – sprostowanie : „Koronkowa robota” jest trzecią wydaną w Polsce książką z cyklu o komisarzu Verhoevenie, ale tak naprawdę to część pierwsza cyklu. Zaburzona chronologia publikacji nieco denerwuje. Częścią drugą cyklu jest „Alex”, a trzecią i ostatnią „Ofiara”. Bałagan trochę.. 

Reklamy

12 uwag do wpisu “„Koronkowa robota” Pierre Lemaitre

  1. Mary, a to nie jest przypadkiem wcześniejsza (pierwsza) część cyklu ? Na jednym z blogów znalazłem taką informację i teraz już nie wiem, jaka jest chronologia..
    Tak czy inaczej, to dobrze, że jest to świetny kryminał :)
    pozdrawiam :)

  2. Tommy, nie wiem, na okładce jest napisane że to trzecia. Zasugerowałam się tym, bo nie znam wcześniejszych książek Lemaitre’a. Pozdrawiam :)

  3. Tommy, sprostowanie: faktycznie okazuje się że Koronkowa jest 1 częścią cyklu o komisarzu Veorhevenie – po porstu trzecia wydana.. nie po kolei wydają, uch. ! Sam Lemaitre to powiedział ponoć na Targach. Potem jest Alex i potem Ofiara jako 3 część.

  4. :) ja bynajmniej się cieszę, że zaczęłam od 1 części – wnerwiający jest ten brak chronologii w wydawaniu…

  5. Czytałam w tym roku „Suknie Ślubna” tego autora, i tak mi się spodobała, że w sumie w ciemno wzięłam z biblioteki „Alex”, czyli jak się okazuje drugą część przygód Camille’a Verhoevenie. Niby szokujące to ciekawe, ale ja zawiodłam się na „Alex”. Jak dla mnie książka została napisana właśnie tylko po to, żeby szokować. Nie potrafiłam się w nią „wbić” na dobre, niestety.

    Dziwnie ostatnio wydaje się książki w Polsce. Podobna odwrotna kolejność jest w przypadku Horsta :/

  6. Lolanta, Ofiarę i Alexa wypróbuję bo właśnie dzisiaj przyszły ;) ciekawa jestem. A co do Horsta – kurka, nie wiedzialam ze to tez jest nie po kolei… uch…Bez sensu.

  7. Zupełnie nie rozumiem: po co? Jeszcze jakby jedną serię tak zrobili, ale boję się dociekać w sprawie innych, bo może też się tak okazać ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s