„Mali, Boli i Królowa Mrozu” Małgorzata Sobczak

Przeczytałam jakiś czas temu króciutką, ale jakże mądrą baśń. Warto wracać do książek z dzieciństwa, lub też sięgać po te napisane współcześnie, a przeznaczone nie tylko dla dzieci. Dorośli mogą z nich czerpać również, bo przecież każda bajka, baśń ma zawsze morał i nieraz bywa lepsza od najmądrzejszych, nagrodzonych nagrodami powieści. Tak sobie właśnie myślę pozdrawiając serdecznie autorkę i dziękując za możliwość przeczytania jej króciutkiej opowieści o świecie rodem z raju.. zakłóconym przez bardzo złą Królową Mrozu :) A historia zaczyna się tak: 

mali-boli-i-krolowa-mrozu-malgorzata-oliwia-sobczak„Były sobie Mali i Boli. Cały świat się uśmiechał, gdy się poznały. Ich miłość była czysta i piękna. I każdy chciał takiej zaznać.

Mali była drobna i krucha, Boli zaś niezwykle silna i zaradna. Oczy Mali były zielone i wszystkiego ciekawe. Ciemne jak węgielki oczy Boli zawsze patrzyły mądrze i łagodnie. Szary, cienki kitek Mali skakał w rytm jej ruchów, niczym ogonek surykatki. Twarz Boli otulała czarna aureola dziko skręconych loczków. Mali poruszała się szybko niczym myszka. Boli, zanim podjęła decyzję, musiała najpierw solidnie ją przemyśleć.

Mali i Boli były jednym ciałem, a ich imiona nigdy nie padały osobno. Były jedną z tych par, o których mówi się: „To przecież Mali i Boli”. Gdzie Mali, tam Boli. Gdzie Boli, tam Mali. Boli karmiła dom. Mali go przyozdabiała. Boli była umysłem domu. Mali była jego sercem. Budowały go kamień po kamieniu, cegła po cegle. Walczyły z golumami, które chciały zburzyć fundamenty. Boli odpierała je swoim złotym mieczem. Mali napełniała miecz złotym pyłem.

Założyły ogród. Cierpliwie wyrywały chwasty. Sadziły kwiaty. Rozkwitały silne i kolorowe, wyciągając pełne zachwytu łepki do słońca. Mali i Boli dumne były ze swojego ogrodu. Podlewały go i pielęgnowały. Nadawały imiona wszystkim swoim roślinom. Były to imiona zdrobniałe i kochane. Nazwane, budowały wszechświat Mali i Boli.”

I kiedyś ten wszechświat zostaje zburzony. Pojawia się okrutna Królowa Mrozu, która jednym ciosem miecza ścina piękny ogród, a swym oddechem zamraża wszystko wokół. Zabiera Boli ze sobą, obiecując jej bogactwa i lepsze życie, czyniąc tym samym Mali ogromną krzywdę.

Pamiętacie baśń Andersena o „Królowej Śniegu” – mamy i tutaj odniesienia do baśni. Zło kontra dobro. Gerda wyciągnęłą Kay’owi z oka kawałek szkła, który zmienił jego charakter. Czy tutaj Mali uda się uratować Boli?

Zostawię to bez odpowiedzi, podobnie jak i nie będę opisywać dalszych losów bohaterów… powiem tylko, że wystarczy przecież „iść siedem dni i siedem nocy, porządkując chaos myśli”, Co to znaczy? ano głównie to, że rozstanie z ukochanym czy ukochaną jest ciężkim przeżyciem, szczególnie wtedy, kiedy nie możemy już nic zrobić, by pewne rzeczy naprawić.. ale mimo to, warto się podnosić i nabierać w płuca świeżego tchnienia, by świat dalej był piękny. Mali i Boli przeżyły wiele pięknych chwil i nie spodziewały się, że ich radosna i idylliczna sielanka z początkowego cytatu, kiedyś się zaburzy, zostanie zniszczona a one same będą musiały nauczyć się żyć oddzielnie. To bywa dołujące, ale to Życie.. 

Baśń autorstwa Małgorzaty Sobczak, nie jest baśnią o pokonywaniu zła i nie ma zakończenia takiego, jakiego czytelnik by się spodziewał… Zaskakuje, pozytywnie oczywiście, bo pokazuje rozwiązanie sytuacji w inny sposób – i to jest właśnie mądrość. Taka, którą powiniśmy wszyscy posiąść. Że warto żyć mimo wszystko. Że warto być sobą cały czas. Walczyć o siebie. Że warto kochać i strzec miłości jak najcenniejszego drobiazgu. Pielęgnować ją by rosła w siłę. By nic nie pozwoliło jej zniszczyć, żaden miecz złej królowej, żaden zimny oddech. Że warto mieć w sobie pokorę.. 

Ot, taka piękna baśń…. 

pobrane

„Mali, Boli i Królowa Mrozu”, Małgorzata Sobczak, wyd. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 2015. Projekt okładki i ilustracje Pauliny Kozickiej (piękne)

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Mali, Boli i Królowa Mrozu” Małgorzata Sobczak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s