„Znikasz” Christian Jungersen

399427-352x500O tej książce miałam napisać już dawno, bo przeczytałam ją w sierpniu. Pomijam brak czasu, ale dodaję brak słów. Tematyka mnie nieco rozłożyła na łopatki i właściwie nie wiedziałam, co o tym wszystkim myśleć. No bo jest sobie szczęśliwe i kochające się małżeństwo, po czym nagle mężczyzna ma wypadek, doznaje uszkodzenia płata czołowego i zmienia się nie do poznania. Okazuje się, że rozwija się w nim guz, który zaczyna zmieniać osobowość bohatera.

Żona przy nim trwa, próbuje przyzwyczaić się do nowego, obcego męża, prowadzi walkę, zaczyna się w końcu od niego oddalać. Dodatkowo, mąż zostaje oskarżony o ogromne oszustwo finansowe w firmie, w której pracował. To do niego niepodobne, a przecież stało się jeszcze przed wypadkiem. Czy zatem uraz mózgu stał się tylko katalizatorem dla toczącej się powoli choroby? czy tak naprawdę osobowość męża nie była nigdy do końca odkryta, a jedynie maskowana przed żoną.

Skomplikowane są procesy zachodzące w naszym organizmie, a w szczególności w mózgu. To tak naprawdę przecież miejsce, tajemnicze, nie do końca zbadane, gdzie tworzy się podobno nasz charakter. Nasze cechy rozwijają się wraz z wiekiem, nabytym doświadczeniem, pracujemy nad tymi cechami, bo do tego prowokuje nas rozum. Rozwijamy się, mamy zainteresowania, pasje. Zakochujemy się, pracujemy nad związkiem, relacjami, empatią, staramy się.. a tu nagle przychodzi sobie pewien dzień, kiedy doznajemy lekkiego urazu, lub też okazuje się, że nosimy w sobie jakieś paskudztwo rozwijające się w mózgu. I wtedy wszystko trafia szlag.

Czy zatem, cała ta nasza praca nad charakterem i nasz rozwój idą na marne, bo tak naprawdę mózgiem rządzi tylko i wyłącznie pewien, taki czy inny proces chemiczny? Tak właściwie, jeśli by wziąć pod uwagę taką możliwość, to wychodzi na to, że nikt z nas nie posiada charakteru, tożsamości.. nie wiemy kim jesteśmy. No bo, czy możemy mieć tą pewność?

Jungersen stawia przed czytelnikiem mnóstwo takich pytań. Przyznaję, że się w tym wszystkim zaplątałam i zastanawiam się jak to naprawdę jest…

„Czy o tym, kim jesteśmy, decydują jedynie procesy neurobiologiczne, zachodzące w naszym mózgu?”

Niezwykle precyzyjna w detale, pasjonująca, fascynująca i niejednoznaczna powieść. Polecam!

„Znikasz” Christian Jungersen, wyd. Znak literanova, 2015.

4 thoughts on “„Znikasz” Christian Jungersen

  1. Lolanta pisze:

    Kurczę, przerażające to trochę. Że niby to tylko chemia. (Oczywiście w tonie wierzę, ale ziarno niepewności zasiane ;)) Chętnie przeczytam, bo widzę, że w moim klimacie ;)

  2. Mary pisze:

    Lolanta….no dość to wszystko przerażające.. wolę w to nie wierzyć, chociaż nigdy nie dowiemy się pewnie jak to jest naprawdę. Niemniej jednak Jurgensen świetnie to wszystko opisał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s