„Antrakt” Rupert Smith

285637_antrakt_571 Po lekturze tej powieści, doszłam do wniosku, że niewiele wiem jeszcze o ludzkich zachowaniach. Rupert Smith pokazał mi, jak człowiek może być okrutnym, perfidnym, zakłamanym egoistą, którego nie obchodzi dobro przyjaciół, rodziny i przede wszystkim własnych dzieci. Pokazał mi też, że człowiek potrafi często tak grać, że nawet najbliżsi nie mają blado-seledynowego pojęcia o tym co jest prawdą, a co kłamstwem. Nie, żebym o tym nie wiedziała… ale „Antrakt” pozwolił mi dosadniej obcować z tymi zjawiskami.

Powiecie, to tylko powieść, wymyślona i dobrze skonstruowana, ale…. uzmysłowiła mi jeszcze bardziej, jak warto zawsze być w życiu szczerym. Ukrywanie, tajemnice i kłamstwa nigdy nie wyjdą nam na dobre.

Helen, matka dwójki dzieci, żona Richarda, od dawna zastanawia się, dlaczego jej rodzice są dla niej tacy niemili, niewspółczujący, niedelikatni, wręcz obcesowi. Czyżby jej nie kochali? A może mają problem z wyrażaniem emocji? Kobieta od dawna również pała uwielbieniem do filmu „Antrakt” nakręconego na podstawie książki napisanej przez jej dziadka, Edwarda Bartona, z którym kontakt urwał się, gdy miała 13 lat. Jej ojciec nie lubi rozmawiać o swoim tacie, ciągle urywa lub zmienia temat, opisując swojego ojca jako schorowanego staruszka, który postradał zmysły. Helen natomiast bardzo ciekawa jest życia sławnego niegdyś pisarza i aktora, ponieważ coś w oglądanym filmie nie daje jej spokoju. W tajemnicy przed wszystkimi umawia się na spotkanie z dziadkiem…

[I tutaj przerwa.]

Wkrótce dziadek umiera, a ona nagle zostaje mianowana do roli spadkobierczyni prawie całego jego majątku. Stary dom na wsi, pieniądze i prawa do całego dorobku literackiego – oszołomienie, zaskoczenie, a przede wszystkim jeszcze większa obcesowość i poniekąd strach jej rodziców, powodują, że Helen zaczyna rozgrzebywać, szukać, drążyć. Pojawia się wiele pytań i kwestii, które coraz bardziej pochłaniają Helen, jednocześnie odsuwając ją od swojego małżeństwa i rodzinnego życia.

Czy faktycznie w kartonach znalezionych na strychu, dziennikach, fragmentach powieści Edwarda Bartona, Helen odnajdzie to czego szuka? Czy może to wszystko będzie jednym wielkim przedstawieniem teatralnym, których w książce również sporo ? Czy rozwiązywanie tajemnic z przeszłości własnej rodziny przeszkodzi Helen w romansie w jaki się wda ?

Rupert Smith w retrospekcjach przedstawia życie Londynu w latach 40stych, kiedy to młody Edward rozpoczynał swoją burzliwą karierę aktorską, grając w dość awangardowych sztukach, i niczym piękny i młody bóg budził pożądanie zarówno płci żeńskiej jak i męskiej. Niezliczone romanse, związki, seks, w atmosferze strachu przed nadchodzącą wojną, oparach alkoholowych to tło dla poszukiwania swojego miejsca w życiu i miłości. Klimat tamtych lat dodaje książce uroku i sprawia, że łatwiej nam jest się poruszać i przebywać z głównymi bohaterami, krążąc z nimi po ulicach, pubach, dzielnicach Londynu.

Wszystko co się wydarza w tej ksiażce, a właściwie w rodzinie Helen – to jedna wielka tajemnica. Wydawałoby się, że już właściwie stopniowo odkrywana, ale jednak nie.. to tylko złudzenie.. Trzeba szukać dalej, domyślać się… Sensacja goni sensację. Helen plącze się w domysłach, tak samo jak i czytelnik. Sama już nie wie nic. Czy dziadek, który ofiarował jej nagle i niespodziewanie taki spadek był faktycznie zagubionym w życiu mężczyzną, tragicznie kochającym, czy po prostu zwykłym, sprytnym draniem. A może draniem był ktoś inny? I co tu jest tytułowym antraktem? Przerywnikiem, epizodem ? I dla kogo ?

Jedyne co mogę powiedzieć : czasem taki niewielki epizod ma większy wpływ na całe życie, niż najlepsza sztuka. Dobra, inteligentna książka, w której znów nic nie jest takie jak się wydaje.

„Antrakt” Rupert Smith, wyd. Muza 2016

2 thoughts on “„Antrakt” Rupert Smith

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s