„Ślepy trop” Jorn Lier Horst

sl Bardzo lubię książki Horsta, chociaż ubolewam, że nie są wydawane po kolei. Trochę to irytujące.

Polubiłam komisarza Wistinga, bo to bardzo rzetelny, sumienny policjant z niezwykłą intuicją. Niektórzy pewnie się skarżą, że fabuła sie wlecze albo że policjanci są ślamazarni, ale prawdę mówiąc (tak mi się wydaje), każde śledztwo wymaga czasu i skrupulatnego zebrania wszystkich, nawet najmniej znaczących na pierwszy rzut oka dowodów. Przesłuchania trwają, bo nie zawsze wystarczy kogoś przepytać raz. Niezwykle ważna jest też umiejętność połączenia później wszystkiego w całość i nie skupianie się na czymś oczywistym. Bo taka oczywistość prowadzi bardzo często do błędnego wyciągania wniosków. Można to też nazwać pójściem na łatwiznę, odbębnieniem śledztwa, czepieniem się jednego faktu, a pominięciem innych szczegółów.

Tytułowy ślepy trop jest pojęciem z żargonu policyjnego. Jak wyjaśnia go Wisting, następuje to wtedy gdy: „Chodzi o aspekt sprawy, który został pominięty przez śledczych, bądź, tak jak w tym wypadku, o pewną związaną ze sprawą kwestię, której śledczy zwyczejnie nie chcieli zobaczyć. Ślad, za którym mniej lub bardziej świadomie postanowili nie podążać”.

Ilu Wistingów przydałoby się w naszej rzeczywistości, aby faktycznie sprawy kryminalne przybierały sprawiedliwy obrót?  Na pewno wielu.

A wracając do książki Horsta, to właśnie chęć sprawiedliwego wyroku i kilka zbiegów okoliczności, w jakie wdepnęła Line, córka Wistinga, spowodowały, że z właściwie zakończonego już śledztwa dotyczącego „Noworocznego Zabójstwa”, Wisting wysnuł wiele dodatkowych wniosków, a z niezauważonych wcześniej detali, złożył układankę w całość i dotarł do prawdziwego sprawcy morderstw. Najpierw,  wiele miesięcy temu, zaginął pewien taksówkarz, a aktualnie zastrzelono młodą dziewczynę. W tym ostatnim przypadku, sprawcę ujęto kilkanaście minut od momentu, gdy padły strzały, ale czy to faktycznie była ta osoba? Wisting ma wątpliwości. Jak te dwie sprawy łączą się ze sobą, czy w ogóle się łączą?

Ważną rolę odegra tu Line – córka komisarza, dziennikarka śledcza, aktualnie na urlopie, w zaawansowanej już ciąży, która zaprzyjaźni się z niejaką Sofie. Dziewczyna wprowadza się do domu swojego zmarłego już dziadka. W piwnicy znajduje ogromny sejf. Opowiada o nim Line. Czy jego zawartość będzie w jakiś sposób ważna i jaki będzie miała związek ze sprawą, którą zajmuje się Wisting?

Taki, o, kryminał. Dla mnie całkiem dobry, bo lubię błądzenie w śledztwie i powolne dochodzenie po nitce do kłębka. Czytało się dobrze, a policyjna robota / biurokracja, jaka by nie była nużąca, jest niezmiernie ważna.

Dla przypomnienia linki do moich „recenzji” wcześniej wydanych w Polsce (zaznaczam, jeszcze raz, że nie po kolei! wrrr) książek Jorna Liera Horsta:

1. Jaskiniowiec

2. Psy gończe

3. Poza sezonem

„Ślepy trop” Jorn Lier Horst, wyd. Smak Słowa, 2016

5 thoughts on “„Ślepy trop” Jorn Lier Horst

  1. tommyknocker pisze:

    Wg mnie to właśnie córka Wistinga czyli Line jest ciekawą postacią. Sam komisarz mnie nudzi, przyznaję, że autor dokładnie opisuje policyjne procedury. Ja przeczytałem tylko „Poza sezonem”. Kto wie, może sięgnę po inne..

  2. Mary pisze:

    tommy – „Poza sezonem” była chyba najsłabszą z tych wszystkich. Ja na pierwszy rzut czytałam „Jaskiniowca”, bardzo mi się podobała. A Line, owszem.. gdyby tylko wydawano te książki po kolei… bo tak naprawdę nawet nie kojarzę w tym momencie z kim ona jest w ciąży..

  3. mary pisze:

    Takitutaki , magia słowa
    Wg mnie można miło spędzić czas. Horst odkrywczy nie jest, ale mimo to polecam :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s