„To ty jesteś Bobbym Fischerem” Christer Mjåset

to-ty-jestes-bobbym-fischerem-b-iext32650967Książka ma zaledwie 208 stron, a zawiera tyle ładunku emocjonalnego i tak wciąga, że właściwie nie wiem, kiedy zaczęłam i skończyłam lekturę. To była zaledwie chwila. To bardzo dobra powieść Christera Mjaseta, którego nie znałam, a ponoć coś już w Polsce wyszło jego autorstwa. Jak napisane jest na okładce, powieść budzi skojarzenia z książką Hakana Nessera „Kim Novak nigdy nie wykąpała się w jeziorze Genezaret”, o której pisałam swego czasu TUTAJ. I tak jest faktycznie. Jedno posunięcie, błędne posunięcie, podobnie jak w przypadku bahaterów wyżej wymienionej książki, zmienia całe życie człowieka i naznacza go. Pewna Potworność, która ma miejsce w książce Nessera, pojawia się również w książce Mjaseta. Czytelnik odkrywa ją stopniowo, strona po stronie, właściwie wpada w pewne bagno, w które wdepnęli bohaterowie. I nie jest w  stanie zmyć warstw brudu, jakie wrosły w skórę. To trudna i smutna książka. Nie dołująca, ale smutna, bo zdajemy sobie sprawę, jak łatwo jest wpaść w taką czarną dziurę wspomnień, która nie chce nas wypuścić i która brutalnie rozpieprza nam życie.

Paczka przyjaciół (teraz już dorosłych mężczyzn), spotyka się w rodzinnym Lillehammer, mieście swojego dzieciństwa, na pogrzebie Kristoffera. Był on jednym z nich. Zawsze trzymali się razem. Potem trochę ich drogi się rozeszły. Jednak dowiadujemy się, że przed śmiercią, Kristoffer spotkał się z każdym z kolegów: Hakonem, Bo i Perem i każdemu podarował mały upominek. Jaki? 

Po długich dywagacjach, powstaje kwestia, czy Kristoffer  faktycznie zginął w wypadku, czy może jednak było to samobójstwo? Jeśli to drugie, to czy wydarzenia jakie miały miejsce w czasach szkolnych, w starym poniemieckim bunkrze, tajnym miejscu nocnych spotkań paczki przyjaciół, i ich konsekwencje tak mocno zakorzeniły się w jego psychice, że odebrały chęć do życia?

Hakon, główny bohater, którego ustami opowiadana jest historia, powraca do Lillehammer nie bez strachu. Nie lubi tego miasta. Czuje niewypowiedzianą tęsknotę za miejscami z dzieciństwa, ale boi się do nich wrócić. Nie chce i odrzuca go na samą myśl. Niemniej jednak przyjeżdża na pogrzeb Kristoffera, cały czas czując drępczący za sobą cień młodzieńczych wydarzeń. Podobnie Bo, podobnie Per. Oni wszyscy boją się zbliżać do bunkra. Nie rozmawiają ze swoimi bliskimi o tym co się tam wydarzyło. Próbowali zapomnieć, ale nie potrafili. Co się tam wydarzyło ?

„Ludzie mają to do siebie, że trzymają się w życiu swoich potknięć. Nawet mistrzowie świata to robią”.

Tytułowy Bobby Fischer nie jest kolegą z paczki. Jest realną postacią, amerykańskim szachistą, zmarłym na Islandii, mistrzem świata w latach 1972–1975. Wspomniany w książce mecz szachowy, zwany „meczem stulecia” między Fischerem a  Borisem Spasskim, to ważna część powieści. Kristoffer i Hakon również kochają szachy. Odtwarzają partię po partii rozegraną przez Fischera i Spasskiego. Fischer, zanim zwyciężył ten ważny dla niego mecz, popełnił bardzo prozaiczny, fatalny w skutkach błąd. A tutaj? Kto jest Bobbym Fischerem? Kto popełnił błąd, kto się potknął nie przemyślawszy konsekwencji ? I kto musi oddać swoją „partię” życia walkowerem, a kto zwycięży, o ile w ogóle?

Dodatkowo, mamy tajemnicę śmierci dziewczyny. Agnes była koleżanką ze szkoły. Każdy z chłopców chciał ją zdobyć. Hakon zazdrościł Kristofferowi, że się z nią spotyka. Ale czy Kristoffer robił to, bo faktycznie mu na dziewczynie zależało, czy z innego powodu?  I co się stało z Agnes, która nagle zniknęła ?

Opowieść Mjaseta to historia pełna tajemnic, niezwykle umiejętnie i obrazowo przedstawiona. Każdej postaci jest mi żal. Właściwie nie wiem, kto tu jest zwycięzcą, kto przegranym. Smutne i trudne jest życie, kiedy rządzi człowiekiem poczucie winy i kiedy bolesne doświadczenia warunkują naszą przyszłość. To nie tylko swoistego rodzaju kryminał, ale tez książka o przyjaźni. Polecam! Premiera 18 maja (środa) nakładem wydawnictwo Smak Słowa.

„To ty jesteś Bobbym Fischerem” Christer Mjaset, wyd. Smak Słowa, 2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s