„Zdobywam zamek” Dodie Smith

172283-352x500„Piszę, siedząc na kuchennym zlewie”

A ja siedzę na łóżku i piszę o uroczej 17-letniej Cassandrze, która jest narratorką tej książki. Książka jest jej pamiętnikiem – niezwykłym zapisem przeżyć, emocji, uczuć i drobiazgowym opisem detali angielskiej wsi. Cassandra mieszka z ojcem Jamesem, macochą Topaz i siostrą Rose w niezwykłym, dzierżawionym od rodziny Cottonów, zamczysku w hrabstwie Sussex. Kompletu mieszkańców dopełniają Stephen (syn byłej pokojówki, niezwykle przystojny, zakochany do bólu w Cassandrze młodzieniec), Thomas i opasła Heloiza (pies).

Fantastyczne postaci – każda posiada osobowość wartą uwagi. Rose za wszelką cenę chce wyjść za mąż, ojciec James (pisarz) po niezwykle poczytnej książce „Boje Jakuba” popadł w jakiś zastój pisarski i siedzi w swojej wartowni w wieży zamku i próbuje zdobyć natchnienie, Cassandra chce być stenografistką i swój pamiętnik pisze tajemnym stenograficznym szyfrem, Heloiza beztrosko snuje się po ogrodzie i zamku, a macocha Topaz nago pozuje malarzom i jakoś nie bardzo dogaduje się ze swoim mężem, ale za to jest bardzo dobrym człowiekiem. Pewnego dnia pojawiają się w posiadłości dwaj młodzieńcy: Neil i Simon – oboje z Ameryki, i jak się okazuje są to dziedzice zamku. Jakie perypetie to wywoła? Na pewno uczuciowe. W to wątpić nie należy. Jak się potoczą losy młodzieńców i dziewcząt z zamku? Nie ma sensu dalej opowiadać o fabule, bo tylko odbiorę przyjemność czytania. Na pewno warto sięgnąć po tą książkę chociażby ze względu na inteligentną i zabawną, a czasem niezwykle wzruszającą narrację. Czyta się to naprawdę cudownie i cały czas ma się wrażenie, że to wszystko jest niezwykle urokliwe i świeże, choć też i angielsko klasyczne (przywołuje na myśl powieści Austen czy Bronte  – nawet wspominane przez Cassandrę w swoim pamiętniku).

– Czy pomyślałaś o czymś, kiedy panna Marcy powiedziała, że Scoatney Hall znów będzie otwarte?
No tak, pomyślałam o początku powieści „Duma i uprzedzenie”, kiedy pani Bennet mówi: „Wydzierżawiono nareszcie Netherfield Park.”  A potem pan Bennet jedzie tam złożyć wizytę bogatemu nowemu właścicielowi.
– Pan Bennet nie był mu winien żadnego czynszu – zauważyłam.
– Nasz ojciec i tak by nie pojechał. Jak ja bym chciała żyć w powieści Jane Austen!
Powiedziałam, że ja wolałabym żyć w powieści Charlotte Brontë.
– Co byłoby przyjemniejsze: Jane z odrobiną Charlotte czy Charlotte z odrobiną Jane? – spytała Rose.
Jest to ten rodzaj dyskusji, który bardzo lubię, ale chciałam pisać dalej, więc tylko powiedziałam:
– Pięćdziesiąt procent każdej byłoby idealne„.

Żałuję, że już koniec lektury. Jak na nastolatkę, przemyślenia Cassandry były nad podziw mądre. To cudowny, naiwny dzieciak, ale też mądra, spostrzegawcza i inteligentna młoda kobieta. Bardzo wzruszyło mnie ostatnie zdanie „Już został tylko margines do zapisania. Kocham cię. Kocham cię. Kocham cię” – kto, kogo? tego dowiecie jak sięgnięcie po „Zdobywam zamek” Dodie Smith. Bardzo polecam… I te piękne ryciny na początku każdego rozdziału..

Dodie Smith, „Zdobywam zamek”, Wyd. Świat Książki, 2013 

 

4 thoughts on “„Zdobywam zamek” Dodie Smith

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s