„Czarne liście” Maja Wolny

czarneliscie6.07 nakładem wyd. Czarna Owca ukaże się piękna powieść „Czarne liście” Mai Wolny.

Czarno białe zdjęcie na okładce przedstawia autentyczną postać, jedną z bohaterek powieści:  jest to Julia Pirotte – polska fotografka i fotoreporterka narodowości żydowskiej. Sławę przyniosły jej prace wykonane w Marsylii podczas II wojny światowej dokumentujące francuski ruch oporu oraz fotografie skutków pogromu kieleckiego w 1946. Urodziła się w Końskowoli, tam gdzie z kolei urodziła się Weronika Czerny, druga bohaterka powieści Mai Wolny. Weronika jest badaczką stosunków polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej, wychowuje córkę Laurę, jej mąż (a ojciec Laury) zdiagnozowany jako psychicznie chory przebywa w szpitalu w Niemczech. W dzień rocznicy pogromu Żydów w Kielcach, Laura nagle znika. Nie dociera do szkoły. Nie wraca do domu. Czy ucieka? zostaje porwana z zemsty za włażenie w życie i rozgrzebywanie starych historii z czasów wojny? a może stoi za tym psychicznie chory ojciec? Dywagacje policjanta Mirosława Zaremby, a także prywatne małe śledztwo Weroniki, która prawie oszaleje z rozpaczy doprowadzą do bardzo ciekawych rozwiązań.

W książce przeplatają sie rozdziały, gdzie poznajemy rzeczywistość czasów Julii Pirotte, kiedy to zaczynała pracować jako fotografka, przenosimy sie w czasy II wojny światowej, poznajemy siostrę Julii i jej brata. Są też rozdziały, w których śledzimy losy małej Laury (która znika, ale jak się okazuje, wędruje w poszukiwaniu, no właśnie czego? kogo?) i są wreszcie te lekko kryminalne, w których prowadzone jest śledztwo w sprawie zaginięcia dziewczynki i gdzie poznajemy postać Weroniki Czerny.

Pogrom w Kielcach to sprawa trudna – jak każda tego typu. Dlaczego się o tym nie chce mówić i przemiela tą prawdę tylko we własnym gronie? Nikt przecież szczerze nie przyzna się do antysemityzmu, rasizmu czy wrogości. Zawsze to „oni” nie „my”.

Maja Wolny w pewnym wywiadzie powiedziała: „Takich miast i miasteczek bojących się „niewygodnych obcych” jest mnóstwo. Te Kielce to zapijaczona matka, która poszła co prawda na odwyk i jest teraz piękną, zadbaną kobietą, z niższym poziomem lęku, ale nadal jest gdzieś ukryta żądza odwetu. Jest już tablica na tamtym domu, co roku są obchody upamiętniające pogrom, ale to nie jest od serca przez miasto przepracowane – to efekt działań kilku pasjonatów, jak Bogdan Białek, dziennikarz, twórca muzeum pamięci ofiar totalitaryzmu w Kielcach, który organizuje tam debaty. Zawsze ktoś wstaje i traci głos z przejęcia, że jak to, że po co to wszystko, przecież my tu ratowaliśmy Żydów. Podczas obchodów po drugiej stronie rzeki zawsze stają „kieleccy patrioci” i krzyczą „Pogrom kielecki, nie ubecki!”, że Polacy zostali wmanewrowani, że zginęło nie 40, ale dwie czy trzy osoby. Mają młodego lidera, działają z nimi nawet ludzie z Klubu Inteligencji Katolickiej. A teraz zagrożenie z irracjonalnego żydowskiego przeniosło się na islamskie.”

Trudny to temat. Sama Weronika, bohaterka książki, naznaczona jest traumą tajemnicy rodzinnej, mającej związek z pogromem Żydów. Maja Wolny w powyżej wspomnianym wywiadzie mówi : „- Babcia o Żydach wspominała ze strachem, ściszała głos. Więcej grozy płynie z ust jej brata, Wacka. Boję się, że za nim może ciągnąć się jakaś mroczna historia. Potrafił opowiadać nam o Adolku, że był mądry, bo zrobił porządek z Żydami. Wacek to jest siła, pewien nurt, mentalność, której się boję. Mój mąż nagrał nawet jego opowieści i to jest czysty antysemicki bełkot, mieszanka wiejskich mitów. Sama mam wrażenie, jakbym znała ten język nienawiści, jakbym nosiła go w sobie albo dziedziczyła.”

Ile Mai jest w Weronice? Podejrzewam, że pewnie jakaś część. A czy odnajdzie się Laura? Nie mogę powiedzieć. Jedynie tyle, że dzięki temu zaginięciu, Weronika odkryje kolejne tajemnice, a także odkryje i zrozumie samą siebie i swoich bliskich. Dobra powieść. Wzruszajaca, szczera, pięknie napisana. Oczyszczająca.

„Czarne liście” Maja Wolny, wyd. Czarna Owca, 2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s