ostatnie zdobycze

Nie ukrywajmy. Większość bardziej lubi obrazki niż literki do czytania, zatem ostatnie nabytki, na które się skusiłam. Od kupowania książek robię teraz większą przerwę, bo inne wydatki są i  trzeba przystopować, a większość książek jakie mam, kupiłam sama za własne, zarobione pieniądze (odkąd rzuciłam fajki, to mi się bardziej opłaca), no ale ile można…

(I tak, blogerzy również książki kupują, a nie żerują tylko na tym co im wydawnictwo łaskawie podaruje ;) zresztą mnie rzadko kiedy, ktoś coś do recenzji proponuje, a jeśli nawet to i tak wybrzydzam. Biorę tylko to, co sama bym kupiła czy chciała przeczytać. I tak potem te ksiażki wędrują do okolicznej biblioteki i to zaledwie jakiś marny 1% tego co mam na półkach).

Także ten…. no… :)

DSCN4689

2 thoughts on “ostatnie zdobycze

  1. tommyknocker pisze:

    „Dziewięć dni” i „W dół” też zakupiłem. Zbierają dobre recenzje i mam nadzieję, że lektura będzie udana. Pozdrawiam :)

  2. Mary pisze:

    równiez mam nadzieje :) narazie zaczytuje sie w Knausgardzie „Moja walka” – skonczylam t 1 i biore sie za 2 bo jak dla mnie zajebioza :) choc to nie kryminał… ::)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s