„Ofiara” Pierre Lemaitre

Anne zwija się, próbuje się osłaniać, ślizga się w kałuży własnej krwi płynącej obficie, splata dłonie na karku. Pierwszy cios trafia w potylicę. Drugi, staranniej wymierzony, miażdży jej palce.
Brak jest jednomyślności co do zmiany metody, gdyż drugi mężczyzna, ten niższy, podbiega do wspólnika i uwiesiwszy się z krzykiem jego ramienia, uniemożliwia mu dalsze bicie. Skoro tak, facet rezygnuje i wraca do prostszej metody. I znów zaczyna kopać Anne swoim wielkim ciężkim buciorem, takim, jakie noszą wojskowi. Celuje w głowę. Anne wciąż próbuje zasłaniać się ramionami, kopniaki trafiają w jej głowę, w kark, w przedramiona, w plecy, nie wiadomo, ile ich było, lekarze orzekną, że co najmniej osiem, lekarz sądowy będzie raczej zdania, że dziewięć, trudno je zliczyć, padają zewsząd.

W tym momencie Anne traci przytomność.”

Ofiara_fragment-600x333

Fragment otwierający książkę jest dość brutalny. Anne staje na drodze włamywaczom w galerii handlowej i niestety dość mocno od nich obrywa. Właściwie staje się dla nich zwierzyną łowną, będą polować na nią nawet wtedy, gdy uda jej się opuścić jakimś cudem galerię handlową. Wyląduje w szpitalu w bardzo ciężkim stanie, a komisarz paryskiej policji Camille Verhoeven, dla którego Anne jest bliską osobą, nową miłością po śmierci żony, będzie próbował rozgryźć, kto stoi za doprowadzeniem jej do takiego stanu, oraz oczywiście kto stoi za napadem rabunkowym w galerii. Mozolne śledztwo, nagrania kamer i zeznania świadków niewiele wniosą.

Komisarz mimo, że ma tylko 145cm wzrostu co nie jest bez znaczenia, bo bywają komiczne momenty, to odznacza się ogromną inteligencją, pomysłowością i odwagą. By chronić bliską osobę zrobi wszystko, tylko czy faktycznie to Anne jest tytułową ofiarą? Z tym bym się nie zgodziła. W trakcie śledztwa, które nie będzie zwyczajne, bo Verhoeven nie będzie mógł działać cały czas zgodnie z prawem, wyjdą na jaw rzeczy, o których komisarzowi się nie śniło. Wszystko to mocno go zaskoczy …

Dziwna nieco dla mnie jest trzeciosobowa narracja w czasie rzeczywistym. Akcja dzieje się w ciągu zaledwie trzech dni i podzielona jest na godziny. Dlatego nie ma tu jakiegoś spektakularnego przebiegu akcji, poza początkiem. Dywagacje Verhoevena stają się lekko nużące, dywagacje Anny na temat jej wyglądu lekko męczące, ale chyba specjalnie autor dokonał takiego zabiegu. Może dla urozmaicenia? może dla osiągnięcia pewnego fabularnego efektu?  W porównaniu do „Koronkowej roboty” lektura tej książki nie była dla mnie aż tak przyjemna, jak sobie wyobrażałam, że będzie …ale nie przesadzajmy, nie było też jakoś bardzo źle.

Polecam bardzo kryminały tego francuskiego pisarza, bo na samą uwagę już zasługuje postać komisarza, który niczym Napoleon (niewielki wzrostem a wielki rozumem) ujmuje osobowością. Poza tym warto, bo to też książka o poświęceniu, zemście, o tym jak przeszłość może wpłynąć na przyszłość. 

„Ofiara” Pierre Lemaitre, wyd. Muza 2014

2 thoughts on “„Ofiara” Pierre Lemaitre

  1. Mary pisze:

    tommy – została mi jeszcze do przeczytania „Alex” tak troche od czapy czytam, powinnam po kolei ale w sumie chyba to jakoś specjalnie nie przeszkadza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s