„Kobiety w mafii” Milka Kahn, Anne Veron

kobiety-w-mafii„Kobiety w mafii” to książka z gatunku literatury faktu. Od zawsze wiadomo, że mafia jest tematem niebezpiecznym, nie tylko dla tych, którzy decydują się wejść w jej szeregi. Przekonał się między innymi o tym włoski dziennikarz Roberto Saviano, który od opublikowania swojej książki „Gomorra – podróż po imperium kamorry” w której ujawnił wiele nazwisk bossów neapolitańskiej mafii, musiał opuścić Neapol i co jakiś czas zmienia miejsce zamieszkania.

Oglądając wcześniej różnego rodzaju gangsterskie filmy czy seriale, które niezmiernie fascynowały mnie od dawna („Ojciec Chrzestny”, „Chłopcy z ferajny”, „Rodzina Soprano”, „Kasyno”, „Prawo Bronxu”, „Donnie Brasco”, „Nietykalni”, „Człowiek z blizną”, „Infiltracja” – nie wiem, pewnie coś pominęłam jeszcze…) zawsze zadziwiały mnie: 

  • kwestia honoru – najważniejsza dla członków rodzin/klanów.
  • „omerta” czyli milczenie / zmowa milczenia – nawet jeśli się oberwało kulkę w jakimś pojedynku, strzelaninie, omerta zobowiązywała do tego by powiedzieć, że i tak się nic nie widziało. 
  • zemsta – jeśli ktoś skrzywdził kogoś z jednej rodziny, od razu krzywdzono kogoś z rodziny, która dokonała krzywdy i zhańbienia.
  • organizacja – jakże trzeba było uważać, by plan (jakikolwiek) się powiódł. Każdy miał coś do wykonanania, gdy spaprał – akcja się nie udawała i było wiadome, że ten co nawalił – zginie.
  • przenikanie do wszystkich struktur społecznych: polityki, kościoła, etc.

Oczywiście można by w tym temacie rozwodzić się długo, bo to fascynujące, choć dość „grząskie” jako tematyka. Lepiej się nie zagłębiać.

Książka „Kobiety w mafii” powstała po to, by pokazać światu, że nie tylko mężczyźni mogą rządzić w mafii. Nie wiem, czy chodziło tu bardziej o to, że kobiety stały się na tyle wyemancypowane i właściwie wejdą wszędzie gdzie chcą, bez skrupułów, usługując mimo wszystko swoim mężczyznom? Czy raczej powinniśmy po lekturze tej książki docenić odwagę tych kobiet (a było ich kilka), które przeciwstawiły się życiu i wymogom mafijnego systemu i zdecydowały porzucić dotychczasowe życie, zrywając kontakt z najbliższymi (często z dziećmi, które opowiadały się po stronie ojców, braci) i uzyskały status świadka incognito. Taki status oczywiście otrzymuje się wtedy, gdy decydujemy się na współpracę z policją, zeznanie wszystkiego co wiemy w temacie – konsekwencją jest wyjazd do innego kraju, ze zmienioną tożsamością, zakazem mówienia o przeszłości i z zakazem kontaktu z wszystkimi, których się do tej pory znało. Nie zawsze bywa to szczęśliwe życie. Macki mafii sięgają czasem bardzo daleko i czasem świadkowie incognito niestety żyją cały czas w wielkim strachu i obawie przed zemstą i śmiercią.

„Kobiety w mafii” to silne, zdeterminowane, bo często zmuszane do życia wg nie swoich zasad kobiety. Ich zadaniem jest pomoc swojej rodzinie, swojemu mężowi, zgodnie z tradycjami wpajanymi od wieków we Włoszech. Tak więc często kobiety te nawet nie zdają sobie sprawy, że pomagając swoim mężom siedzącym w więzieniach (przekazując najczęściej wiadomości do członków mafii na wolności) robią coś złego. Wydaje im się, że pomagając jak od dawna im się to wpaja, będą szanowanymi kobietami, prawdziwymi i kochającymi żonami. Tak są oczywiście odbierane we własnej rodzinie. Natomiast ludzie z zewnątrz nie oceniają tego w taki sposób. Uważa się, że kobieta dopuszcza się takiego samego przestępstwa jak jej mąż, a przynajmniej winna jest współudziału.

Po śmierci swoich mężów, czy w ogóle mężczyzn w rodzinie (bo przecież czasem z zemsty czy zniewagi wszyscy się wybijają jak leci) zdarza się, że kobieta przejmuje stery dowodzenia i całkiem nieźle jej to idzie: zleca zabójstwa, bierze haracze, działa w przemyśle narkotykowym – nieważny tu jest wiek kobiety. Może to być nawet 65letnia staruszka, która wieczorem szykuje torebki z kokainą i spuszcza je przez okno w wiaderku.

Kobiety, które decydują się (lub często nie mają wyjścia) na zarządzanie interesami mafii są zwykle piękne, obwieszone biżuterią, futrami, to damy, którym ustępuje się miejsca, które traktowane są niczym królowe, które popychają własnych synów do vendetty, stają się matkami chrzestnymi.

Autorki wymieniają sporo nazwisk – przedstawicielek różnych rodzin i opowiadają ich historie, które oparte są na faktach. Niektóre z tych kobiet już nie żyją, inne nadal funkcjonują. Widać, że nie zawsze są / były one tylko strażniczkami mafijnej tradycji, wizytówkami swoich mężów mafiosów, czy ofiarami spychanymi tylko do zajęć domowych. Będąc cały czas w toku wydarzeń mogły obserwować, znają wiele szczegółów, znają wszystkich, którzy przewijaję się przez ich dom, wszystkich, których karmią pysznymi kolacjami, wiedzą czym każdy z nich się zajmuje – są ogromnym i nieskończonym źródłem informacji dla wymiaru sprawiedliwości, z czego czasem nie zdają sobie nawet sprawy. Nie znają po prostu innego życia. To ich dom, rodzina, którą muszą wspierać i kochać. Te bardziej wrażliwe nie potrafią zaakceptować śmierci własnych dzieci, oblekają się w żałobę i obmyślają zemstę. Czarne wdowy, czarne madonny. Ich życie to trudne życie. W wieku młodzieńczym nie mogą spotykać się z kimś kto jest spoza klanu. Może to być uznane za zdradę czy wstyd dla rodziny. Jest w tej książce sporo przykładów, które pokazują jak kobieta może być z góry skazana na życie w przestępstwie.

Autorki przedstawiają też zasady rządzące w trzech typach mafii włoskiej:  tej z Sycylii : cosa nostry, tej z Kalabrii – ‚ndranghety, oraz tej z Neapolu – kamorry, co akurat mnie bardzo ciekawiło. Całe struktury „pracowników” od najniższego do najwyższego szczebla.  Dowiadujemy się wielu ciekawych informacji, poznajemy różnice jakie dzielą poszczególne wyżej wymienione mafie.

Polecam, bo to nie tylko zbiór informacji ogólnych ale też fascynujące świadectwa kobiet, które żyły lub też jeszcze żyją w zupełnie innym świecie. Ale tam też muszą się albo podporządkować, albo … protestować, by się wyzwolić.

„Kobiety w mafii” Milka Kahn, Anne Veron, wyd. Muza 2016.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s