happy birthday

1385634320_by_krzys_500

Pamiętacie? ;)

czytajodlewej.wordpress.com obchodził kilka dni temu SZÓSTE urodziny (to tylko na wordpressie, bo wcześniej było na innej platformie). Jest dobrze. Oby tak dalej. Dziękuję za Waszą obecność, komentarze, uśmiechy i życzę sobie więcej czasu na książki. A Wam dobrego i zaczytanego weekendu :)

8 thoughts on “happy birthday

  1. Gia Stembeck pisze:

    Gratuluję! I Życzę jeszcze wielu, wielu lat czytania i blogowania :)). Ostatnio ilekroć do Ciebie wejdę, to za każdym razem zastanawiam się, jak Ty to robisz. Prowadzisz bloga dłużej ode mnie i wciąż publikujesz nowe posty, wciąż Ci się chce. Ja od dwóch-trzech miesięcy borykam się z myślami, czy bloga nie zamknąć. Z drugiej strony tyle lat już go mam (w czerwcu minie 7…), że szkoda porzucać, a książki i tak czytam, to co mi szkodzi o nich pisać. Z tym że właśnie nie do końca mi się już chce. I nie wiem ;).

  2. Mary pisze:

    Gia, oj miewam też okresy zwątpienia.. sama widzisz że jednak posty też nie są publikowane regularnie a mało ludzi do mnie zagląda … nie zniechęca mnie to.. po prostu to lubię, ale też mam normalne życie i pracę i brak czasu niestety góruje. Czytam w autobusach, wieczorem gdy chwila oddechu… i staram sie czasem dzielić emocjami. Chce mi się bo to jest dla mnie odskocznia od czasem trudnej codzienności.
    A Ty, nie zamykaj.. pisz kiedy masz chęć.. nie zawsze trzeba być obecnym cały czas.. Okresy zniechcenia czy braku czasu są i będą.. :) Zawsze zaglądam do Ciebie, chociaz tez mało się odzywam..
    Dzięki za miłe słowa :)

  3. tommyknocker pisze:

    Przesyłam najserdeczniejsze życzenia urodzinowe :)
    Dobrych książek Ci nie zabraknie, więc pozostaje mi życzyć więcej wolnego czasu oraz radości z prowadzenia bloga.

  4. Gia Stembeck pisze:

    Ojej, dziękuję Ci bardzo za ciepłe słowa :)). Może masz rację, pisać kiedy się zachce, nawet jeśli będą dwa miesiące między notkami… Jedyne na razie na co mam ochotę w związku z blogiem to podsumowanie roku. To jakoś zawsze najbardziej lubię. Też czytam głównie w autobusach. zawsze brak czasu, a może nawet bardziej sił po męczącym dniu. Jeszcze raz dzięki, podniosłaś mnie na duchu :).

  5. Mary pisze:

    Gia, oj tam :) nie ma za co :) To twój blog, ty decydujesz kiedy piszesz a kiedy nie. Wierni fani pozostaną, tak myślę :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s