[o ksiazkach]

„Wypadki małżeńskie” Randy Susan Meyers

indeks„Przeżyłam w życiu dwa groźne wypadki. Najpierw był tramwaj, a potem Diego. Diego był ze wszech miar gorszy” Frida Kahlo.
Ten cytat idealnie pasuje do „Wypadków małżeńskich”. Najpierw jest samochód. A potem Ben. A może odwrotnie?

Kiedy okropnie wkurzony Ben prowadzi samochód, który wpada na drzewo i kiedy w wyniku tego wypadku jego ukochana żona Maddy wpada w śpiączkę, życie rodziny Illica zmienia się o 180 stopni. Jest PRZED i PO. Przed wypadkiem i po wypadku.

Jak było Przed? W miarę normalnie. Ben i Maddy to małżeństwo już z jakimś stażem, mające trójkę dzieci. On pracuje jako obrońca z urzędu, ona jest pracownikiem socjalnym. On stara się jak najmniej czasu spędzać w domu, a jeśli już to jest zwykle zmęczony i zdenerwowany. Ona trzyma rodzinę w kupie, sprząta, gotuje, opiekuje się dziećmi… i niestety musi cały czas uważać, by nie zdenerwować męża. I tu cała normalność się kończy. Ben jest wybuchowy, potrafi być niezwykle sarkastyczny, niemiły, rzuca przedmiotami nie patrząc gdzie, jednym słowem, stosuje przemoc. Słowną i emocjonalną. Maddy zwyczajnie sie boi. Dlatego woli być w cieniu. Nie chce dolewać oliwy do ognia. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że nie Maddy nigdy nie wie co i kiedy wyprowadzi go z równowagi. Wkładanie „emocjonalnego fartucha” jak nazywa to Maddy, w obecności męża, nie powinno być normą. Inne kobiety tak robią, ona nie chce. Ale jednocześnie nie umie tego nie robić.

Jak jest PO ? Ciężko. Maddy wybudzona po wielu tygodniach ze śpiączki, poddawana jest rehabilitacji, ciężkiej i żmudnej. Nie mówi tak jak kiedyś, nie wygląda tak jak kiedyś, nie pamięta wielu rzeczy, musi uczyć się od nowa, a przede wszystkim musi zaakceptować siebie taką jaka jest. A to nie jest łatwe. Jej mózg doznał zbyt dużych obrażeń, by wszystko od razu doszło do normy. Maddy jest zmęczona, chce dużo, a potrafi niewiele. Nie tak jak kiedyś. Niemniej jednak można uznać, że to co się wydarzyło, stało się wybawieniem / rozwiązaniem problemu. Bo …

Ważne jest też to, co jest POMIĘDZY. Po wypadku i przed wybudzeniem Maddy. Czyściec? Walka z wyrzutami sumienia? Tu głównie mówimy o Benie. To on zaczyna wreszcie analizować i zastanawiać się nad swoim zachowaniem. Czuje się winny wypadku, choć bardzo chce temu zaprzeczyć. Prónuje zagłuszyć swój gniew wymuszoną dobrocią wobec dzieci. Zaczyna zajmować się domem, co go bardzo przerasta. Musi stawić czoła teściom, dzieciom, pracy, rzeczywistości do której sam doprowadził. Zaczyna się przepoczwarzać. Czy uda mu się stać innym człowiekiem? I czy ta zmiana będzie dla niego wystarczającą karą? I jak w tym wszystkim odnajdzie się Maddy, która mimo, że niewiele mówi, to umięjętności myślenia nie utraciła.

Książka jest niezwykłym studium rodziny, która ma problemy. Poważne problemy. Sytuacja pokazana jest również oczami najstarszej córki Emmy, która niajako po wypadku mamy, musi ją zastąpić i być ostoją dla młodszego rodzeństwa. Jej odczucia są również bardzo ważne i dobrze, że autorka pokazała też taką perspektywę. To książka o ewolucji i konsekwencjach przemocy emocjonalnej. Polecam. 

„Wypadki małżeńskie” Randy Susan Meyers, wyd.Muza 2016

Reklamy

2 thoughts on “„Wypadki małżeńskie” Randy Susan Meyers

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s