„Monsun przychodzi dwa razy” Anna Janowska

monsun-przychodzi-dwa-razy-podroz-szlakiem-pieprzu-przez-karele-oman-i-zanzibar„Po raz pierwszy zobaczyłam go przypadkiem. Oplatał zielonym uściskiem pień drzewa, wijąc się niczym wąż. Zielone liście w kształcie serc skrywały długie na palec grona pieprzu. Aż podskoczyłam z wrażenia – zupełnie się go tu nie spodziewałam. Byłam na wybrzeżu, wśród kanałów, jezior i rzek tworzących rozlewiska w Kerali. Tam, gdzie pieprz rośnie, w głab lądu, w góry na granicy z Tamilnadu, miałam jechać później. Jednak tak to już jest, że los planuje za nas i lubi przewrotne niespodzianki. I tym sposobem moja wyprawa po pieprz zaczęła się wcześniej, niż planowałam, a spotkany krzak wzbudził we mnie niesłychany entuzjazm”.

Książka Anny Janowskiej jest jej debiutem. To reportaż z podróży śladem malutkiego ziarenka pieprzu. Wszystko dzieje się w obrębie Oceanu Indyjskiego: Indii, Omanu, Tanzanii (Zanzibaru), które słyną z uprawy egzotycznych przypraw, nie tylko pieprzu, jak się okazuje. Książka dostarcza niezwykłych wrażeń zmysłowych, a „Ocean Indyjski, przewalające się nad nim cykliczne monsuny, sztuka robienia łodzi dau” to zależności, które dotyczą tego niezwykłego ziarenka: łodziami niegdyś przewożono przyprawy z Indii (wspomniana jest wyprawa słynnego Vasco da Gamy, czy Bartolomeu Diasa), monsuny z kolei wpływają na uprawy (zresztą nie tylko pieprzu, ale też i innych wspomnianych w książce  przypraw: kardamonu, goździków, cynamonu, kurkumy, gałki muszkatołowej etc.).

Autorka snuje swoją opowieść przeplatając ją ciekawostkami na temat roślin, z których robione są przyprawy, ale też nawiązuje do historii odwiedzonych państw, opowiada o ciekawych ludziach, kryzysie pieprzowym, rozmawia z plantatorami, przygląda się tworzeniu naturalnych kosmetyków, za które w Europie płaci się ogromne ceny, a tam jest to na wyciągnięcie ręki – robi to w bardzo obrazowy sposób, przy akompaniamencie emocji człowieka, który widzi wszystko pierwszy raz i chłonie z podziwem, to co zobaczył.

Z takich książek zawsze można się czegos ciekawego dowiedzieć, na przykład, że:

  • pieprz czerwony to pieprz dojrzały, pieprz biały to pieprz czerwony, ale bez skórki, pieprz zielony z kolei to piklowane, nie do końca dojrzałe grona prosto z krzaka, pieprz czarny to po prostu pieprz dobrze wysuszony.
  • pimienta czyli korzennik lekarski to ziele angielskie ( do Polski ten rodzaj przyprawy dotarł najprawdopodobniej z Anglii, stąd taka nazwa)
  • kardamon kwitnie i owocuje jednocześnie, więc jego zbiory trwają bez przerwy, jest drugą, po szafranie najdroższą przyprawą świata
  • kawa – kwiaty arabiki pachną jaśminem
  • kiedyś uważano, że pieprz rośnie na drzewach strzeżonych przez jadowite węże, a cynamon trzeba wydzierać ptakom -jest to niebezpieczne i dlatego te przyprawy są drogie :)
  • autorka odwiedza również plaże, na których jaja składają żółwie morskie i okazuje się najstarsze skamieniałe szczątki zółwia morskiego odkryto na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej
  • woda różana robiona z róż damasceńskich jest niezwykłym lekarstwem, oszałamia zapachem i jest bardzo droga
  • kadzidło to żywica z kadzidłowca, mlecznobiałe krople, które zastygając tworzą kadzidło
  • goździki zbiera się wtedy, kiedy są „kwiatami, które nigdy nie zakwitną, i pąkami, które nigdy się nie otworzą”, a jeśli nie zawierają w środku olejku – eugenolu – znaczy, że są oszukane i przesuszone
  • wanilia kwitnie co dwa lata, ale tylko przez jeden dzień
  • kwiat napotkany przez autorkę – jagodlin wonny – jest jednym ze składników słynnych perfum Chanel no 5.

Mnóstwo tu takich ciekawostek. Czyta się to bardzo przyjemnie…. aż chciałoby się poczuć te wszystki zapachy, posmakować tych przypraw, a nawet pobyć chwilę w hotelu ajurwedy, w którym znalazła się autorka. I choć niekoniecznie była zadowolona z zabiegów, co najmniej dziwacznych, to jednak zawsze było to jakieś ciekawe doświadczenie. I pomyśleć, że to wszystko tam, gdzie pieprz rośnie. Fascynujące miejsca i dobry reportaż. Polecam.

„Monsum przychodzi dwa razy” Anna Janowska, wyd. Muza 2016.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Monsun przychodzi dwa razy” Anna Janowska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s