„Opowieści z serca Tatr” 60 lat Tatrzańskiego Parku Narodowego

opowiesci-z-serca-tatr1

Album został wydany w 2015r. przez Wydawnictwa Tatrzańskiego Parku Narodowego z okazji 60-lecia tegoż parku. Cóż można powiedzieć, napisać o albumie z fotografiami? Właściwie to niewiele, bo fotografie bronią się same ukazując surową przyrodę gór, przepiękne ujęcia tatrzańskich szczytów, ale też cudownie bujną roślinność i zwierzęta zamieszkujące Tatrzański Park Narodowy, a także ludzi: taterników, turystów, pracowników parku, grotołazów, narciarzy. Mamy tu trudno dostępne szlaki, jaskinie, wartkie górskie potoki, uchwycone niezwykłe chmury, wschody słońca, góry nocą, fotografie kolorowe, czarno białe ukazujące potęgę natury wobec człowieka, który na jej tle jest malutkim punkcikiem. Fotografie są robione w różnych porach roku, z perspektywy 22 osób, z których każda inaczej, po swojemu, widzi tatrzańską naturę.

Wystarczyłoby pokazać tu kilka fotek, ale możecie pewną ich ilość obejrzeć na stronie wydawnictwa. Nie trzeba udowadniać, że album jest przepiękny, bo i nasze góry są takie, jakby nie patrzeć. Zachwyciło mnie również coś innego. To, że zdjęcia robili pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Generalnie rzecz biorąc, fotografowanie miejsca swojej pracy nie jest niczym fascynującym, ale tutaj jest odwrotnie. Autorzy zdjęć, z tego co wyczytałam w krótkich notkach o nich, nie rozstają się z aparatem, jest to ich praca ale też i pasja. I ważne jest tutaj to, co zawsze podkreślam sama (amatorka fotografii zwykłą cyfrówką) – nieważne jaki masz aparat, ważne jakie masz oko i co widzisz. Są tu oczywiście zdjęcia robione bardzo profesjonalnym sprzętem, ale też i zwykłą, kompaktową cyfrówką czy smartfonem. Niektóre ze zdjęć opatrzone są krótkimi, urzekającymi opisami.

„Mam to szczęście, że aby zrobić takie zdjęcie, nie muszę wychodzić z domu – wystarczy otworzyć drzwi na balkon. Niestety przez lata drzewa podrosły, dziś nie widzę już Lodowego, którego czubek wystawał ponad Antałówką, gałęzie przysłoniły Koszystą. Ale Giewont widać zawsze. Pomysł na połączenie księżyca i krzyża nie był ani nowy, ani mój, znanych jest wiele zdjęć z takim motywem. Najważniejsze to znaleźć się w odpowiednim czasie w miejscu, skąd widać tranzyt Księżyca przez czubek Giewontu. Zdjęcie zostało zrobione 27 października 2006r. Niebo lekko zasnute chmurami. Księżyc w pierwszej kwadrze przesuwał się z lewej ku prawej. Pstryk. Pstryk, pstryk: nasz satelita nas szczerbą, już dotyka wschodniej grani, za chwilę przejdzie nad krzyżem. To „za chwilę” nie nastąpiło. Szybsza była chmura. Dopiero po kilku minutach Księżyc, rozradowany kawałem, który mi zrobił, rozbłysnął nad granią i niczym już nie niepokojony, kontynuował swą wieczną drogę na zachód” (Zbigniew Ładygin, pracownik TPN, zdjęcie poniżej)

8001131-zdjecie-z-albumu-opowiesci-z-643-430

Jestem zachwycona. Mogę oglądać ten album godzinami. Miałam to szczęście, że wygrałam go w konkursie w 2015r. zorganizowanym przez miesięcznik NPM (Magazyn Turystyki Górskiej), który prenumeruję, bo cena albumu to ok. 70 zł. Podejrzewam, że nie kupiłabym go raczej tak szybko.

Jak podsumowują na stronie TPN: „„Opowieści z serca Tatr” to dowód na niezwykłą więź, fascynację, ale też respekt, jakim twórcy darzą góry. W przeciwieństwie do porywających się na zakopiańskie szczyty turystów – „klapkarzy i nosisiatków”, fotografowie z Tatrzańskiego Parku Narodowego odnoszą się do gór z uwagą, szacunkiem i zrozumieniem. Są ich najwierniejszymi i najbaczniejszymi obserwatorami. Dzięki nim „Opowieści z serca Tatr” można czytać, jak swoisty pamiętnik albo album rodzinny, pełen fascynujących i wysmakowanych wizualnie obrazów, dokumentujący warte zapamiętania chwile przeżyte w Tatrach i wspólnie z nimi.” Ja się z tym zgadzam. Warto go mieć, jeśli kocha się góry i lubi robić zdjęcia.

„Opowieści z serca Tatr” wyd. TPN 2015

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Opowieści z serca Tatr” 60 lat Tatrzańskiego Parku Narodowego

  1. Jednak jaki się ma aparat też jest ważne, uwierz mi. Jeśli ktoś nie potrafi robić zdjęć, nie ma do tego oka, to faktycznie i najlepszy aparat nie pomoże, ale z drugiej strony, można umieć robić zdjęcia, a stanąć wobec ograniczeń sprzętowych, bo komórką się po prostu nie zrobi takiego zdjęcia, jakie mogłoby powstać przy pomocy lustrzanki.

    Polubienie

  2. joly_fh – no w sumie to masz rację. Sama się nieraz wkurzam, że moim aparatem nie osiągnę tego co bym chciała i co widzi moje oko. Niestety. Chodziło mi o bardziej takie ogólne podejście.. bo niektórzy uważają, że zwykłym małym aparacikiem nie można zrobić dobrego zdjęcia. Można. Oczywiście, że nie będzie ono takie jak lustrzanką ale też może mieć coś w sobie..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s