„Julia i jej córki” Colleen Faulkner

julia-i-jej-corki,big,728048 „Po co mamy o niej rozmawiać, Jules? Ona nie żyje. Nic, co powiemy lub zrobimy, tego nie zmieni.”

Ta książka jest dowodem na to, że rozmawiać zawsze trzeba i warto. Nie należy uciekać i zamykać się w sobie. Niby banał, bo każdy psycholog to powie, ale banały są często bardzo prawdziwe i nie wymagają dopowiedzeń. 

Amerykańska rodzina z Las Vegas: rodzice Julia i Ben i 3 córki: Caitlin, Haley, Izzy. Pewnego wieczoru, 47 dni temu, Caitlin i Haley jechały samochodem. Haley nie zatrzymała się przy znaku stop. Caitlin nie mając zapiętych pasów, wypadła przez przednią szybę i zginęła. Wypadek, ale od tamtej pory Haley obwinia się o śmierć siostry. Izzy – najmłodsza, dziesięciolatka, nie potrafi traktować Haley jak dotychczas. Nazywa ją „Ta, której imienia nie wolno wypowiadać”, i postanawia, że już więcej do swojej starszej siostry się nie odezwie. Haley z kolei cierpi w samotności, tnie się dając pozorną ulgę dla swojego bólu, nie wie jak wybrnąć z mrocznej otchłani winy, w którą wpadła. Niby wie, że był to wypadek, ale nie potrafi przestać o tym myśleć. Matka ciągle płacze, jakby zapomniała, że ma przecież jeszcze dwie córki, które również przeżywają śmierć siostry, a ojciec nagle obojętnieje na wszystko. Ma dość i chce oddać Haley do szkoły z internatem, gdzieś daleko, byle tylko pozbyć się jej z domu. Sytuacja jest bardzo napięta, żałoba to okres, kiedy nie kontrolujemy swoich emocji. W takim właśnie czasie, należy ze sobą rozmawiać, należy ze sobą być, bo rodziną jest się na zawsze… mimo wielu zadrapań i ran. Rodzina powinna się wspierać, ale czasem nie wiadomo jak zrobić ten pierwszy krok? Jak dotrzeć do siebie nawzajem i pozwolić pogodzić się z sytuacją?

Julia, matka, postanawia wyruszyć w podróż do Maine odległego o wiele kilometrów, by odwiedzić przyjaciółkę. Postanawia wyruszyć samochodem i zabrać w drogę właśnie Haley, chociaż ta się sprzeciwia i nie wyobraża sobie spędzić z matką kilku dni na tak małej przestrzeni, jaką jest samochód. O czym będą rozmawiać? Rozdrapywać rany, obwiniać się? Sami się przekonajcie. Do podróży dołączy, ktoś jeszcze, dla kogo również będzie to pewnego rodzaju „uzdrowieniem”. Wiadomo, że droga będzie obfitowała w różne sytuacje, Julia jako matka, będzie musiała to wszystko ogarnąć. Czy jej się uda? Czy relacje z córkami się poprawią? Czy poczucie winy jednak przekreśli rodzinne więzi? Jak zachowa się w tym przypadku Ben? Czy Haley poczuje się lepiej? czy cała rodzina odnajdzie swój własny spokój? Czy cała ta droga do Maine stanie się drogą do wybaczenia, czy też może do rozpadu? A może jednego i drugiego? 

Książka jest napisana bardzo dobrze. Czytało mi się ją świetnie, mimo trudnej i dość smutnej tematyki. Cała historia jednak sprawia radość, bo można uwierzyć, że zwykłe rozmawianie o pewnych sprawach, które gdzieś głęboko w nas siedzą, daje nadzieję na odzyskanie spokoju i pogodzenie się z taką czy inną sytuacją. Do nas należy wybór – czy będziemy chcieli dopuścić do siebie bliskich.

Książka pisana jest z perspektywy trzech osób. Rozdziały są głosami Julii, Haley i Izzy. Każdy napisany jest językiem stosownym do wieku bohaterek. I to mi się ogromnie podobało. Widać jak na dłoni – przemyślenia dziesięciolatki, nastolatki i matki oraz relacje, jakie je łączą. Nie ma tu moralizatorstwa ani jakiegoś „cukrzenia” – za to jest cała paleta emocji, która świetnie ilustruje główne bohaterki: Julię i jej córki. Polecam.

„Julia i jej córki”, Colleen Faulkner, wyd. Prószyński i S-ka, 2017

Reklamy

4 uwagi do wpisu “„Julia i jej córki” Colleen Faulkner

  1. Wciągająca recenzja :-) Podoba mi się Twój sposób pisania recenzji:-) Ja mogę polecić książkę „Zatrzymać Dzień”. Opisuje prawdziwą historię. Różni się znacznie od zwykłych książek. Po jej przeczytaniu człowiek czuje, że Świat jest o wiele lepszy niż się obecnie może wydawać. Najlepsza książka jaką dotąd czytałam. Warto ją przeczytać!
    Pozdrawiam,
    Ania

    Polubienie

  2. Dzięki za recenzję, byłam ciekawa tej książki – teraz już na pewno po nią sięgnę.
    Co do komentarza poniżej – również czytałam książkę „Zatrzymać dzień” i polecam z całego serca.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s