[o ksiazkach]

spotkanie z Arturem Domosławskim

Jestem w trakcie lektury „Śmierć w Amazonii” i biorąc pod uwagę to, co wyprawia się w naszym kraju, jeśli chodzi o masowe wycinki drzew i akcje w Puszczy Białowieskiej, to zastanawiam się, kiedy u nas dojdzie do tego, do czego dochodzi w Ameryce Południowej, kiedy chce się terenu, na którym akurat rosną drzewa. Oby nie doszło. Czytam sobie o tej machinie manipulacyjnej, o tym jak to my wszyscy jesteśmy częścią takiego łańcucha pokarmowego, które żywi korporacje. A my? Nie zdajemy sobie z tego sprawy. To spotkanie uświadomiło mi, że wszystko co kupujemy, mogło zostać wyprodukowane niezgodnie z prawami człowieka. Amazonia – płuca Ameryki Południowej, wycinana na potęgę, kosztuje ludzkie życie. Niestety. To wywołuje gęsią skórkę. No, ale książki jeszcze nie skończyłam, więc niewiele poza tym, że jestem przerażona, mogę powiedzieć. Domosławski odważnie stawia hipotezy, rozmawia z ludźmi, którzy boją się o swoje życie, ale chcą walczyć dalej w imię ekologii.

Jakieś półtora tygodnia temu, okazało się, że w moim mieście jest spotkanie z Arturem Domosławskim, więc pobiegłam. To przemiły i bardzo interesujący człowiek, który zakochany jest w Ameryce Południowej, we wszystkich jego słowach czuć pasję do tych krajów i do mieszkańców. Opowiadał o początkach swojej pracy reporterskiej, o Ameryce Płd, o kontrastach, jakie tam występują: bogactwo vs slumsy, o kontrowersyjnej dla wielu biografii Kapuścińskiego nie mówił zbyt wiele, bo i pytań w temacie nie było (a jeszcze nie przeczytałam..) Opowiadał za to sporo, o swojej książce „Wykluczeni”, która opowiada o ludziach dyskryminowanych w swoich społecznościach z wielu powodów. Ale najbardziej podobało mi się, że dla niego ważny jest człowiek i człowieczeństwo. Podajmy rękę każdemu – nie oceniajmy i nie klasyfikujmy : uchodźca – imigrant – czarnuch – dzikus – każdy z nas jest człowiekiem i jeśli deklarujemy, że jesteśmy chrześcijanami, szanujmy bliźniego. Proste, ale jakie trudne do wykonania dla większości. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s