„Ciemna rzeka” Arnaldur Indridason

ciemna-rzeka-w-iext48532787Tym razem nie ma mojego ulubionego Erlendura prowadzącego śledztwo. Wyjechał w swoje rodzinne strony na urlop, ale okazuje się, że jest to dość tajemniczy wyjazd: nikt nie ma z nim kontaktu od dłuższego czasu, a ktoś zauważa jego samochód stojący od kilku dni pod cmentarzem w jego rodzinnej miejscowości. Jest to dość dziwne, ale współpracownica Erlendura, niejaka Elinborg niespecjalnie przejmuje się brakiem wieści od kolegi z pracy. Erlendur już taki jest, ma sporo na głowie, dużo przeszedł i zapewne chce odpocząć. Co się z nim tak naprawdę działo, dowiemy się pewnie w kolejnym tomie, natomiast w „Ciemnej rzece” Elinborg właśnie będzie głównodowodzącą śledztwem dotyczącym zabójstwa młodego montera internetu.

Mężczyzna został znaleziony w swoim domu z poderżniętym gardłem. W kieszeni jego spodni znaleziono pigułki gwałtu, a także…. co bardzo dziwne, i co okaże się później, ten sam środek znaleziono w organizmie denata. I tutaj pojawia się zagwozdka. Dlaczego nafaszerowano mężczyznę rophynolem? Co robił na miejscu zdarzenia kobiecy szal pachnący indyjskimi przyprawami i gdzie zniknęła jego właścicielka, która najwyraźniej odwiedziła mężczyznę w nocy, i najważniejsze…. czy to ona go zamordowała? Śladów włamania nie było, nic nie wskazuje na napad rabunkowy, a zatem, czy to było morderstwo zaplanowane? Zemsta? Jeśli tak, to czyja? Czy rophynol służył denatowi tylko i wyłącznie jako narkotyk na własny użytek, czy też może pomagał w wykorzystywaniu seksualnym kobiet? 

Elinborg prowadzi śledztwo bardzo skrupulatnie i zręcznie. Poznajemy ją bliżej. Wchodzimy do jej domu i jej świata. Do jej małżeństwa i rzeczywistości z czwórką dzieci (trójka własnych, jeden przybrany syn), która wcale nie jest taka prosta, jakby się wydawało. Najstarszy syn woli zwierzać się w internecie pisząc bloga, niż rozmawiać z rodziną. Taki sposób uzewnętrzniania emocji najwyraźniej bardziej mu pasuje, ale z kolei powoduje powolny rozpad rodziny, bo dystans między nim a rodzicami i rodzeństwem, chcąc nie chcąc się zwiększa. Elinborg, uważa, jako matka, że pisanie o sprawach domowych i osobistych na forum publicznym nie jest w porządku, (być może to głównie wina tych zmieniających się nowoczesnych czasów?). Mimo to, nie umie zwrócić synowi uwagi, nie chce nadwyrężać i tak już kruchej relacji między nimi.

Borykając się z problemami, domowymi, Elinborg wkracza również w mroczny świat kobiecych tragedii. Szukając rozwiązania w kwestii zabójstwa, musi porozmawiać z kilkoma zgwałconymi wcześniej kobietami, których historie są bardzo poruszające i wzbudzają wiele emocji, mimo, iż Elinborg za wszelką cenę nie chce się tym emocjom poddawać. Rozmowy ze zgwałconymi kobietami, które mają w sobie wiele nienawiści do sprawcy, często nie pamiętają co się wydarzyło (bo były pod wpływem rophynolu), sprawiają, że Elinborg jest coraz bardziej pewna, że morderczynią montera musi być kobieta. Któż inny mógłby się tak mścić? Czy faktycznie tak było? Pamiętajmy, że w książkach Indridasona nigdy nic nie jest takie, jakie wydawało się na początku.

Ta książka to nie tylko kryminał. To opowieść o zemście, o tym jak wyrządzona krzywda może wpłynąć na czyjś los. I to nie tylko na los osoby skrzywdzonej. Sprawiedliwość nie jest czymś łatwo osiągalnym w życiu zwykłych ludzi. Prawnie, prawie nigdy. Jeśli nie wymierzymy sprawiedliwości osobiście, nie możemy liczyć na zadośćuczynienie win. I tak jest też tutaj. „Ciemna rzeka” jawi się jako wołanie o pomoc, o to, by baczniej obserwować ludzi, o to by nie bać się mówić o złu, które widzimy czy którego doświadczamy. Milczenie prowadzi tylko do tragedii. Zawsze.

„Ciemna rzeka” Arnaldur Indridason, wyd. W.A.B. 2008, przekład Jacek Godek.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Ciemna rzeka” Arnaldur Indridason

  1. „Ciemna rzeka” bardzo mi się podobała. Uważam, że uczynienie Elinborg główną postacią wyszło książce na dobre, byłem trochę znużony postacią inspektora.

    Polubienie

  2. Tommy, masz rację Erlendur nieco nużył, chociaż bardzo lubię tę postać. Elinborg wprowadziła trochę więcej życia :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s