„Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę” Sumia Sukkar

chłopiec-z-aleppo1-400x600„Po powrocie od razu włączamy wiadomości. Wszystkie światła są wyłączone. Włączam światło w pokoju dziennym. Yasmine nie odwraca się, patrzy w ekran. Kobieta w telewizji ma na twarzy mnóstwo bólu, chciałbym ją namalować. Opowiada o chłopcach, których porwano i spalono. Byli torturowani, wyrwano im paznokcie. Yasmine każe mi wyjść, żebym tego nie słuchał, ale ja nie chcę. Kobieta pokazuje zdjęcie ulic syryjskich, na murach widnieje mnóstwo rysunków i litery układające się w napis „Precz z reżimem!”. Nie wiem co to znaczy i dlaczego dzieci torturowane są z tego powodu. Na myśl o tym ogarnia mnie gniew, zaczynam wyrywać sobie włosy. Yasmine podbiega do mnie, ale ja uciekam i zamykam drzwi do swojego pokoju na klucz. Kiedy jestem wściekły, nie mogę przebywać w pobliżu innych ludzi, czuję się jak nieprzewidywalna reakcja chemiczna, która zaraz skończy się wybuchem. Czuję, jak w moim wnętrzu rośnie nieznane uczucie, jakby pająki pełzały w mojej piersi, właziły do gardła, by mnie zadusić. Nie wiem czemu nagle się tak poczułem, w każdym razie nie mogę oddychać. Czuję wielką potrzebę malowania, już widzę obraz w głowie. Dwaj chłopcy leżą w wodzie, ale ich twarze są zniekształcone, spalone. Nie widać nawet gdzie są oczy, a gdzie nos. To będzie czarno – biały obraz, tylko twarzom nadam całe spektrum barw. Będzie straszny i piękny zarazem”.

Taka jest ta książka, straszna i piękna zarazem. Przypomina mi nieco „Drzewo migdałowe” Michelle Corasanti (recenzja pod tytułem), być może dlatego, że również pisana była z perspektywy chłopca. 12-letni Ahmad – narrator, stał się później mężczyzną, tutaj mamy cały czas 14-letniego Adama z Aleppo w Syrii. Nieco klimatu tamtej książki znajduję w opowieści Sumii Sukkar i jest to opowieść o wojnie, której nikt w Aleppo tak naprawdę nie rozumie, której każdy się boi i która rozdziela rodziny, a wszystko inne, co było dotychczas piękne i normalne, obraca w pył i gruz. Adam tego nie rozumie, żyje w swoim kolorowym świecie pełnym barw z tubek farb. Kocha malować, robi to pięknie, a jego obrazy są dla niego skarbami i czymś co naprawdę przynosi mu wielką radość. Maluje scenki z życia, które po wybuchu wojny już nie będą słodkie i zwyczajne. 

Yasmine jest jego ukochaną siostrą, podobną bardzo do matki, którą dawno temu stracił. Baba to ojciec, który za swą żoną bardzo tęskni, kocha wszystkie swoje dzieci, ale potem zaczyna mu się już mieszać w głowie. I może dobrze, bo nie zdaje sobie sprawy, z tego co się dzieje. Są jeszcze bracia Adama: Isa, Khalid i Tariq. Każdy z nich doświadczy wielu trudnych chwil. Nie wszyscy dożyją końca opowieści. Wojna odbije się na nich i potraktuje w okrutny sposób. Każdy będzie skazany na ten sam ból i los. Yasmine, która jest opoką dla całej rodziny, również wiele przejdzie, trzymałam za nią mocno kciuki, by jej się udało… Komu z nich się uda uciec z ogarniętego wojną kraju? 

Ciężko jest mi sobie wyobrazić to, co przechodzą od dawna mieszkańcy Syrii. Aleppo stało się symbolem wojny, to miasto ciągle pokazywane jest w mediach, jako najbardziej zniszczone, pełne bólu, najbardziej doświadczone cierpieniem dorosłych i dzieci, śmiercią. Ale są też inne miasta w Syrii, o których mówi się mniej, a skala tragedii na pewno jest tam równie duża, o ile nie większa. Aleppo jednak na zawsze zostanie symbolem, podobnie jak w tej książce, w której młodziutka Sumia Sukkar ukazuje los jednej z rodzin żyjącej zwyczajnie.. ale do czasu.  Rodziny, która będzie musiała się odnaleźć w tym trudnym czasie, kiedy zabraknie wody, jedzenia, zamknięte zostaną szkoły, sklepy, na ulicach będą leżeć zwłoki ludzi, dzieci, śmietniki będą śmierdzieć na kilometr mieszając się z zapachem krwi, moczu, strachu…. „Nie podoba mi się, to co wojna robi z moją rodziną. Nie wiem, kogo słuchać, wszyscy mają swoje opinie, a w wiadomościach mówią coś jeszcze innego. Nie chcę słuchać żadnego z nich. Nie chcę, by komuś z mojej rodziny stała się krzywda, nie chcę przymusowej przerwy w szkole, nie chcę krwi na ulicach i umierających ludzi. Chcę prowadzić normalne życie. Nienawidzę wojny”.

Książka jest napisana prostym językiem, krótkimi zdaniami, ale jakże celnymi, pięknymi, często bardzo wzruszającymi. Są to niezwykle trafne i proste obserwacje, takie jakie przychodzą do głowy wrażliwemu chłopcu, i pewnie większości z nas przyszłyby w obliczu takiej trudnej sytuacji: „Ludzie różnią się od siebie, ale kiedy krwawią, wszyscy pachną tak samo”; „Nie chcę wojny pod moim oknem”; „Od wojny kręci mi się w głowie. Nie rozumiem już nawet samego siebie”. 

Powieść Sumii Sukkar jest naprawdę jedną z ważniejszych pozycji i piękniejszych powieści, jakie udało mi się do tej pory przeczytać. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak prostota może być pięknie ujęta. I wcale nie musi być patetyczna. Jak strach, ból, wściekłość, smutek, beznadzieja, odmalowane kolorami, mogą działać na wyobraźnię. Bo tu wszystkie emocje mają kolory. Każdy z bohaterów ma swoją barwną aurę. Potem częściej jest już tylko szarość, jak pył ze zburzonych domów, i biel – jak śmierć. Czy uda się Adamowi zobaczyć jeszcze kiedyś rubinowy kolor? 

„Wyglądamy jak szczęśliwa rodzina, lecz za naszymi plecami widać zawalone budynki, a niebo jest ciemniejsze niż kiedykolwiek dotąd. Nie umiem opisać, jak bardzo jest czarne. Nie widać na nim śladu księżyca, zakrywa je czarny dym. Pewnego dnia, kiedy wojna się skończy, pokażę ludziom swoje obrazy, żeby wiedzieli co się naprawdę wydarzyło. Moje obrazy nie kłamią”.

Uwierzcie, że nadal mam ciarki po lekturze tej książki.

„Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę” Sumia Sukkar, wyd. Jaguar 2017, przekład Zuzanna Byczek.

 

2 uwagi do wpisu “„Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę” Sumia Sukkar

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.