„O górze, która wybrała się w świat. Podróże Małej Czantorii” Weronika Górska

8d014c92b49b2cef6b26774479ebe0c9Jest to pierwsza bajka, jaką mi przyszło recenzować na blogu. Ale za to jaka! O górach! W sumie z tego powodu postanowiłam przeczytać tę książeczkę i była to przemiła odskocznia od tych wszystkich mrocznych kryminałów czy ambitnych powieści.

Książeczka z tą przesympatyczną górą w sukience na okładce i pięknymi ilustracjami w środku (szczególnie czarno-białymi p. Eweliny Awato) to opowieść o Małej Czantorii, która zapragnęła nagle opuścić swoje ukochane miejsce w Beskidach, uciec od marudzenia starszej siostry Wielkiej Czantorii i ruszyć w świat, by przede wszystkim wykąpać się w oceanie i poznać swoją ‚wyższą’ rodzinę: Tatry, Alpy, Wezuwiusza, Olimp, a nawet Łysą Górę. 

Weronika Górska, autorka, a także redaktorka w górskim wydawnictwie Stapis, stworzyła opowieść dla fanów gór, nie tylko tej młodszej generacji. Bajki lubią przecież też dorośli. Pozwalają one na oderwanie się od rzeczywistości i na skosztowanie urokliwych i ciepłych treści. Zapewne ludzie od lat wspinający się po górach, czy też zwyczajnie po nich wędrujący, zarażają swoją pasją własne dzieci czy wnuki. Oprócz rzeczywistych górskich włóczęg, można śmiało podsunąć tym małoletnim pasjonatom górskich wypraw tę opowieść. Nie dość, że Mała Czantoria jest naprawdę przesympatyczną bohaterką, to napotkane podczas jej podróży inne szczyty oprócz swoich własnych charakterów oferują także sensowną dawkę wiedzy, na którą składają się informacje o wysokości szczytu, ciekawostki związane z nazwami szczytów, pełne humoru historyjki czy też nostalgiczne wspomnienia. Oto co przykładowo mówi jeden z tatrzańskich szczytów: Mnich:

Żałuj wielce, żeś nie odwiedziła nas sto czy dwieście lat temu. Zaprawdę powiadam ci córko, wtedy stąpali po nas, przynajmniej po naszych najtrudniejszych odcinkach, tylko nieliczni śmiałkowie. Wiele z naszych szczytów było w ogóle niezdobytych. Potem nastąpiła straszliwa sromota i zepsucie obyczajów, wierzaj mi, córko. Przybywało coraz więcej ludzi. Pomiędzy Zawratem a Krzyżnem zbudowano Orlą Perć, czyli szlak pełen sztucznych ułatwień, łańcuchów, klamer i drabinek. Zaiste! diabelski to wynalazek! Potrafi go przejść każdy w miarę sprawny turysta, każdy profan! Ci zaś, którzy są mistrzami wspinaczki, traktują nas jak salę treningową przed wyjazdem w Alpy, Kaukaz czy w Himalaje. Zaprawdę powiadam Ci córko, przeminęła godzina naszej wielkości, grozy i piękna! Teraz pozostał nam jedynie płacz i zgrzytanie zębów! – Ale nadal jesteście wielkie, groźne i piękne! – zapewniła Mała Czantoria. – Wcale się nie zmieniłyście, tylko ludzie mają do was inne podejście niż kiedyś. Lepiej was poznali, wymyślili mnóstwo sposobów, dzięki którym łatwiej po was chodzić, więc może nie szanują was już tak bardzo jak kiedyś. Wy jednak nadal jesteście godne szacunku!” 

Warto zapoznać się z tą bajką. Nieważne, ile ma się lat. Pokazuje ona, że trzeba podróżować i poznawać świat, że warto sięgać po wiedzę, cieszyć się życiem i wyciągać wnioski również z rozczarowań, jakich czasem można doznać. No i przede wszystkim, że zawsze można później wrócić do domu, w którym czekają na nas bliscy. I że wracamy zawsze bogatsi o nowe doświadczenia. Polecam :-)

„O górze, która wybrała się w świat. Podróże Małej Czantorii” Weronika Górska, wyd. Stapis, 2017

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.