„Ktoś ci się przygląda” Katarzyna Misiołek

ktos-ci-sie-przygladaTa książka, to całkiem niezły thriller. Zakończenie mogłoby być bardziej zaskakujące, ale ogólnie czytało mi się to bardzo dobrze. Niezła rozrywka z dreszczykiem na jeden wieczór.

Anna pracuje w krakowskim radio, prowadzi audycję „Randka w ciemno”, podczas której wysłuchuje na antenie historii na temat randek w ciemno od dzwoniących słuchaczy / słuchaczek. Często są to zabawne opowieści, czasem dość dziwaczne, a niekiedy nawet irytujące. Anna lubi swoją pracę, jest dość rozpoznawalna, pracuje też na uczelni wykładając public relations, a poza tym jeszcze wychowuje samotnie 5-letniego synka. Jej mąż ma nową żonę, czego Anna nie jest w stanie zaakceptować, gdyż jak wynika z jej różnych przemyśleń czy wypowiedzi, nadal kocha byłego męża.

W mieście grasuje gwałciciel włamujący się do domów, o którym media szeroko się rozpisują, wprowadzając panikę wśród samotnie mieszkających kobiet. Anna zaczyna również podzielać strach innych kobiet: ona przecież też mieszka sama (z synkiem) w starym domu. Obok w bliźniaku, mieszkają: jej przyjaciółka oraz sąsiad – Artur, który często pomaga jej w ogródku i bawi się z jej synkiem, ale rzadko wychodzi z domu.

Pewnego wieczoru, ktoś wchodzi do domu Anny. Kobieta słyszy otwieranie drzwi kluczem, a potem kroki, niemniej jednak za chwilę ten ktoś spłoszony ucieka. Skąd miał klucz? Przecież nikt poza gosposią go nie posiada? Czy może to ten gwałciciel, który ma na swoim koncie już kilka ofiar? ale nawet jeśli to on, to skąd miał klucz? 

Anna zmienia zamki, ale zaczyna popadać w obsesję, słyszy szmery, kroki, boi się dosłownie wszystkiego, na ulicy widzi obserwujących ją mężczyzn, w sklepie ucieka przed zagadującymi ją ludźmi. Nie wie, co robić, bo strach zaczyna być silniejszy od niej. Nocne koszmary, brak snu, czuwanie i rozkojarzenie wpływają na jej codzienne życie. Do tego dochodzą głuche telefony i dziwne liściki. Wzmaga się paranoja i poczucie osaczenia, a Anna zaczyna coraz bardziej bać się o swoje dziecko, które nagle też zaczyna miewać koszmary. „I chociaż starałam się nie myśleć o najmroczniejszych scenariuszach, nagle wyobraziłam sobie, co by było, gdyby ktoś uprowadził mojego syna. Gdybym na moment się odwróciła, a on by zniknął. Gdybym, stojąc w tłumie roześmianych matek, na jedną chwilę spojrzała gdzie indziej, a ktoś zabrałby moje dziecko z parku, uprowadził je w biały dzień, na oczach nieświadomych niebezpieczeństwa ludzi.” Anna chcąc nie chcąc, zaczyna podejrzewać wszystkich, z którymi miała wcześniej jakieś relacje, wywleka stare romanse, wspomina poznanych mężczyzn, zaczyna popadać w szaleństwo. 

Kto zatem czyha na kobietę? I jak potoczy się dalej ta cała historia? Przyznaję, że to moja pierwsza książka Pani Misiołek i doceniam atmosferę, którą stworzyła, choć zakończenie było nietrudne do przewidzenia. Ale czyta się to dobrze, kilka przekleństw nie przeszkadza i nie razi, a oddaje tylko nadmiar emocji głównej bohaterki, która zaczyna po prostu wariować. Stawiając się w jej sytuacji, pewnie zachowywałabym się tak samo. Trudno zachować spokój, kiedy stajemy się ofiarą, na którą poluje jakiś psychopata.

Polecam, dobre na wieczór, jeśli macie chęć na niezły thriller.

„Ktoś ci się przygląda” Katarzyna Misiołek, wyd. Muza 2018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.