„Biblia Diabła” Leszek Herman

655659-352x500Bardzo długo tę książkę czytałam, ale nie dlatego, że coś z nią nie tak. Wręcz przeciwnie – to świetna historia, wielowątkowa, oparta w większości na faktach historycznych, ciekawa i wciągająca. Po prostu brakowało mi czasu i skupienia. Zmęczenie życia codziennego nie pozwalało dokończyć szybko tej lektury, która trwała ponad miesiąc! Niepojęte!
Niemniej jednak, wreszcie się udało i kończąc „Biblię Diabła” ucieszyłam się, że autor pozostawił niedopowiedziany główny wątek, za co nawet przeprosił w podziękowaniach na końcu książki (ależ no….).

Tak więc mamy zakończenie otwarte i tak naprawdę nierozwiązaną tajemnicę morderstw kobiet na Pomorzu. Morderstw, które są bardzo mocno powiązane (jak się okaże) ze średniowiecznymi procesami czarownic, a także z poszukiwaniem skarbów (relikwii Korduli, manuskryptów, obrazów z katedry w Kamieniu Pomorskim). 
Paulina Weber, dziennikarka, Igor architekt i para Anglików znani już z poprzedniej części „Latarnia umarłych” o której pisałam tutaj, oraz z pierwszej części „Sedinum”, której nie czytałam jeszcze niestety,  trafiają na sprawę, która troszkę wywróci ich świat do góry nogami. Zaczyna się wszystko od tego, że Paulina dla swojej gazety ma napisać serię artykułów o pomorskich czarownicach. Nie jest to dla niej ciekawy temat, bo jednak zależy jej na czymś bardziej „medialnym”, ale z czasem okaże się, że ten temat właśnie będzie strzałem w dziesiątkę. Paulina nawet nie będzie się spodziewała, jak interesujący temat jej się trafił i jak niebezpieczny zarazem.

Tytułowa „Biblia Diabła” – średniowieczny manuskrypt owiany mroczną legendą, procesy czarownic, bestialskie ich torturowanie, zaginione skarby mieszają się ze współczesnością: czarnymi marszami kobiet, znajdowanymi korpusami ciał kobiet, bez rąk i bez głów, oraz dziwnymi interesami niejakiego Boruli dla którego pracuje Igor, oraz tajemnicami niejakiego Budnego. Do tego nazistowska organizacja Ahnenerbe i wspomnienia z czasów II wojny światowej. Czy to wszystko da się w ludzki i interesujący sposób połączyć? Owszem. I mimo, iż książka jest straszliwą cegłą (572 strony formatu pomiędzy A5 a A4, lekko nieporęcznym do czytania) to nie widzę tu opcji skrócenia czegokolwiek. 

Podobała mi się cała historia. Kryminał połączony z historią i obyczajówką. Podobała mi się Paulina: jej odwaga, determinacja i bliskie moim poglądy, trafność obserwacji. „Przypomniała sobie opisy tłumów, które przyciągał każdy proces o czary, ludzi napawających się czyjąś śmiercią w męczarniach i usprawiedliwiających sumienie bełkotem o karze za grzechy. Dokładnie te same mechanizmy każą ludziom pisać „dobrze, że zdechła” pod informacją o śmierci jakiejś publicznej osoby. Albo anonimowej, ale różniącej się kolorem skóry, wyznaniem, orientacją seksualną czy chociażby barwami klubu piłkarskiego”. [….] „Jak to się stało, że kraj pozbawiony mniejszości narodowych, jednorodny pod względem rasowym, dał się tak podzielić, że ludzie z byle powodu rzucają się sobie do gardeł?”

Autor ma niezwykłą umiejętność wplatania historii w fikcję literacką. Jego wiedza rozwala na łopatki. Nie tylko wiedza historyczna, ale również wiedza na temat architektury (ileż tu opisów różnych budynków z wszelkimi architektonicznymi detalami) czy geografii całego rejonu Pomorza wraz z najmniejszymi wioskami. Ogrom pracy włożony w tę książkę wart jest docenienia. Ja doceniam, polecam i czekam na ciąg dalszy :)

„Biblia Diabła” Leszek Herman, wyd. Muza 2018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.