„Kosmiczne dziewczyny” Libby Jackson

DSC02831Druga książka o kosmosie jaką dane mi było przeczytać w tym roku. Właściwie to nie o samym kosmosie, ale o kobietach, które przyczyniły się do jego podboju. Jest tu dokładnie 50 historii 50-ciu kobiet z różnych krajów, z przełomu różnych lat, ale wszystkie te historie łączy jedno: pasja, chęć samorozwoju i przełamywanie barier stawianych przed kobietami w świecie ponoć męskich zawodów, takich jak: pilot, astronauta, kontroler lotów, badacz, geolog czy matematyk etc. 

Autorką książki jest Libby Jackson, która od wielu lat pracuje w brytyjskiej agencji kosmicznej, była jedną z koordynatorek wyprawy w kosmos brytyjskiego astronauty Tima Peake’a (o jego książce „Zapytaj astronautę” pisałam tutaj), oraz organizatorek programu edukacyjnego o kosmosie dla dzieci. Obecnie koordynuje pracę brytyjskich specjalistów od lotów załogowych i problemów związanych z mikrograwitacją. Postanowiła napisać tę książkę, która właściwie jest takim zbiorem krótkich życiorysów i najważniejszych faktów z życia wybranych 50 kobiet, po to by pokazać, że kobieta może osiągnąć to, o czym sobie zamarzy, że płeć nie ma tu znaczenia, że marzenia należy spełniać i nie przepuszczać żadnej okazji do rozwoju. Jeśli tylko się chce zostać kosmonautką, to można nią zostać. Oczywiście są pewne warunki: nieskazitelne zdrowie, umiejętność pracy w stresie i w zespole, zdolność podejmowania szybkich decyzji, no i oczywiście znajomość matematyki czy fizyki. Ale jeśli poza dobrym zdrowiem, jest też chęć i samozaparcie – to wszystkiego można się nauczyć. Nie tylko Libby Jackson jest tego przykładem.

Oto kilka kolejnych:

  • XVIII wiek, Francja – Emilie du Chatelet, która przetłumaczyła na francuski dzieło wybitnego naukowca, fizyka, Isaaca Newtona „Principia Mathematica” jednocześnie prowadząc swoje własne badania nad jego teoriami.
  • Mary Sherman Morgan – wynalazła hydyne, czyli paliwo rakietowe, które w 1958r. wyniosło w przestrzeń kosmiczną Explorera 1
  • Mary Jackson – niezwykle zdolna matematyczka, która dokonywała obliczeń jak najlepszy komputer, w mig wyłapywała w nich błędy, potrafiąc zakwestionować wyniki obliczeń swojego kierownika (mężczyzny!), pracowała w Nasa przy naddźwiękowym tunelu aerodynamicznym
  • Katherine Johnson, kolejna niesamowita matematyczka amerykańska, która wyliczała trajektorię lotów statków kosmicznych Mercury czy Apollo, tak by bezpiecznie sprowadzić je później na ziemię
  • kobiety z Waltham, nieznane z nazwisk, a nazywane „little old ladies”, włókniarki, które brały udział w stworzeniu ACG czyli komputera pokładowego Apollo. „Na język programowania składają się cyfry 1 i 0, które zapisane w postaci słów przekazują komputerowi informacje o pożądanych działaniach. Konstruktorzy komputera musieli posłużyć się w pamięcią rdzeniową, która zbudowana jest z pierścieni i cienkich miedzianych przewodów. Przewód przechodzący przez pierścień odpowiada cyfrze 1, a przewód omijający pierścień – cyfrze 0. Tak powstaje zapis instrukcji przesyłanej do komputera. Przyjrzawszy się swoim projektom, inżynierowie uznali, że do skonstruowania ACG potrzeba tysięcy drobnych części, które mogą powstać tylko dzięki mrówczej rzemieślniczej pracy”. I to właśnie te „starowinki”, emerytki ze stanu Massachusetts tworzyły te części: „Dwie kobiety siedziały naprzeciwko siebie przedzielone krosnem, odczytywały zapis programu komputerowego i przewlekały druciki przez pierścienie, podając sobie igłę z rąk do rąk. Było to żmudne zajęcie – „utkanie jednego programu mogło trwać miesiącami”. NIEZWYKŁE. W życiu bym się o tym nie dowiedziała, że kiedyś jakieś emerytki tworzyły oprogramowanie, od którego zależało życie kosmonautów tak naprawdę. 
  • Samantha Christoforetti, Włoszka, fanka „Autostopem przez galaktykę” Douglasa Adamsa, wyniesiona na orbitę do pracy na ISS czyli Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, obwołała wraz z załogą dzień 25 maja, Dniem Ręcznika :) Każdy kto czytał tę książkę Adamsa, będzie wiedział o co chodzi. Oczywiście nie tylko to było jej „osiągnięciem”, jako pierwsza Europejka spędziła jednorazowo w kosmosie najwięcej czasu, bo aż 199 dni i 16 godzin.

Mogłabym tu wymieniać jeszcze wiele nazwisk, bo każda z opisanych kobiet zasłynęła znacząco w świecie kosmonautyki czy astronautyki. Ich siła i inteligencja były ponad ich status społeczny, kolor skóry, narodowość czy płeć. Książka „Kosmiczne dziewczyny” jest naprawdę warta uwagi – nie tylko dorosłych, ale też młodzieży, która szuka własnej ścieżki. To niezwykle motywująca książka. Dziewczynom, kobietom pokazuje, jakie tak naprawdę mamy możliwości – wystarczy chcieć i pracować nad tym, walczyć o siebie. Chłopcom, mężczyznom z kolei pokaże, że płeć nie ma znaczenia, że szacunek należy się każdemu, że każdy (również kobieta) może pracować w męskim zespole, może tworzyć historię i być zwyczajnie mądrym i inteligentnym.

Książka, tak w ogóle jest pięknie wydana! Uwielbiam ilustracje (autorstwa studentów London College of Communication) i tę wklejkę z gwiazdozbiorami ! 

Polecam serdecznie, nawet jeśli nie interesujecie się kosmosem. Wystarczy interesować się człowiekiem. 

„Kosmiczne dziewczyny”, Libby Jackson, tłum. Ewa Borówka, wyd. Kobiece 2018.

2 uwagi do wpisu “„Kosmiczne dziewczyny” Libby Jackson

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.