„Wzgórze Piastów” Krzysztof Koziołek

wzgorze-piastow„Wystarczyło rzucić okiem na policjantów i już było wiadomo, który z nich jest szefem Kriminalpolizei, a kto wykonuje polecenia. I nie chodziło tutaj nawet o wygląd – o takich jak Brendler mawiało się „chłop jak dąb”, Knotego przewyższał o głowę i co najmniej kilkanaście kilogramów – co sposób poruszania. Mimo swej potężnej tuszy sekretarz kryminalny kroczył dumnie, zwinnie, niemal jak baletnica szykująca się do najważniejszego występu w sezonie. Knote za to chodził tak, jakby stawianie kolejnych kroków przerastało siły jego delikatnego organizmu. Co chwilę też kaszlał, prychał i kichał, a chusteczka do nosa była elementem jego wyposażenia tak nieodłącznym, jak okrągła odznaka Krippo.”

Wbrew pozorom Knote, czyli starszy asystent kryminalny policji w Grünbergu (czyli aktualnie Zielonej Górze, bo w książce mamy rok 1939 i Zielona Góra jest wtedy w rękach niemieckich) nie jest wcale taki pierdołowaty, jakby się wydawało. To przeogromnie sympatyczna postać, ze względu na tę początkową „ciapowatość” i ślepą miłość do żony Pauliny, która stanowi dla niego pewien wzór postępowania, ale też ze względu na swoją bystrość, skrupulatność, cierpliwość i kiedy trzeba, to i spryt i skuteczność w działaniu. Jego rola w książce jest bardzo ważna, gdyż to on zacznie prowadzić śledztwo w sprawie zagadkowej śmierci pewnej kobiety znanej w mieście, głównie z nadmiernego plotkowania i wścibskości. 

Poznajemy również postać hrabiny, Franziski von Haften, która właściwie jest główną bohaterką tej książki. Kobieta ma niezwykłą charyzmę, polskie korzenie, wyszła za mąż z rozsądku za Aleksandra von Haftena, dziedzica pokaźnego majątku i aktualnie boryka się z problemami małżeńskimi. Jakimi? Do tego jest niezwykle obeznana w dziedzinie mechaniki, techniki, jest sprytna, przebiegła i silna, choć wewnątrz bywa rozdarta i wrażliwa. Dzięki retrospekcjom w książce i cofaniu do roku 1936 dowiadujemy się jak została zwerbowana do polskiego wywiadu. Czasy są jakie są, Niemcy nieźle kombinują, wojna wisi w powietrzu. Agenci są potrzebni i muszą być dobrze wyszkoleni.

Jakie jest zatem zadanie Franziski? Czym jest tytułowe Wzgórze Piastów? Dlaczego i z jakiego powodu zginęła kobieta wspomniana przeze mnie wyżej? Czy było to wypadek czy jednak zabójstwo? Tu duża rola Knotego, który jako postać bardzo mi się spodobał, choć jeśli o niego chodzi, to zakończenie książki mnie mocno zaskoczyło.

Autor napisał bardzo dobry kryminał retro, choć nie ma tu jakiegoś bardzo mrocznego klimatu. Właściwie można powiedzieć, że to dużo, dużo lżejszy kaliber, niż ostatnio czytana przeze mnie „Szkarłatna głębia” Krzysztofa Bochusa. Czyta się natomiast „Wzgórze Piastów” bardzo dobrze, jest sporo detali i odniesień historycznych (nawet wpleciony w fabułę jest Kazimierz Lisowski, twórca Towarzystwa Polskich Rzemieślników w Zielonej Górze, który został zamordowany przez Gestapo w 1935), dialogi, szczególnie między Knotem, a jego szefem Brendlerem wywołują uśmiech – jednym słowem dobra lektura. Polecam. Kiedyś pisałam również o „Górze Synaj” tego autora, której recenzję linkuję tutaj.

„Wzgórze Piastów” Krzysztof Koziołek, wyd. Akurat 2018

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Wzgórze Piastów” Krzysztof Koziołek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s