„Dziewczynka z zapalniczką” Mariusz Czubaj

DSC03670Zaczęłam czytać książki Mariusza Czubaja z profilerem Rudolfem Heinzem od końca. Przede mną jeszcze cztery wcześniejsze powieści kryminalne z tą postacią, bo stwierdziłam, że mus znać! No mus!

„Dziewczynka z zapalniczką” to była świetna lektura. Ma według mnie wszystko to, co powinien mieć dobry, trzymający w napięciu kryminał. Jest mroczna postać Heinza przede wszystkim, która ogromnie przypadła mi do gustu. Miłośnik bluesa, grający w zespole, karateka, ale przede wszystkim niezwykle błyskotliwy i inteligentny policyjny profiler z jakimiś osobistymi traumami. „Wyżłobione zmarszczki i popękane od zimna usta dopełniały żałosnego obrazu. Obmył twarz zimną wodą, ale to nie pomogło. Wciąż spoglądał na niego ten sam wyniszczony człowiek”.

Z tego, co wywnioskowałam, nie znając poprzednich części, przyjaźnił się z Jackiem Szymonem, dobrym i zdolnym policjantem, który w tej książce zostaje zamordowany.  „Szymon był krzyżówką policjanta i greckiego filozofa, który poszukuje prawdy między ludźmi, podczas gdy Heinz wolał analityczne i bardziej usystematyzowane metody prowadzenia spraw. Może właśnie dlatego tak dobrze im się razem pracowało. Wydawało się przy tym, że Szymon jest nie do zdarcia. Do czasu”. Dlaczego i kto to zrobił? 

Sarkastyczne poczucie humoru Heinza, to też coś co bardzo polubiłam. No bo jak się nie uśmiechnąć czytając podsumowanie przesłuchania Walusia: „Wysmaruj się pan czekoladowym serum endorfinowym. W blasku wotywnych świec. I szczęść Boże!”  :-) 

Co mamy jeszcze w tej książce? Wspomniane już morderstwo policjanta, bardzo tajemnicze, choć Heinz powoli domyśla się, dlaczego jego przyjaciel został zabity. Powiem tylko, że sprawy z przeszłości powróciły: kwestia zbrodni i kary, bezwzględności w zadawaniu bólu i cierpienia ofiary, której zabiera się wszystko. Ktoś tu jest katem -dlaczego? I co ma z tym wspólnego Hans Christian Andersen i niejaki Fryzjer (bynajmniej nie zajmujący się włosami)? 

Jest tu naprawdę świetnie poprowadzony wątek kryminalny, klimat jest mroczny, a zabójstwo, nie jedno zresztą, okrutne. Śladów jest sporo, ale nie wiadomo jak je połączyć, dopiero wnikliwość Heinza i nowej aspirantki przyniosą rezultaty. I to jakie! Czytało mi się to genialnie, uwielbiam takie książki, choć bywają dość „mocne” w odbiorze. Jest tu też kilka świetnych postaci, jak wspomniany już Waluś, czy grecki mistrz karate Kastoriadis, a także Pocahontas, dziewczyna Heinza. Dodatkowo klimatycznie opisane Katowice, gdzie dzieje się akcja: kluby, osiedle Tysiąclecia i słynne wieżowce zwane „kukurydzami”.

Jak dla mnie bardzo dobry kryminał, który serdecznie polecam miłośnikom gatunku.

„Dziewczynka z zapalniczką” Mariusz Czubaj, wyd. W.A.B. 2018

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.