„Ziemia Kłamstw”, „Raki Pustelniki”, „Na pastwiska zielone”, „Zawsze jest przebaczenie” Anne B. Ragde

DSC03888

Postanowiłam, że o tych czterech tomach sagi o rodzinie Neshov, norweskiej autorki Anne B. Ragde napiszę w jednej notce. Rozdrabniając się na recenzję każdej części musiałabym zbyt wiele zdradzić, a nie chcę. Na osobną recenzję pójdzie tom piąty „Kochankowie”, który „za chwilę” będzie czytany.

Teraz kilka słów o niezwykłej rodzinie Neshov, która zanim stała się prawdziwą rodziną, musiała zmierzyć się nie tylko z trudną rzeczywistością, ale i z własnymi demonami i tajemnicami. „Nie wydaje mi się, by w tej rodzinie istniały szczególnie bliskie więzi” i „to nie jest rodzina w której kupuje się sobie prezenty na święta, i że Neshov to nie jest miejsce, w którym chce się pozostać”. No właśnieBardzo to prawdziwe, szczególnie w pierwszym tomie jakim jest „Ziemia Kłamstw”. Jeśli coś budowane jest na kłamstwach, to szanse na szczerość w przyszłości są nikłe. Ale są. Tego się trzymajmy.

Gospodarstwo rodziny Neshov, w Byneset niedaleko Trondheim, z hodowlą świń prowadzone jest przez 56-letniego Tora. Jego stara już matka, Anna, utrzymująca całe gospodarstwo umiera. Tor zostaje sam z całym dobytkiem (a właściwie z całą biedą) na głowie, oraz ze starym, gburowatym, traktowanym od zawsze jak popychadło i śmieć, ojcem Tormodem. Sam nie da rady zająć się gospodarstwem, wie, że niewiele umie, zawsze zajmował się tylko swoimi ukochanymi świniami, które rozmnaża, daje na rzeź, opiekuje się nimi tak dobrze, jak tylko potrafi, zna je jak mało kto, rozmawia z nimi, głaszcze i po kryjomu karmi co lepszymi kąskami. Jego ukochana Siri jest najlepszą świnią. Ale bywa agresywna, o czym Tor przekona się całkiem niebawem.

Tor ma córkę Torunn, którą widział raz w życiu. Kobieta ma już 37 lat, mieszka w Oslo, ma upierdliwą matkę, ale ojca nie zna. Decyduje się jednak go odwiedzić i wziąć udział w pogrzebie swojej babci. Wiele ją to będzie kosztowało. Sama nie spodziewa się tego, co nastąpi, a będzie tego naprawdę sporo w „Rakach Pustelnikach” i w „Na pastwiska zielone”. A już w tomie czwartym „Zawsze jest przebaczenie” życie Torunn nabierze kompletnie innego wymiaru. Bo ważne jest jednak „ukorzenienie”. Odnalezienie swojego miejsca, nawet jeśli jest to cholernie trudne i okupione wyrzeczeniami, bólem, samotnością, płaczem i ryzykiem utraty innych rzeczy. „Patrzyła na te wszystkie pogrążone w ciemnościach okna bloków dookoła. Ludzkie życia i niezliczone losy, dobre i złe dni, nadzieje i oczekiwania, kupony lotto i rachunki, narodziny i zgony, wszyscy ci obcy ludzie śpiący pod swoimi kołdrami, konfrontowane z życiem ciała i marzenia, w podróży ku nowemu dniowi. Nie było się co nad sobą użalać. Wolała być sobą niż kimkolwiek innym i nie zazdrościła nikomu”. 

Kolejną, ciekawą i bardzo dobrze „dojrzewającą” w kolejnych tomach postacią jest Magrido, kolejny z rodzeństwa Neshov, brat Tora. Właściciel zakładu pogrzebowego, sumienny, samotny człowiek, żyjący według własnego rytmu i rytuałów, w nieodłącznej koszuli i ciemnym garniturze, nagabywany przez pewną wdowę, ale za to mocno wierzący w Boga człowiek. Wzruszający i irytujący. Nieśmiały, zahukany ale bardzo mądry i konkretny.  Kochający swoją pracę: „Śmierć potrafiła zrobić z ludźmi także to, popchnąć ich bliżej do siebie, w całej ich szczerości i kruchości, z godnością, ale i zdecydowaną siłą. Oczywiście, że nie mógł iść na wcześniejszą emeryturę. Robiąc to, zrezygnowałby z doświadczeń takich jak to. Oczywiście, że się zestarzeje w pracy!”. Genialna postać, to, jak dojrzewa do pomocy bratu i siostrzenicy, to jak początkowo unika gospodarstwa Neshov, wymiguje się od bycia blisko z rodziną, by później zrozumieć, że nie można uciekać. I moment, kiedy zamiast koszuli wreszcie zakłada t-shirt. Po raz pierwszy w życiu….

Kolorytu powieściom dodaje Erlend, kolejny z rodziny Neshov, brat Tora i Magrido, wujek Torunn, gej. Niezwykle wrażliwy człowiek, mieszkający w Kopenhadze, ze swoim partnerem, pulchniutkim Krumme, którego kocha ponad życie. Obydwaj są bajecznie bogaci. Erlend jest dekoratorem wystaw sklepowych z wielką wyobraźnią, który w swojej pracy używa wszystkiego co najlepsze i najdroższe. Nie dlatego, żeby przemawiała przez niego pycha i buta, ale dlatego, że po prostu kocha luksus i piękno. Kto bogatemu zabroni? Krumme jest również bardzo bogaty, więc oboje żyją na naprawdę wysokim poziomie, co nie umniejsza absolutnie ich dobroci i wrażliwości. Ich miłość jest naprawdę bardzo szczera i silna. Oni również wiele przejdą, zarówno w związku z gospodarstwem Neshov, z relacjami rodzinnymi, jak i później, we własnych pieleszach, gdy w trzecim i czwartym tomie, będziemy obserwować ich zaskakujące decyzje o przyszłości. Erlend jest rozczulający, szczególnie, gdy czyści swoją kolekcję figurek Swarovskiego; to wśród tej właśnie kolekcji znajdzie się tytułowy (z tomu trzeciego) rak pustelnik, który rodzi się nagi, pozbawiony ochrony przed światem. Musi znaleźć muszlę, która stanie się dla niego osłoną i domem. Gdy urośnie, wyrusza na poszukiwanie nowego domu, podobnie zresztą, jak wszyscy bohaterowie powieści Anne B. Ragde.

Na koniec zostawiłam najbardziej wzruszającą dla mnie postać. Ojca, „nie-ojca”. To Tormod, samotny, skazany początkowo na potępienie pozostałych członków rodziny, skrywający wielką tajemnicę, stary mężczyzna, który marzy, by wreszcie trafić do porządnego domu opieki, by nie być dla nikogo ciężarem. Jedynie Torunn pokocha go naprawdę, będzie o niego dbała, wystawiała mu krzesło przed dom, na słońce, kupowała książki i okulary… Ale tak naprawdę, Tormod jest spoiwem dla wszystkich wymienionych wcześniej osób. To dzięki niemu, wbrew pozorom, nie-rodzina stanie się rodziną.

To przepiękne książki. Dawno nie „połykałam” kolejnych tomów tak prędko. Dawno tak długo nie myślałam o bohaterach. Ich zwyczajne życie, pełne rozterek, sekretów, radości i emocji długo ze mną zostanie. Już nie mogę doczekać się lektury kolejnego tomu i z drugiej strony, aż mi żal rozpoczynać, bo wiem, że skończę bardzo szybko, i co dalej? ….

Bardzo polecam. 

„Ziemia kłamstw” Anne B. Radge, tłum. Ewa M. Bilińska, wyd. Smak Słowa 2010

„Raki Pustelniki” Anne B. Radge, tłum. Ewa M. Bilińska, wyd. Smak Słowa 2011

„Na pastwiska zielone” Anne B. Radge, tłum. Ewa M. Bilińska, Witold Biliński, wyd. Smak Słowa 2012

„Zawsze jest przebaczenie” Anne B. Radge, tłum. Ewa Bilińska, Karolina Drozdowska, wyd. Smak Słowa 2017

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Ziemia Kłamstw”, „Raki Pustelniki”, „Na pastwiska zielone”, „Zawsze jest przebaczenie” Anne B. Ragde

  1. Ja na razie przeczytałam trzy tomy: trzeci był w moim odczuciu ciut słabszy (za dużo mazgajenia się Torunn, rozumiem ją, ale w pewnym momencie trudno mi już było to znieść), ale dwa pierwsze są świetne, i już nie mogę się doczekać, by dowiedzieć się, co jeszcze się wydarzy u rodziny Neshov.

    Polubienie

  2. tanayah, mnie się podobały wszystkie. Postacie realne jakieś takie, i nawet jeśli mazgajenie to prawdziwe bo z pewnych powodów. Uwielbiam te książki :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s