„Ogrodnik” Agnieszka Płoszaj

DSC04164

Wcześniejsza książka Agnieszki Płoszaj „Czarodziejka” nie podobała mi się jakoś specjalnie. Była to dobra rozrywka, ale uznałam, że jest przegadana i jakoś nie do końca czułam zadowolenie z lektury. „Ogrodnika” natomiast czytało mi się dużo lepiej, mimo że to pozycja dużo grubsza (prawie 600 stron). Sama historia ma tych samych bohaterów, których poznaliśmy w „Czarodziejce”. Akcja książki dzieje się w Łodzi. Mamy klimatyczną, małą kawiarenkę, której właścicielkami są Julia (ksywa Hermes) i Mania. Julia ma mroczną przeszłość, jakieś traumy i wcześniejsze wydarzenia definiują jej wybuchowy i nieokiełznany charakter. Polubiłam tę postać. Odważna, bystra, trochę lekkomyślna, ale wrażliwa dziewczyna. Mania z kolei jest dość pogubiona, roztrzepana, ale przede wszystkim ogromnie boi się swojego byłego faceta. Trzeba jej bardzo pilnować i chronić. 

Kolejne dwie ważne postacie to dwaj przyjaciele, policjanci śledczy: Tomek – chłopak Julii, zakochany w niej zakochany po same uszy, co często nie pozwala mu się skupić na pracy, oraz Kuba, porywczy, nieco zgryźliwy człowiek, lekko uprzedzony do Julii, ale który w tej książce podzieli los zakochanego kolegi i sam wpadnie w sidła pewnej Rudej, co wszystkich niezmiernie zaskoczy.

Mariusz Czubaj określił tę książkę „Petardą z Łodzi”, zatem nie ma opcji, żeby nie było tu wątku kryminalnego. Dotyczy on zabójstwa młodej dziewczyny, Klaudii, której ciało znalezione zostało w parku przez pewnego spacerowicza. Co dziwne, zwłoki zostały dokładnie umyte i ułożone na płatkach kwiatów. Z tym policja jeszcze nigdy się nie spotkała. Kuba i Tomek rozpoczynają śledztwo, w którym przesłuchanych zostanie sporo osób z otoczenia Klaudii. Śledztwo nadzoruje wredny i gruby Dziewoń, który nie pała miłością do swoich podwładnych. Będzie wiele poszlak, niedomówień, zapędzania w „kozie rogi”, ale też powoli sporo rzeczy zacznie się klarować. 

W tak zwanym „międzyczasie”, Julia będzie szantażowana przez dość wpływową w światku gangsterskim osobę. Dlaczego? Tomek poza śledztwem w sprawie zabójstwa Klaudii, będzie badał przeszłość swojej dziewczyny. Dowie się wielu tajemniczych rzeczy i wszystko stanie się niezwykle poplątane, ale jednocześnie nie pozbawione sensu. Dodajmy, że w treści książki pojawiać się będą również dość tajemnicze i egzotyczne zapiski z Samarkandy. Czy da się to wszystko połączyć? Ano da się. Czytało mi się to bardzo przyjemnie, szybko i choć czasem traciłam wątek, to humor i fajne, charakterne postacie to nadrabiały. 

Całkiem przyjemna rozrywka, chociaż nadmiar postaci może czasem męczyć. Niemniej jednak jestem zadowolona z lektury. Zakończenie jest dość ciekawe i właściwie to czekam na kolejną część. 

„Ogrodnik” Agnieszka Płoszaj, wyd. W.A.B. 2018

2 uwagi do wpisu “„Ogrodnik” Agnieszka Płoszaj

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.