„Ta, którą znam” Małgorzata Warda

576359-352x500To moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Udane. „Ta, którą znam” jest według mnie mieszanką powieści obyczajowej, psychologicznej i kryminału, a nacisk położony jest głównie na emocje odczuwane przez głównych bohaterów. Czyta się bardzo szybko, choć momentami jest to dość bolesna lektura. 

„Strach rozkładał nade mną swój parasol. Siedziałam w pokoju i słyszałam bicie swojego serca. Słyszałam szum krwi w uszach. Przed oczami znowu wszystko błyszczało jak miraż. Wypuszczałam powietrze drobnymi porcjami, oblewał mnie pot, przypominały mi się najgorsze rzeczy, które zrobiłam w życiu, dręczyły mnie dawne kłótnie z koleżankami, słowa wypowiedziane w złości, zabijane muchy, rozdeptywane w dzieciństwie biedronki. Kuliłam się w sobie, a moje ciało, jakby lepiej ode mnie wiedząc, czego mi potrzeba, zaczynało się kołysać.”

To słowa głównej bohaterki, Ady, która jest modelką i aktorką. Skąd w niej takie emocje i uczucia? Dlaczego siedzi w niej strach i ból? Co takiego przeżyła? Oczywiście dowiemy się wszystkiego w trakcie lektury. Autorka prowadzi fabułę tak, by wszystkie fakty z życia Ady i jej rodziny, aktualne i z przeszłości, dokładnie się zazębiały i aby czytelnik mógł poznawać kolejne konsekwencje czynów i wydarzeń.

Adę poznajemy w momencie, kiedy nagle otrzymuje telefon, że jej siostra Agnieszka zginęła w wypadku samochodowym. Jej córka Emilka w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Mąż Agnieszki – Paweł, reporter, jak większość swojego życia, przebywa gdzieś w świecie i nie można nawiązać z nim kontaktu. Ada musi szybko wracać do kraju ryzykując swój kontrakt modelki i aktorki. Powrót wywołuje w niej uczucia, o jakie by się nigdy nie posądzała. Poznajemy powolutku jej historię, począwszy od fragmentów dzieciństwa, po nastoletnie lata, kiedy po raz pierwszy i chyba ostatni się zakochała…. Problemy rodzinne z ojcem, który nadużywał alkoholu, niespełniona miłość i rozczarowania, które spotykały Adę ze strony najbliższych jej osób powodują, że ciężko jej odnaleźć się w życiu, a teraz w nowej sytuacji. A tytułowe słowa… czyje są? kogo dotyczą, jaka jest ich geneza i dlaczego są tak ważne? Jak rozwinie się cała sytuacja po śmierci siostry, którą to postać autorka również przedstawiła w bardzo interesujący sposób.

Podoba mi się, to co zrobiła pani Warda: umiejętne wejście w czyjąś głowę i opisanie wszystkich myśli, uczuć, jakie ciężko jest wypowiedzieć, a czasem nawet się do nich przyznać. Demony przeszłości siedzące gdzieś w pokładach naszych wspomnień są bardzo trudne do oswojenia i wydobycia na powierzchnię. Czasem trzeba sobie pomóc terapią. Czasem miłość wyzwala prawdę i pomaga zmierzyć się ze złem, jakie nas spotyka. W przypadku Ady jedno traumatyczne wydarzenie z czasów młodzieńczych zaburzyło całe jej życie. Mimo tego, że wyjechała zagranicę i starała się żyć normalnie, to nigdy od tych wspomnień i bólu nie uciekła. Bo się po prostu tak nie da. Co takiego się wydarzyło? I dlaczego tak ważną postacią w tej powieści będzie wspomniany wyżej Paweł? 

„Po siedemnastu latach nikt już nie pamiętał, co się wydarzyło w tym miejscu. Trawa wyrosła niemal do kolan, leżały w niej papierki po batonach i pusta paczka papierosów – najwyraźniej młodzież się tu dobrze bawiła, nie mając pojęcia, że to swoisty cmentarz”.

Bardzo dobra powieść. Ciężka, mocna, dojrzała, ale jednocześnie bardzo dobrze się ją czyta. Wiem, że na pewno sięgnę po inne książki tej autorki.  Polecam.

„Ta, którą znam” Małgorzata Warda, wyd. Prószyński i S-ka, 2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.