„Kuba – Miami. Ucieczki i powroty” Joanna Szyndler

DSC04218

To jest pierwsza książka non fiction o Kubie, jaką przeczytałam. Wiele się słyszało o rządach Fidela Castro i jego Rewolucji Kubańskiej, która wybuchła w latach 50-tych przeciwko dyktaturze Fulgencio Batisty. Ten, w końcu obalony przez oddziały Armii Powstańczej pod dowództwem Che Guevary i komunistów, został zmuszony do ucieczki z kraju. W konsekwencji Castro wraz z Armią Powstańczą zajął Hawanę i w 1961 proklamował socjalistyczny charakter rewolucji. Kuba stała się jednym z najbardziej reżimowych państw, a Castro obalając dyktaturę Batisty, sam stał się kolejnym dyktatorem nazywając swój ustrój „zdyscyplinowaną demokracją”. Opinie są jednak podzielone. Jedni uważają Castro za bohatera, który sprzeciwiał się amerykańskim imperialistom, walczył z apartheidem i chciał szerzyć dobro, a inni za człowieka żądnego krwi, nacjonalistę, który sprowadził na mieszkańców Kuby nędzę i cierpienie. 

Książka „Kuba – Miami. Ucieczki i powroty” to zbiór opowieści spisanych przez autorkę w trakcie spotkań czy wywiadów z mieszkańcami Kuby i tymi, którym udało się opuścić wyspę, oraz rozmów z rodziną swojego męża Oscara (Kubańczyka).  Czego dotyczyły? Samego życia na Kubie, lub też może jego brakach. Bieda, wieczne podsłuchy, prześladowania, przymusy i zakazy zmusiły wiele osób do bardzo ryzykownych kroków. Tysiące ludzi opuszczało wyspę na tratwach, dętkach, czymkolwiek, byle dostać się na Florydę i tam uzyskać azyl.

Znana jest dobrze, opisana również tutaj, historia małego chłopca, którą żył świat. Elian, w 1999r, samotnie dopłynął na dętce do Ameryki, po drodze utopiła się jego mama i kilkunastu innych uchodźców. Amerykańskie prawo w latach 90-tych udzielało uchodźcom z Kuby azylu, jeśli zdołali sami dopłynąć do suchego lądu, jednak Elián został wyłowiony przez dwóch rybaków, którzy oddali go w ręce straży granicznej. Następnie zajęła się nim daleka rodzina jego matki, która jakiś czas temu uciekła z Kuby i otrzymała amerykańskie obywatelstwo. Władze kubańskie jednak upominały się o chłopca, ponieważ jego opiekunem prawnym po śmierci matki, był ojciec pozostający pod władzą reżimu Castro (rozwiedziony z matką Eliana). Niestety agenci federalni w 2000r. odebrali siłą dziecko i oddali w ręce władz kubańskich. Długo dywagowano, czy można sobie tak po prostu żonglować dzieckiem, no ale z racji tego, że chłopiec był za mały, nie mógł sam podjąć decyzji. Koniec końców, 15 letni już Elian Gonzalez sam  w 2008r. wstąpił do kubańskiego Związku Młodzieży Komunistycznej, z tego co wyczytałam. Bywa i tak.

Różne przypadki opisane są w tej książce. Niektóre ściskają za serce, inne zadziwiają, bo sporo osób jednak po ucieczce decyduje się na powrót na Kubę, mimo, iż udało im się dotrzeć do Miami. Częstym powodem powrotu jest tęsknota za pozostawioną na Kubie rodziną, przyjaciółmi, a często poczucie braku przynależności i obca ziemia, bo status uchodźcy zawsze pozostaje statusem uchodźcy. Nawet jeśli otrzymuje się obywatelstwo, pracę, mieszkanie, to ojczyzna – jaka by nie była – pozostaje gdzieś w tyle głowy, sercu, miejscem najważniejszym – przynajmniej dla większości opisanych w książce osób, które albo zdecydowały się na powrót, albo układają sobie życie w Miami, ale z nostalgią mówią o swoim kraju.

Mamy tu m.in. historię „marielitos” tych, którzy w nocy wypłynęli z portu Mariel. Czy udało im się dotrzeć do Florydy? Dodajmy, że w ciągu 72h wypłynęło około 3 tysięcy łodzi. Wielu wypłynęło pod przymusem Castro, bo potem okazało się, że byli to z reguły przestępcy i kryminaliści, których to niezłomny w budowaniu „dobrego” państwa Fidel chciał się pozbyć z kraju i przymuszał właścicieli łodzi, by brał ich na pokład. Autorka przywołuje przy okazji film „Człowiek z blizną”, z Alem Pacino w roli głównej. Film, który uwielbiam zresztą. „Tony Montana kradnie, morduje, uwodzi Michelle Pfeiffer, buduje królestwo narkotykowe. Śledczym w Miami mówi: „Nie jestem bandytą. Nie jestem puta ani złodziej. Jestem Tony Montana, kubański więzień polityczny. I żądam moich cholernych praw człowieka! Tak jak mówi prezydent Jimmy Carter. Jasne?” (genialna scena zresztą https://www.youtube.com/watch?v=kZgE_sUrXFY).

Reportaże Joanny Szyndler mówią o miłości do kraju, ale głównie o strachu, na przykład w historii o tzw. „Piotrusiach Panach”. Rodzice musieli wybierać: albo ich dzieci zostaną wcielone do wojska i będą musiały walczyć po stronie komunistów, będą mieć wyprane mózgi i utracą wiarę, możliwość wyborów i prawa, albo wyjadą, by żyć w wolnym kraju. Jest opowieść o drewnianym statku 13 de Marzo z uchodźcami, który został celowo zatopiony przez kubańskie holowniki, są opowieści o młodych ludziach, którzy nie mówiąc nic rodzinie wypływają pod osłoną nocy i ślad po nich ginie, a rodzina zamartwia się latami, czy przeżyli. Ale są też opowieści tych, którzy na Kubie żyli i żyć będą. Kubańskie osiedla, biedne bloki z dużymi balkonami, na których głównie toczy się życie, choć „chęć do życia miesza się z rozkładem”, imprezy urodzinowe organizowane na podwórkach, przesiadywanie na najsłynniejszej promenadzie hawańskiej – Malecon, opowieści o wolnym seksie, o piciu rumu, dojrzałych mango, graniu w domino (to wszystko robią też uchodźcy w Miami, gdzie utworzyli swoją Małą Hawanę) i wiele, wiele innych opowieści o życiu pod dyktaturą, przetykanych od czasu do czasu króciutkimi rozmowami autorki z mężem.

To bardzo interesująca książka, dobrze napisana, można się wiele dowiedzieć i poniekąd zrozumieć ten napis z okładki „Yo soy Fidel”. Trudne to wszystko, ale ważne, bo żyjemy w czasach, kiedy nie wiadomo, czego się spodziewać. A ludzkie, prawdziwe historie są ciekawsze niż najlepsza fikcja. Premiera dokładnie dzisiaj.

„Kuba -Miami. Ucieczki i powroty” Joanna Szyndler, wyd. Poznańskie 2018

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.