„Budząc lwy” Ayelet Gundar-Goshen

DSC06435„Może zawsze tak jest. Spotyka się dwoje ludzi,a tak naprawdę jest ich czworo. Każdy nosi ze sobą obraz tego drugiego takim, jaki jest w jego pamięci. Chwila rozczarowania, kiedy ten, którego pamiętaliśmy, okazuje się ładniejszy od tego, którego spotykamy. Chwila zachwytu, kiedy ten, którego spotkaliśmy, jest nieporównanie bardziej imponujący od tego, którego zapamiętaliśmy. Ułamek sekundy, w którym się rozstajemy, jeden z radością, a drugi z żalem, z człowiekiem, którego nosiliśmy w głowie. Człowiek stoi i patrzy na ojca, którego się bał, na ukochanego, którego pragnął, na dziecko, które sadzał sobie na kolanach. I nawet jeśli rozstał się z nimi wczoraj, to przecież wystarczająco długo, żeby ojciec nagle wyglądał drażniąco, a ukochany irytująco przeciętnie, a dziecko zadziwiająco dorośle. I tak, jeszcze zanim w ogóle rozpocznie się spotkanie, człowiek naprzeciwko już musi przepraszać za swą zdradę, za to, że odważył się być tak bardzo inny niż jego wyobrażona postać”.

Kim tak naprawdę jesteśmy? Jak bardzo siebie znamy i czego możemy się po sobie spodziewać? Czy wiemy na pewno, jak zachowamy się w sytuacji dla nas bardzo trudnej, wymagającej szybkiego działania, przerażającej lub niebezpiecznej? Wydaje nam się, że wiemy, ale są to tylko domysły, wyobrażenia. Dla nas często stuprocentowo pewne, mówimy: „nie, ja bym się tak nie zachował/a”. Tyle, że to bardzo złudne i względne. Dopóki nie staniemy oko w oko z wydarzeniem, wydaje nam się, że wiemy. Nie, nie wiemy.

Przykładem tego, jest Ejtan – neurochirurg ze szpitala Soroka w Beer – Shewie w Izraelu. Pewnego wieczoru, po ciężkim dyżurze, postanawia pojeżdzić swoją terenówką po opustoszałych drogach, żeby się wyluzować, odpocząć, poczuć przyjemność z jazdy. Ta decyzja zaważy na całym jego życiu.

I akurat pomyślał sobie, że jest to najpiękniejszy księżyc, jaki w życiu widział, kiedy uderzył w tego człowieka”. Czerwony cień przed samochodem na okładce idealnie to obrazuje. Wysiądzie z auta, podejdzie do tego człowieka, który na niego spojrzy, ale którego mózg już prawie wypłynął z czaszki. Ejtan zrozumie, że nie może mu pomóc, jest przecież neurochirurgiem i wie, co nastąpi za chwilę. Człowiek umiera, a Ejtan podejmuje decyzję o ucieczce z miejsca wypadku. Za chwilę przyjdzie czas na pytania: przyznać się czy nie, czy ja naprawdę byłem zdolny to zrobić,  dlaczego odjechałem, dlaczego zostawiłem go na drodze, czy dlatego, że był czarny, że był Erytrejczykiem, wkurzającym uchodźcą, który pewnie nawet nie umie mówić po hebrajsku? „Ale prawda jest taka, że przejechał Erytrejczyka i uciekł, i od tamtej pory zastanawia się, jak się z tego wyplątać. Do czegoś takiego nie można się przyznać. Coś takiego budzi odrazę. A jednocześnie w nim budzi wstręt do tych odpychających ludzi”.

Żona Ejtana, Liat, pochodząca z Hajfy, jest policjantką, której przyjdzie zająć się śledztwem w sprawie potrącenia Erytrejczyka. To też bardzo ciekawa postać, zagubiona, niepewna swojej przynależności, bo choć Żydówka, to o orientalnym pochodzeniu, dobra matka i żona. Prowadzone śledztwo jest dla niej okazją „by udowodnić sobie, że nie jest jedną z tych, dla których wszyscy czarni są tacy sami. Albo z tych, dla których dobry Arab, to martwy Arab, a dobry Beduin to Beduin w więzieniu”. Więc jaka jest naprawdę Liat? Jak zmieni się jej życie i podejście do męża w najbliższym czasie?

Ejtan z kolei poniesie karę, która nie tylko będzie dla niego wyczerpująca fizycznie, ale też psychicznie, bo zostanie zasądzona przez szantażującą go żonę zmarłego Erytrejczyka: Sirkit. Ta kara, jaką wyznaczy mu kobieta, wywoła w nim uczucia, o jakie by się nie posądzał. Okaże się również, że mimo zbrodni jaką popełnił Ejtan, uciekając z miejsca wypadku, może jeszcze zrobić coś dobrego dla innych i zostać nawet za to uhonorowany. Z jednej strony, popełniając błąd, przestępstwo, pociągamy za sobą pewne negatywne konsekwencje, które siłą rzeczy muszą się wydarzyć i dzieją się zarówno w rzeczywistości nas otaczającej, jak i w psychice. Z drugiej zaś strony, te konsekwencje mogą obudzić w nas lwa, który żądny chwały i uznania, za wszelką cenę będzie odważnie i ryzykownie czynić dobro. „Są przypadki, w których człowieczeństwo jest przywilejem”.

To książka nie tylko o zbrodni i o karze. Nie tylko o skrywanym pożądaniu czy obcości między dwojgiem ludzi. To również książka pokazująca problemy świata, (w tym Izraela) które są nadal aktualne: uchodźcy i ich traktowanie, wykluczenie, bieda i brak dostępu do normalnej opieki medycznej, brak szacunku i tolerancji dla „obcych”, patrzenie na imigrantów z góry. Sirkit i inni występujący w tej powieści ludzie „przybyli z różnych wiosek, z różnych plemion, z różnych kierunków. Jeśli mieli jakiś wspólny mianownik, to było to określenie, którym nazywali je inni, ci innego koloru.[…] Jeśli człowiekowi ciężko wyemigrować, to przecież tylko dlatego, że trudno jest kroczyć po świecie z całym krajem przyczepionym do kostek więzami, ciągnącymi się za tobą, dokądkolwiek byś się nie zwrócił”.

To bardzo dobra książka, opowieść gęsta od treści, pisana z kilku perspektyw, powieść przez którą momentami ciężko przebrnąć, ale paradoksalnie, nie sposób odłożyć. Uczucia i emocje bohaterów budują dość mroczną atmosferę, a ludzie przedstawieni są często jako zwyczajna kombinacja skóry+kości+wydzielin. Bywa surowo, dosłownie, ale i pięknie. A przede wszystkim ta powieść daje do myślenia i zachwyca dogłębną analizą psychologiczną. Polecam.

(Recenzja powstała we współpracy z księgarnią Tania Książka. Książkę możecie nabyć w dziale Nowości)

Budząc lwy Ayelet Gundar-Goshen, tłum. Marta Dudzik-Rudkowska, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2019.

Jedna uwaga do wpisu “„Budząc lwy” Ayelet Gundar-Goshen

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.