„Drzazga. Kłamstwa silniejsze niż śmierć” Mirosław Tryczyk

87392128_2729305240452252_7868219879696891904_o„W Radziłowie są dwie ważne postacie: ksiądz i wójt. Jak podpadniesz, ludzie traktują Cię jak powietrze, obmawiają, dokuczają. Ja tam przyjeżdżam od święta, to gówno mnie obchodzi czy odpowiedzą mi dzień dobry, czy nie, chcę tylko by moja rodzina czuła się ta dobrze. Pierwszy raz usłyszałam o Żydach, gdy miałam czternaście lat, na wycieczce szkolnej z nauczycielem z gimnazjum. Obchodziliśmy wszystkie miejsca pamięci w Radziłowie. Pod pomnikiem poświęconym ofiarom wojny bolszewickiej złożyliśmy kwiaty, odczytaliśmy referaty, nauczyciel wygłosił prelekcję. W miejscu po spalonej stodole, pod pomnikiem z tablicą ustawioną w latach siededziesiątych, kazał przeczytać tekst, który był na niej wyryty: „W sierpniu 1941r. faszyści zamordowali 800 osób narodowości żydowskiej, z tych 500 osób spalili żywcem w stodole. Cześć ich pamięci”. Koniec lekcji. Nie wyjaśnił, że napis jest fałszywy, że zabijali miejscowi”.

Wszystko zaczęło się od jednego zdjęcia, grupy młodych dziewcząt, Żydówek w ludowych, polskich strojach. Dziewczęta pochodziły ze Szczuczyna, jednego z miasteczek na Podlasiu. Mirosław Tryczyk próbuje odnaleźć coś na temat historii życia tych dziewczyn, a to z czym się zderza, jest trudne do ogarnięcia rozumem i sercem. Pogrom Żydów, w którym brał udział dziadek autora, okazuje się nie jedynym pogromem dokonanym w 1941r. w podlaskich wioskach. Im głębiej zaczyna są drążenie i dociekanie prawdy, tym trudniej jest zrozumieć to, co się wydarzyło. 

Autor korzysta z wielu źródeł, artykułów, starych zdjęć, równiecześnie stara się przełamać istniejące od lat milczenie i przekonać miejscowych do rozmowy.  A ludzie boją się i wstydzą o tym mówić.  Nie chcą wracać do przeszłości, boją się, że ktoś może ich źle ocenić, wykluczyć z miejscowej społeczności. I choć faktem jest, że pokolenie dokonujące mordu Żydów już praktycznie wymarło, to pokolenie następujące po nich, które przecież nie pamięta tamtych wydarzeń, nadal jest traktowane jako winne tych zbrodni.  Mirosław Tryczyk nie chce nikogo oceniać, chce po prostu dowiedzieć się prawdy, chce by ludzie otworzyli się na nią, by nie czuli się zaszczuci i nie uginali się pod ciężarem nieswoich win. Chce również, by w historii Polski zawarto wreszcie prawdę i by pomordowani odzyskali swoją godność i zostali upamiętnieni. „Co ja mam powiedzieć” mówi proboszcz Radziłowa „w momencie kiedy ja nie wiem co się stało. Ja mogę mówić, że Pan Jezus potępia zabójstwo i to powiem, tylko nie wiem, kogo ja za zabójstwo Żydów mam potępić. Jak nie uczono mnie w szkole o Katyniu, tak teraz nikt nie uczy o pogromie w Radziłowie. Nie znam prawdy” [….] „Pan tylko o tych Żydów pyta, a teraz tu się dużo w naszych stronach mówi o żołnierzach wyklętych, bo ich też dużo w naszych stronach było i też po wojnie się ukrywali. Za partyzantów uważa się tu tych wojennych, do wyzwolenia, a o tych powojennych to raczej mówią „bandyci”. Wszystko jest subiektywne.

Zamierzeniem autora jest pewnego rodzaju „spowiedź”, choć jak sam przyznaje, nie da się żyć, bez „przytłaczającego cienia przeszłości”, a kłamstwo powtarzane tysiące razy często jest uznawane za zatrutą prawdę. 

Osoby z którymi rozmawia Tryczyk, to dzieci, wnuki czy też prawnuki tych, którzy brali udział w pogromach. Oni usilnie chcą chronić pamięć o swoich dziadkach, pradziadkach czy rodzicach. Tyle że, ta ochrona pamięci o nich wiąże się z dźwiganiem ciężkiego brzemienia wstydu i winy, co z kolei naturalnie jakby prowadzi do kłamstw i do wyparcia. Rozmowa z bohaterami książki ma być takim wentylem dla ujścia wiecznie skrywanych uczuć, wyrzutów sumienia, rozdarcia pomiędzy miłością a nienawiścią. No bo jak kochać osobę, która była dla nas cudownym dziadkiem czy pradziadkiem, a która jednocześnie potrafiła zapędzić grupę Żydów do stodoły i ją podpalić, jak kochać dziadka, który gwałcił Żydówki, albo pradziadka, który bił młotkiem po głowie Żydów i wrzucał półżywych lub martwych do wykopanego dołu i zasypywał. Nie lepiej jest wyprzeć takie prawdy i pamiętać dziadków jako tych kochających swoje żony, sadzających na kolanach swoje wnuczki czy wnuków i opowiadających im bajki? 

To bardzo trudna w odbiorze książka, tak jak trudna jest każda o tego typu wydarzeniach (dla mnie nie tylko o pogromach mniejszości żydowskich, ale o pogromach/uprzedzeniach do jakiejkolwiek innej mniejszości narodowej/seksualnej). Mocno emocjonalna, ciężka i wzruszająca. Poczucie winy zrzucane z pokolenia na pokolenie uwiera niczym tytułowa drzazga. Winy pradziadków i dziadków to ciągle jątrzące się rany. Potomkowie zbrodniarzy nie są przecież winni zbrodni, tylko dlatego, że są ich potomkami. Czy może jednak są uwarunkowani jakoś genetycznie do popełniania podobnych czynów? Czy więzy krwi mogą być podstawą do kontynuacji nienawiści i szkalowania? Jak żyć z takim brzemieniem, w ciągłym lęku, jak rozmawiać o historii, która w świadomości wielu po prostu przestała istnieć, została wyparta? 

„Zawsze chodzi o to samo, o obronę dobrego imienia, o tę opinię ludzką, o to, jak się wygląda w oczach sąsiadów, a nie można wyglądać źle, niezgodnie z obowiązującymi w plemieniu normami. To świat pełen hipokryzji, powierzchownego i podwójnego życia, kłamstw. Do dziś ukrywa się przed sąsiadami to, że ktoś się rozwiódł albo że młoda kobieta ma dziecko bez ślubu. I oni mieliby się przyznać, że ich dziadkowie spalili Żydów? Musieliby się jednocześnie przyznać, że dziadkowie byli źli, zburzyć ołtarze, jakie im zbudowali, a przecież o rodzinie nie wolno mówić źle”.

To ważna książka i dla Autora i dla nas wszystkich, ukazująca jak nienawiść i uprzedzenia prowadzą do podziałów, agresji i zbrodni. Dlaczego jesteśmy tacy właśnie? Czy jest recepta na to, jak być tolerancyjnym wobec człowieka? 

(Recenzja powstała we współpracy z księgarnią Tania Książka. Książkę możecie nabyć w dziale Literatura Faktu).

Drzazga. Kłamstwa silniejsze niż śmierć” Mirosław Tryczyk, wydawnictwo Znak, 2020

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.