„Las, pole, dwa sobole” Joanna Stoga

„Gdy do tego doszło, pomyślała, że to za karę. Za wszystkie zmarnowane lata, za brak odwagi i stanowczości. Za to, że zawsze przychodziła za wcześnie albo za późno, że odzywała się, gdy należało milczeć, i na odwrót – milkła, gdy słowa były na wagę złota. Za to, że dotąd była „nie dość” albo „za bardzo” i nawet urodziła się nie w porę, w dodatku wyrwana z łona matki kleszczami za głowę”.

To maleństwo, książeczka niewielkiego formatu i zaledwie 92 stron zawiera w sobie tyle uczuć i emocji, że po lekturze, już wiem, że będzie ona ze mną długo. Może dlatego, że w sporej części widzę tu siebie, jako córkę, która kilka lat temu również pochowała matkę, a może dlatego, że to naprawdę piękna książka o miłości i jednoczesnym braku miłości, o żalu i o smutku po śmierci, ale też o uldze i o „dobrze, że już mam to za sobą”….

Wiem, co czułam czytając tę historię, składającą się z króciutkich rozdziałów, które mogą być traktowane jako krótkie opowiadanka, ale tak czy siak, łączą się w jedną całość. Co zatem czułam? Bolało mnie. Gdzieś w środku. Czułam jakiś skurcz, który czuje się wtedy, kiedy chce się płakać, albo kiedy człowiek się boi. Czułam też taki potężny żal, za tym, że moja relacja, podobnie jak relacja bohaterki z matką, nie była taka, jak tych obserwowanych przez ducha matki dwóch kobiet w restauracji ( tak, ducha, bo są rozdziały, w których obserwujemy świat oczami zmarłej).

Córka, po śmierci swojej matki, musi załatwiać te wszystkie papierkowe sprawy, jakiś notariusz, jakieś podpisy, dokumenty, kończenie umowy z operatorem telefonicznym, sprzątanie mieszkania po zmarłej. Wiem, jak ciężko jest wykasować z telefonu kontakt „Mama”. Wiem, jakie to dziwne nie móc zadzwonić już do niej, mimo, że właściwie nie wiadomo co by się powiedziało? A może znów usłyszałoby się krytykę? Wiem, jak to jest kiedy nie zna się lub nie pamięta zdjęć matki, kiedy była młoda, kiedy ocenia się ją tylko przez pryzmat tego, jak burczała, jak się czepiała, jak żyła swoimi serialami… To wszystko tutaj o sobie przeczytałam. Wiem również, jak bardzo migawkowe bywają wspomnienia z dzieciństwa. Czy faktycznie kiedyś było się z tą mamą „razem”? Jeśli tak, to jak te okruchy wspomnień przywołać? Tytułowa wyliczanka dla bohaterki jest takim sposobem. Dzięki niej spływa zapach minionych lat, dotyk i emocje, jakie się czuło.

Matka, w postaci ducha, wspomina również swoje życie, szuka odpowiedzi na pytania o rodzaj samotności, którą odczuwała. Obserwując ludzi kolekcjonuje ich własne samotności nazywając je „mroczną”, „ostateczną”, „odkrywcy” czy „zastygłą w przerażeniu”. „Pytasz, po co mi ta kolekcja? Czemu krążę w poszukiwaniu samotności? Czy ja wiem? Może po to, by znaleźć wreszcie to jedno określenie, którym zdołam przyszpilić moją własną”. Odwiedza również swoje ulubione miejsca, spaceruje znanymi sobie ścieżkami, by koniec końców wrócić do swojego grobu i patrzeć jak jej córka przynosi znicze i szoruje pomnik, „… a przecież tyle razy jej powtarzała, że ona woli zwykły kopczyk albo prostą, kamienną płytę”.

To piękna ksiażka. Niesamowite, że na tak niewielu stronach formatu nawet nie A5, (format kojarzy mi się on z takim starym dzienniczkiem ucznia, roczniki ’75 powinny wiedzieć, o co chodzi, no może ciut większym) można tyle zawrzeć, tak głęboko i wnikliwie pokazać relacje, zmierzyć się z bólem i zajrzeć tym samym do wnętrza czytelnika, który, albo się w tym doskonale odnajdzie, bo już się z utratą bliskiej osoby mierzył, albo się nie odnajdzie, bo jeszcze tego nie przeżył, ale dzięki temu będzie mógł się dowiedzieć, jak to jest/będzie. Bo przecież „Wszyscy przychodzimy i odchodzimy. Ledwie się człowiek obejrzy”.

Mocna proza. To taka może zbyt osobista „recenzja”, ale cóż…. Trafiła we mnie bardzo ta książka. Polecam.

„Las, pole, dwa sobole” Joanna Stoga, Wydawnictwo Seqoja, 2020

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.