„Cios kończący” Mariusz Czubaj

Jak ja lubię takie kryminały: mroczne, z wartką akcją, ciekawą intrygą, smutnym i styranym życiem policjantem. Czubaja czytałam tylko „Dziewczynkę z zapalniczką” w 2018r. Błąd. Zaczęłam od końca przygodę z profilerem z Katowic, Rudolfem Heinzem, a teraz sięgam po najnowszy „Cios kończący”, którego premiera jest dokładnie dzisiaj i który niestety kończy serię książek z tymże policjantem, bluesmanem i karateką w jednym. Nie bardzo łapałam się w szczegółach dotyczących wcześniejszych wydarzeń i spraw z życia Heinza wspomnianych tutaj, no ale na szczęście, nie przeszkadzało mi to jakoś bardzo w lekturze, a mam na półce poprzednie tytuły, więc będę mogła to nadrobić. No ale do brzegu, jak mówią..

Rudolf Heinz, aktualnie nie pracuje już w policji od dwóch lat. Jest na przymusowej „emeryturze”, ale nie z racji wieku oczywiście. Nie wiem dlaczego, gdyż nie znam poprzednich wydarzeń, ale to nie szkodzi. W policji zjawia się młoda i ambitna, a także niezwykle rezolutna aspirantka Sylwia Świętoń która dnia pewnego znajdzie Heinza i poprosi o pomoc w śledztwie już dawno zamkniętym, ale jakoś nie dającym jej spokoju. W Świętochłowicach zamordowana została niegdyś, w swoim mieszkaniu, młoda kobieta, Justyna: ktoś rozwalił jej głowę młotkiem, a dodatkowo dusił. Sprawcy nie znaleziono. Śledztwo zamknięto. Zupełnie bez sensu. Świętoń uważa, że to niesprawiedliwe, że nikt nie zainteresował się na tyle tą samotną dziewczyną, która wcześniej była wesoła i towarzyska, a przed śmiercią zamknęła się w sobie, wzięła tajemniczy kredyt. Potem tak po prostu ktoś rozwalił jej czaszkę. Dlaczego?

Heinz w swoim sarkazmie i obojętności na życie, „z syndromem wypalenia, otoczony przez wewnętrzne demony, targany wyrzutami sumienia” nie chce znów babrać się w jakimś mrocznym śledztwie, a tym bardziej nielegalnie, w końcu nie pracuje już w policji. Niemniej jednak, gdy Sylwia donosi mu więcej szczegółów, jego ciekawość i intuicja biorą górę. Zbiera się w sobie i razem z policjantką, próbują rozwikłać sprawę dawnego morderstwa. Podejrzanych będzie kilku. Kim będzie morderca?

Mało tego, drugim torem powieści biegnie sobie historia gościa o czarnych oczach. Kim jest? Czy ma związek z morderstwem Justyny? czy może to zupełnie odrębny wątek? „Nawet nie wiemy, kiedy osadza się na nas ludzki syf. I musimy go zmyć. Bo inaczej sami staniemy się częścią tego brudu. Zrastamy się z nim. Tak naprawdę mało kto to dostrzega i potrafi oczyścić się w porę. Niektórzy widzą to za późno, inni, i tych jest zdecydowana większość, nigdy” – powie. Muszę przyznać, że bardzo fajnie został ten wątek wpleciony do śledztwa Heinza i Świętoń. Wszystko się później zazębiło i zagrało jak trzeba. Finalne zaskoczenie i przyspieszone tempo akcji to też, to co lubię w kryminałach.

Czubaj pisze lekkim piórem, stworzył ciekawą postać, w której trochę jest z niego samego, jak sam przyznaje w Posłowiu, choćby ten blues i fascynacja karate. Żal, że to ostatnia już książka z tej serii z Heinzem, ale uważam, że też nie ma sensu ciągnąć czegoś na siłę. Czasem trzeba pozwolić bohaterowi odejść. Już dość się narobiłeś, Heinz, dość przeżyłeś, oszczędzę Ci dalszych zawirowań, wyjedź, spakuj walizkę, zacznij od nowa gdzieś indziej, my Cię tu zapamiętamy.

Ja na pewno niedługo wrócę do poprzednich tytułów, więc dla mnie to nie koniec przygody. Dla mnie bujany fotel z okladki jeszcze się buja :)

„Cios kończący” Mariusz Czubaj, Wydawnictwo W.A.B., 2020

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.