„Sfora” Przemysław Piotrowski

„Adam pędził ile sił w nogach, nie oglądając się za siebie i nie zważając na raniące mu policzki gałęzie, Dwukrotnie potknął się o wystające pniaki. Raz zarył twarzą w zmrożone poszycie, paskudnie zdzierając sobie skórę z lewego policzka. Wtedy też odważył się obrócić. Szybko tego pożałował. Sześć sztuk. Dużych. Tuż za nim. Zrozumiał, że ta wyprawa była największym błędem w jego życiu. Zdążył się podnieść, ale gdy tylko zrobił krok, poczuł, jak pierwszy drapieżnik wgryza się w jego łydkę. Ułamek sekundy później drugi wbił kły w pośladek. Adam upadł i chciał krzyczeć, ale głos uwiązł mu w gardle. Był zbyt zmęczony. Nie miał sił walczyć. Zanim stracił przytomność, dostrzegł nad sobą żółte ślepia i rozwarty, ociekający śliną pysk. Gdy wilki zaczęły pożerać Adama, półprzytomny Gracjan właśnie znikał w mroku. Instynktownie wbił paznokcie w ziemię, ale kolejne szarpnięcia miarowo ściągały go w głąb nory. Ostatnie, co zarejestrował, to tańczące u jej wylotu płatki śniegu i złowieszczy szum drzew, Zima wracała, a las wkrótce znów mial utonąć w morzu białego puchu”.

Kolejna część z serii z komisarzem Brudnym, po „Piętnie” trzyma wysoki, według mnie, poziom. Czytałam ten kryminał również na wdechu, bo wprost nie dało się go odłożyć. Napięcie związane ze śledztwem prowadzonym przez Brudnego oraz Czarneckiego, których czytelnik poznał już w pierwszej części, jest ogromne. Tłem jest po raz kolejny rodzinne miasto autora, czyli Zielona Góra, ale tym razem poznajemy mroczny las, położony na obrzeżach miastach, w których od niedawna panoszy się sfora wilków, o których krążą sluchy, że napadają na ludzi. Dowód tego mamy w powyższym fragmencie, jaki zacytowałam. Jednak, nie tylko wilki upodobały sobie ludzkie mięso….

Na ciele znalezionej przy lesie zakonnicy są ślady ludzkich zębów. Podobnie jak na odnalezionej przez psa odgryzionej ludzkiej ręce, należącej do zupełnie innej niż zamordowana zakonnica, osoby, o której nic nie wiadomo. Za kilka dni zamordowany zostaje ksiądz…. Zaczyna robić się niebezpiecznie, mieszkańcy boją się, nie chcą zbliżać się w okolice lasu. Czy te brutalne morderstwa to zbieg okoliczności, czy jednak wracamy znów do sprawy sierocińca u sióstr hieronimek, w którym wychowywał się Brudny? Poznałam już dobrze to miejsce i to, co się w nim działo w „Piętnie”. Brudny zaczyna mieć przeczucie, że ofiary mają jakiś związek z tym miejscem, ale nie rozumie jaki. Czy to zemsta jakiegoś wychowanka sierocińca, czy może zwykły szaleniec, psychopata, a ofiary są przypadkowe? Najdziwniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że kilka z przesłuchiwanych osób twierdzi, iż widziało w lesie wilkołaka. Bo to, że pojawiła się sfora wilków to jedno, ale człowiek wilkołak? to chyba niemożliwe, nawet inspektor Czarnecki, stonowany, konkretny i realnie patrzący na świat człowiek, zaczyna zastanawiać się nad tymi zeznaniami. „Czy ktokolwiek na jego miejscu potraktowałby takie relacje serio? Pana Mietka z osiedla, bezdomnego alkoholika, który przedstawił się jako „łowca trolli”, i dwóch zabobonnych imigrantów z Afganistanu?”.

Niemniej jednak, akcja pędzi na łeb i na szyję. Nie ma czasu na dywagacje, trzeba działać. Team: Brudny i Zawadzka (policjantka, przyjaciółka Brudnego, za którą wskoczyłby w ogień i vice versa) choć zostali poproszeni o dołączenie do ekipy dochodzeniowo-śledczej Czarneckiego, działają po swojemu. Czarnecki jest zachwycony metodami Brudnego, ich relacja staje się coraz bardziej „przyjacielska”, ufają sobie coraz mocniej… Czy jednak metody Brudnego okażą się tak skuteczne i warte zaufania, jak Czarnecki sądził?

To naprawdę świetna historia, widać rozwój relacji między bohaterami, postacie są ciekawie budowane, autor bardzo dobrze pokazuje ich rozwój i osobiste zmagania z problemami, emocjami. Niecierpliwie czekam już na trzecią część, czyli „Cheruba”, który ukazuje się 12-go listopada. Jeśli lubicie dobre, „mięsiste” kryminały, to polecam serdecznie, ale warto zacząć od „Piętna”.

A tutaj: recenzja „Piętna”

„Sfora” Przemysław Piotrowski, wydawnictwo Czarna Owca, 2020.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.