„Fauna Północy” Andrea Lundgren

„Czasem mam ochotę zrzucić bombę na cały ten syf. Zmieść z powierzchni ziemi cały oddział. Albo złożyć wypowiedzenie i pobiec po prostu w którąś stronę, aż łatwiej będzie oddychać. Na któryś z biegunów, gdzie powietrze jest bardziej przejrzyste niż woda w potoku, a kryształy lodu zmieniły się w iskrzącą się przestrzeń – patrząc na nią, mrużymy oczy, żeby nie zemdleć od tego piękna. Tam, gdzie leży głeboki na kilometr lód polarny, a śnieg skrzypi jak drzwi na poddaszu, kiedy po nim idziesz. Niezdarny jak młody niedźwiedź. W wodzie, która jest na wskroś czysta, ciemna i obca, może znajdować się cokolwiek. I stoisz przy brzegu, pochylasz się i snujesz przypuszczenia, Że tam, w dole, wieloryby są aniołami i przepływają okno za oknem w nieskończoność. Sklepienie za sklepieniem. Wyżej, przy powierzchni, można poczuć w ustach posmak głębokości, czegoś nieznanego – smak, który wywołuje pragnienie. I wtedy pijesz. Pijesz i pijesz, aż bulgocze ci w brzuchu i masz w sobie odrobinę tej obcości. Wtedy można być przynajmniej pewnym, że istnieje coś ponad to, co widać. To musi wystarczyć”.

Kocham ten fragment. Pochodzi on z pierwszego opowiadania zbioru „Fauna Północy” pod tytułem „Ptak, który krzyczy w nocy”, które jak dla mnie jest najlepsze, a opowiada o człowieku, ojcu narratora, który cały czas słyszał krzyk dziwnego ptaka… czy to był ptak istniejący naprawdę? czy tylko w jego głowie? Faktem jest, że doprowadziło to rodzinę narratora do rozpadu, a jego samego do chęci doświadczania czegoś nieznanego, wyrwania się z marnego życia, jakie prowadzi. „W koń­cu się coś sły­szy, jakie­goś krzy­czą­ce­go pta­ka – wcze­śniej nie­sły­sza­ny dźwięk, odgłos cze­goś magicz­ne­go. Z tajem­ni­cze­go świa­ta, któ­ry kry­je się za naszym. Moż­na ode­tchnąć i wyjść na zewnątrz. Pomy­śleć, w koń­cu! W koń­cu przy­le­ciał. Ptak, któ­ry nigdy się nie poja­wia. Przy­le­ciał, by mnie osta­tecz­nie zabrać. Te nie­koń­czą­ce się, samot­ne noce. To mar­ne życie, to nie wszystko.

Każde z sześciu opowiadań jest mocno niepokojące, dziwne, mroczne, często pełne nostalgii i tęsknoty. Mamy tu kobietę, która po znalezieniu w rowie ciężko rannego kotka, przeprowadza się na strych, zostawiając męża i córkę w jakby innej rzeczywistości. Oni żyją na dole, ona na górze. Oba życia nie są już takie same, czy już zawsze tak będzie? Jest opowiadanie, w którym kobieta w środku nocy wysiada z pociągu i idzie do lasu, za lisem. Czy lis istniał naprawdę? I czy ten niebezpieczny las, jaki zapamiętała kobieta z wycieczek teraz stanie się jej domem? „W lesie było inaczej. Tam to nie ona widziała, to ją widziano”. Tego się nie dowiemy, ale odczuwa się tutaj chęć życia człowieka wśród natury i zgodnie z nią, gdzie wszystko jest piękniejsze, łatwiejsze, a rzeczy stają się tylko niepotrzebnym balastem. Liczy się harmonia.

Jest też niezwykle smutne opowiadanie o małej dziewczynce, która żyje w świecie postrzeganym przez nią jako niebezpieczny, co jakiś czas jeździ do swojego ojca, ale dla otuchy i odwagi zabiera ze sobą wyimaginowane małe zwierzątka, które mają ją chronić i pocieszać. Dlaczego? W kolejnym opowiadaniu mamy kobietę cierpiącą na ogromny lęk przed porzuceniem, która wyczekuje na krześle przy drzwiach na swojego mężczyznę wracającego z pracy. Atmosfera tu jest duszna i wręcz odczuwamy strach bohaterki na własnej skórze, a potem wstyd i może współczucie …

To niezwykły zbiór. Mogłabym tu umieścić jeszcze wiele cytatów, które sobie pozaznaczałam. Atmosfera w opowiadaniach jest gęsta, bardzo też typowa dla realizmu magicznego, a pojawiające się zwierzęta są postrzegane symbolicznie, są albo odniesieniem do pragnień, albo przyczyną jakichś zmian w życiach bohaterów. W ostatnim opowiadaniu pojawia się nawet płetwal błękitny – symbol siły i wolności. Dlaczego właśnie on?

Świetna pozycja! Na pewno będę do niej wracać, bo czuję, że z każdą ponowną lekturą w tych opowiadaniach można będzie odnaleźć coś, czego nie widziało się za pierwszym razem.

„Fauna Północy” Andrea Lundgren, tłumaczenia: Karolina Ancerowicz, Natalia Dąbrowska, Diana Hasooni-Abood, Anna Kicka, Justyna Kwiatkowska, Przemysław Pożar, Agata Teperek, Martyna Wojciechowska, pod redakcją Justyny Czechowskiej, Wydawnictwo Pauza, 2020.

1 komentarz do “„Fauna Północy” Andrea Lundgren

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.